24/11/2025
💔 Prawdziwa historia Pani Gosi. I ważna przestroga.
Pani Gosia płaciła za prąd około 400 zł miesięcznie.
Miała małą instalację — 3 kW fotowoltaiki. Chciała tylko jedno: zmniejszyć rachunki.
I wtedy przyjechał „przedstawiciel”.
Obiecał cuda.
A próbował sprzedać jej:
❗ dodatkowe 3 kW fotowoltaiki
❗ 5 kW magazynu energii
❗ za… 65 000 zł
To nie wszystko.
Ten sam człowiek próbował wcisnąć jej dwa kredyty, które razem miały kosztować ją prawie 800 zł miesięcznie.
I wmówił jej, że będzie płacić już tylko raty, a rachunków za prąd… „nie będzie”.
Brzmi pięknie?
Tyle że to październik.
W sezonie, w którym nikt nie produkuje tyle prądu, żeby pokryć rachunki, nawet przy najlepszym systemie, a już na pewno nie przy tym, co próbowano jej sprzedać.
A odkupu po dobrej cenie – nawet nie zaproponował.
Gdy go wysłuchała, Pani Gosia była pewna, że zrobi interes życia.
A tak naprawdę… miała zostać z wyższymi kosztami niż wcześniej, dwoma kredytami i instalacją, która nie rozwiązałaby jej problemu.
Na szczęście trafiła do mnie.
Usiadłyśmy, policzyłyśmy wszystko od początku.
I wiecie co?
🔒 Anulowaliśmy całą tę „ofertę”.
Pani Gosia nie wpadła w kredyty, nie straciła dziesiątek tysięcy złotych i nie została z niewydolnym systemem, który nic by nie zmienił.
⚠️ Piszę to, bo takich historii jest coraz więcej.
Magazyn energii, fotowoltaika, spółdzielnie — wszystko to może być świetne.
Ale tylko wtedy, gdy jest dobrane uczciwie, z głową i do realnych potrzeb domu.
Pani Gosia dziś ma spokój.
A ja cieszę się, że mogłem pomóc i zatrzymać coś, co mogło skończyć się tragedią dla jej budżetu.
Jeśli masz wątpliwości co do swojej oferty – napisz.
Lepiej sprawdzić dwa razy niż żałować przez lata. ⚡💛