16/12/2022
Dziś nie przychodzę z historią, a z nowinką, która ufam, że szybko znajdzie wśród Was swych fanów. W moim aloesowym świecie pojawiła się nowa emulsja dla osób, które pragną zadbać o mięśnie i stawy, zwłaszcza gdy te są zmęczone po długim dniu lub trudnym treningu. Wcześniej opowiadałam Wam o emulsji rozgrzewająco-chłodzącej, którą stosowałam by ulżyć zakwasom, do inhalacji, na bóle głowy i do masażu. Moje lewe udo tego właśnie potrzebuje po środowej choreografii rodem z Broadwayu! 120% burleski w burlesce, a ja mam zajęcia na trzecim piętrze. Kilka wycieczek tam i z powrotem do pokoju nauczycielskiego dało mi się we znaki. Cieszę się, że ta nowość pojawiła się akurat teraz. Udo umiera, a roler się kurzy.
Skład tego cacka obejmuje mentol, olejek eukaliptusowy, kamforę, ekstrakt z rozmarynu i metylosulfonylometan, czyli MSM – organiczny związek siarki, który jest trzecim najobficiej obecnym w ludzkim ciele składnikiem mineralnym. W komentarzu proponuję link do zniżki dla osób, które jeszcze nie są moimi aloesowymi podopiecznymi, a które chętnie zaglądają na mój fanpage. Ofertę adresuję głównie do osób aktywnych. Link zadziała 10 razy, po więcej napiszcie do mnie na priv.
W nowej odsłonie pokazały się także pomadki aloesowe, które polecam zarówno na usta, jak i pod oczy, na spierzchnięte dłonie, czy na zmęczone katarem noski. Lepszych nie ma. Kto stosował, ten wie! Oba produkty to idealne pomysły na świąteczne prezenty.
O właśnie! Jak tam Wasze przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia? Ojjjj. Chyba jednak popłynę … . Bardzo lubię paczkomaty, które w minionych tygodniach, w związku zakupami zimowej odzieży i prezentami świątecznymi odwiedzamy niemal codziennie. Lubię je m.in. dlatego, że żaden kurier nie musi ryzykować dojazdu z górki do naszego domu, spod którego tylko nieliczni mogą wyjechać w obecnych warunkach drogowych. Na szczęście na podorędziu mamy gospodarza, pana Wacka, który pomaga potrzebującym w opresji i wyciąga im auta swym niezawodnym traktorem. Za traktorem zawsze biegnie jego mały biało-beżowy piesek Reksio. Krajobraz zaczarował śnieg, a mróz oszronił wszystkie pajęczyny, które oblepiają nasz dom. Według mojego męża wyglądają romantycznie. Nie wstawię fotki, bo wyglądają nieapetycznie i zdecydownie bardziej halloweenowo niż świątecznie.
Chociaż!... przypominam sobie lekcję o tematyce świątecznej, o różnych tradycjach związanych z celebrowaniem Bożego Narodzenia na świecie. Opowiadałam o dekorowaniu choinki pajęczynami. Gdzie to było? Za chwilkę to odszukam.
Otóż.... okazuje się, że warto mić na choince pająka:) Zabobony są wszechobecne w ludowej obyczajowości i bardzo mnie to ciekawi. Symbolika niektórych przedmiotów może zadziwić.
Znalzłam taką o to historię...
"Biedna kobieta z gromadką dzieci szykowała się do Bożego Narodzenia. Niestety mąż kobiety zmarł, a sama nie potrafiła zapewnić dzieciom wielu przyjemności tj. kupienie świątecznego drzewka. Dlatego pewnego roku gdy jej synek zobaczył, że z ich ziemi wyrasta jodła, ucieszył się, że będą mogli mieć własną choinkę. Dzieci zawsze dbały o roślinę, a kiedy wreszcie choinka była na tyle duża, że mogli ją ściąć i wnieść do domu, radości nie było końca. Jednak kiedy drzewko znalazło się w domu, dzieci były nieco rozczarowane, że choinka nie wygląda tak jak sobie wymarzyły – kobiety nie było stać na kupienie żadnych dekoracji, więc na drzewku znajdowało się tylko kilka ręcznie zrobionych dekoracji. Drzewko znajdowało się w pokoju gościnnym, a kobieta bardzo się smuciła, że kolejny raz nie może zapewnić swoim dzieciom tego czego tak bardzo pragną. Ciągle rozmyślała, że gdyby nie brak pieniędzy jej dzieci miałyby godne życie.
Nagle pająk mieszkający w rogu pokoju usłyszał płacz dzieci oraz wdowy. Owad nie zastanawiał się długo i zdecydował się pomóc. Mały insekt pracował przez całą noc, aby upleść piękne wzory na choince, które pięknie się mieniły. Na drugi dzień, kiedy dzieci się obudziły, nie mogły uwierzyć własnym oczom. Choinka była udekorowana w piękny i niezwykły sposób. Pociechy zawołały mamę, a kiedy kobieta zobaczyła drzewko, nie wiedziała co powiedzieć. Jedno z dzieci zdecydowało się otworzyć okno, aby zobaczyć jak dekoracje będą magicznie mienić się w blasku słońca. Kiedy promienie słońca wpadły do mieszkania, pajęczyna zamieniła się w złoto, a kobieta nigdy więcej nie martwiła się, że nie będzie jej stać na wychowanie swoich dzieci. Od tej pory pająk lub pajęczyna na choince mają symbolizować dobrobyt i bogactwo. "(Kochanie nie sugeruj się tą legendą ani ani!)
W jakim to kraju? Skąd pochodzi ta opowieść? 3 osoby, które odpowiedzą poprawnie, otrzymają ode mnie pomadkę w prezencie.
Wczoraj rano było tu -15 stopni. Cudownie! Odśnieżyłam dziś taras, na którym chcę zrobić ślizgawkę dla dzieci. Powietrze jest zdrowe, w domu jest ciepło. Święta malują się bardzo rodzinnie, towarzysko i pysznie.
Życzę Wam radości Oczekiwania i pięknej czwartej niedzieli Adwentu.
Kamil