06/06/2026
📚 Poczytajmy w wakacje #2
Tym razem Fibi nie była sceptyczna.
Położyła się obok książki i wyglądała tak, jakby chciała przypomnieć mi coś, o czym Olga Tokarczuk pisze od lat: świat nie składa się wyłącznie z ludzi.
🐾🌿📖 "Czuły narrator” to książka, do której warto wracać. Nie dlatego, że pomoże zdać egzamin, ale dlatego, że pomaga spojrzeć na rzeczywistość trochę szerzej.
Tokarczuk pisze o opowieściach, literaturze i narracji, ale tak naprawdę mówi o uważności. O dostrzeganiu powiązań między ludźmi, zwierzętami, miejscami i historiami.
To jedna z tych książek, po których nie ma się poczucia: „dowiedziałam się czegoś nowego”. Raczej: „zaczęłam patrzeć trochę inaczej”.
Polecam ją szczególnie przyszłorocznym maturzystom. Nie jako lekturę obowiązkową, lecz jako przypomnienie, że literatura nie służy wyłącznie do zdawania egzaminów.
Czasem pomaga po prostu lepiej rozumieć świat.
A Fibi? Fibi uważa, że czułość najlepiej wyraża się przez spacer, miskę i obecność. I szczerze mówiąc, trudno polemizować z taką interpretacją. 🐾❤️
CzytamBoLubię ZeszytDoPolskiego
02/06/2026
📚 Poczytajmy w wakacje #1
Przez lata Szekspir kojarzył mi się przede wszystkim z lekcjami języka polskiego, szkolnymi analizami i pytaniami egzaminacyjnymi. Tym większym zaskoczeniem okazała się dla mnie książka „Szekspir i psychologia” autorstwa Philipa Zimbardo i Roberta Johnsona.
Autorzy pokazują, że bohaterowie dramatów Szekspira nie są jedynie postaciami literackimi, ale niezwykle trafnymi portretami ludzkiej natury. Ambicja Makbeta, zazdrość Otella, rozterki Hamleta czy szaleństwo Króla Leara można analizować nie tylko z perspektywy literaturoznawstwa, lecz także psychologii.
To lektura, która przypomina, dlaczego wielka literatura nie starzeje się mimo upływu wieków. Zmieniają się realia, technologie i obyczaje, ale ludzkie emocje, lęki, pragnienia oraz konflikty pozostają zaskakująco podobne.
Polecam tę książkę nie tylko przyszłorocznym maturzystom, lecz wszystkim, którzy lubią odkrywać nowe znaczenia w dobrze znanych tekstach kultury.
A na zdjęciu moja surowa recenzentka Fibi. Po wnikliwej analizie okładki nie wyraziła jednoznacznej opinii, ale pozwoliła mi czytać dalej. 🐾📖
Psychologia Książki ZeszytDoPolskiego
31/05/2026
Z okazji Dnia Dziecka Pismo udostępnia w całości artykuł Marty Hawranek "Co dzieci robią na WhatsAppie", warto przeczytać. https://www.facebook.com/share/1C367XDjBZ/
[OTWARTY TEKST] Przem*c rówieśnicza, treści nieodpowiednie dla wieku, presja bycia cały czas online i ciągłe FOMO. Dlaczego zgadzamy się na to, by nasze dzieci korzystały z grup na internetowych komunikatorach?
Z okazji Dnia Dziecka reportaż Mai Hawranek udostępniamy bezpłatnie dla wszystkich.
Przeczytajcie koniecznie ⭣
27/05/2026
Ostatnio krąży trend "Narysuj mnie jako postać, wykorzystując wszystko, co o mnie wiesz”. Brzmi niewinnie, trochę zabawa, trochę autoportret, trochę cyfrowy narcyzm w wersji ładnie oprawionej, ale edukacyjnie to jest znacznie ciekawsze niż kolejna viralowa grafika, bo tu nie chodzi tylko o obrazek, tylko o pytanie: co algorytm potrafi z nas wyczytać?
W moim przypadku AI dostało do ręki całkiem pokaźny pakiet: szkoła, literatura, matura, dyrektorskie decyzje, drukarka z własnym charakterem, kawa, ogród, książki, ironia i wieczne „ogarniemy”.
I wyszła postać, nieeidealna ani w pełni podobna. Trochę ja, trochę bohaterka edukacyjnego uniwersum, trochę „Pani Dyrektor cinematic universe”, ale właśnie to jest ciekawe: AI nie tworzy prawdy o człowieku. Ono tworzy interpretację danych, a to już jest bardzo dobry punkt wyjścia do rozmowy z uczniami. Można zapytać, czy taki obraz jest portretem, czy interpretacją? Czy AI pokazuje nas, czy raczej nasze cyfrowe ślady?
Czy algorytm rozumie osobowość, czy tylko rozpoznaje wzorce?
Co zostaje pominięte, uproszczone, upiększone albo stereotypizowane?
Czy można „przeczytać” człowieka tak, jak czyta się tekst kultury? I tutaj nagle trend z internetu staje się lekcją o autoportrecie, narracji, tożsamości, reprezentacji, stylizacji i krytycznym myśleniu.
Bo AI świetnie nadaje się nie tylko do tworzenia efektownych obrazków, Nadaje się też do zadawania niewygodnych pytań.
Na przykład: czy naprawdę wiemy, jaki obraz siebie zostawiamy w sieci?
Apo drugie, czy umiemy odróżnić siebie od własnej stylizacji?
Bo może najciekawsze w tym trendzie nie jest to, że AI nas rysuje tylko, że możemy zobaczyć, jak zostaliśmy przeczytani.
A potem jak na dobrej lekcji polskiego zapytajmy, kto mówi, do kogo, w jakim celu i jakimi środkami? Tylko tym razem tekstem jesteśmy my.
21/05/2026
Zrozumieliście tematy z rozszerzonego polskiego, to jesteście hiperhumanistami i megaintelektualistami. I taką diagnozę to ja szanuję 😇
20/05/2026
Dzisiejsza matura rozszerzona z języka polskiego po raz kolejny pokazała, że egzamin nie sprawdza przede wszystkim pamięci do streszczeń, ale umiejętność interpretowania mechanizmów literatury.
Groteska i demitologizacja okazały się tematami wymagającymi od maturzystów nie tylko znajomości lektur, lecz także rozumienia, po co autor deformuje rzeczywistość, obala utrwalone wyobrażenia albo konfrontuje mit z doświadczeniem człowieka.
To były tematy o funkcji literatury:
o tym, że groteska potrafi trafniej niż realizm pokazać absurd świata, a demitologizacja nie musi niszczyć wartości i często prowadzi do tworzenia nowych, bardziej krytycznych i wieloznacznych sensów.
I chyba właśnie dlatego rozszerzenie z języka polskiego pozostaje jednym z najbardziej wymagających egzaminów: premiuje nie odtwarzanie gotowych schematów, lecz samodzielność myślenia, umiejętność budowania argumentacji i świadome czytanie kultury. 📚
19/05/2026
📚 Narracja to nie tylko „kto opowiada”, to sposób widzenia świata.
Narrator może być wszechwiedzący, ograniczony, niewiarygodny, może ukrywać informacje albo manipulować odbiorcą. I właśnie dlatego narracja wpływa na interpretację bardziej, niż wielu maturzystów przypuszcza.
Inaczej odbieramy rzeczywistość w: – „Lalce”, gdzie świat oglądamy między innymi przez pamiętnik Rzeckiego,
– „Sklepach cynamonowych”, w ktorych narrator mitologizuje dzieciństwo,
– „Innym świecie”, gdzie autobiograficzna narracja buduje autentyzm doświadczenia łagru.
Narracja nie jest więc „technicznym dodatkiem”.
To filtr, przez który literatura pokazuje człowieka, historię i emocje,
Na maturze warto pytać: kto opowiada?
z jakiej perspektywy?
co narrator wie, a czego nie wie?
jak sposób narracji wpływa na odbiór świata przedstawionego?
Bo bardzo często interpretacja zaczyna się właśnie tam.
15/05/2026
Czy groteska, oniryzm, baśniowość, fantastyka i parabola to to samo?
Nie. I właśnie dlatego warto je rozróżniać przed maturą. 🎭✨ W literaturze świat przedstawiony nie zawsze musi działać według zasad realizmu. Czasem zostaje zdeformowany, odrealniony, podporządkowany logice snu, baśni, symbolu albo ukrytego sensu.
I tu zaczyna się piękna maturalna robota.
Fantastyka to pojęcie najszersze. Oznacza obecność elementów niemożliwych w świecie empirycznym: duchów, diabłów, czarów, zjawisk nadprzyrodzonych, cudownych albo niewytłumaczalnych.
Baśniowość to szczególny typ fantastyki. Świat działa tu według logiki baśni: pojawia się próba, przemiana, kara, nagroda, cudowność i wyraźniejszy porządek dobra oraz zła.
Oniryzm to kreowanie świata na wzór snu. Rzeczywistość jest płynna, nielogiczna, obrazowa, czasem niepokojąca. Nie musi prowadzić do morału — raczej pokazuje pamięć, podświadomość, lęki albo wyobraźnię.
Groteska deformuje świat. Łączy śmiech z lękiem, absurd z grozą, komizm z makabrą. Nie chodzi tylko o to, żeby było śmiesznie. Groteska pokazuje, że coś w świecie, języku albo wartościach jest „popsute”.
Parabola działa inaczej: to cała opowieść zbudowana dwupoziomowo. Ma sens dosłowny i sens ukryty — moralny, filozoficzny, religijny albo egzystencjalny. Dlatego „Dżuma” może być opowieścią o epidemii, ale też parabolą zła, odpowiedzialności i solidarności.
Najprościej:
Fantastyka = elementy nierealistyczne.
Baśniowość = fantastyka uporządkowana jak baśń.
Oniryzm = świat jak sen.
Groteska = świat zdeformowany i niepokojąco śmieszny.
Parabola = opowieść z ukrytym, uniwersalnym sensem.
Na maturze nie wystarczy napisać: „w utworze są elementy nierealistyczne”. Trzeba pokazać, jaką funkcję pełnią.
Bo inaczej oniryzm pomyli się z baśnią, baśniowość z fantastyką, groteska z komizmem, a parabola z symbolem.
A wtedy egzaminator może mieć minę jak Bladaczka po usłyszeniu samodzielnej interpretacji Słowackiego. 😉
14/05/2026
Mitologizacja i demitologizacja — brzmi groźnie, ale na rozszerzeniu z polskiego może być złotem.
Literatura czasem tworzy mit: uwzniośla bohatera, wydarzenie, miejsce albo doświadczenie.
A czasem robi coś odwrotnego — odbiera patos, pokazuje pęknięcia, rozbraja legendę.
I właśnie o to chodzi na rozszerzeniu: nie tylko znać lekturę, ale rozumieć, jak tekst buduje sensy.
13/05/2026
Groteska na maturze rozszerzonej to nie „dziwność” ani literacki chaos dla samego chaosu.
To kategoria estetyczna, która pozwala pokazać świat zdeformowany, absurdalny, pozbawiony stabilnego porządku — a czasem także człowieka uwięzionego w systemie, formie albo społecznych rolach.
Wrzucam krótką ściągę: 📚 jakie lektury pasują do groteski,
✍️ jak o niej pisać,
🧠 i czego unikać w wypracowaniu.
Bo na rozszerzeniu nie wystarczy napisać: „utwór jest groteskowy”. Trzeba jeszcze pokazać, co groteska mówi o świecie i człowieku.
groteska lektury