29/10/2019
*JESTEM DOŚĆ SILNY ŻEBY PODNIEŚĆ 250 KG ALE JUŻ NIE DOŚĆ SILNY ŻEBY TE 250 KG ZDJĄĆ Z GRYFU*
Takim tytułem pragnę rozpocząć dzisiejszy wpis!
Z mojej wiedzy przekazywanej mi od dzieciństwa wynika, że zasady dobrego wychowania mówią aby sprzątać po sobie w momencie kiedy zakończymy aktywność związaną z używaniem konkretnego przedmiotu. Zostałem również nauczony życzliwego podejścia i kulturalnego zachowania 🙂
❗️Sytuacja z dnia wczorajszego ❗️
Odbywałem trening razem z moim znajomym. Zamierzałem skorzystać z ławki płaskiej, w tym momencie korzystał z niej jakiś gość. Zapytałem czy mogę się przyłączyć żeby korzystać na zmianę. Gość popatrzył krzywo i powiedział tylko krótkie „No”. Miał założone na sztangę około 130 kg. Po skończonej jego serii podszedłem licząc, że pomoże i zdejmie z drugiej strony część obciążenia. Przeliczyłem się, kolega głęboko westchnął, obrócił się na pięcie i gdzieś odszedł. Pomyślałem „no spoko, w zasadzie to nic złego”. Zdjąłem część obciążenia i rozpocząłem serie. Zakończyłem ją, po czym stanąłem obok znajomego czekając aż gość wróci żeby pomoc mu spowrotem nałożyć jego obciążenie. Zobaczyłem że wraca, podszedłem do ławki, i wtedy usłyszałem krzyk „TEEEE POZAKŁADAJ MI TO!”. Zdębiałem. Pomyślałem wtedy „Słucham? Ja mam sam ci zakładać TWOJE obciążenie które wynosi koło 180 kg podczas gdy ty nawet nie raczyłeś pomoc mi ze zdjęciem jego części kiedy była moja kolej?”. Moim zdaniem ŻART, więc powiedziałem gościowi co myśle na ten temat. Zmierzył mnie wzrokiem, nic nie powiedział i złapał za obciążenie. Ja wrzuciłem mu jeden talerz i odszedłem. Poszedłem w kierunku innego ćwiczenia, uznałem ze nie ma sensu użerać się z kimś takim. Wykonywałem spokojnie trening. Czas mijał, 10 minut, 30 minut, 50 minut a gość jak zajmował ławkę tak zajmował. BA! Żeby jeszcze chociaż przez większość czasu coś na niej robił, z 50 minut zajmowania conajmiej 20 poświęcił na sprawdzanie telefonu bądź rozmowę. No trudno, bywają i tacy. Sama sytuacja nie byłaby może jeszcze tak żałosna, gdyby nie to ze po skończonym korzystaniu z ławki gość zostawił ją w takim stanie w jakim skończył ostatnią serie. Z nałożonym obciążeniem około 250kg.... ŻAŁOSNE! Na dodatek podchodząc do mnie i znajomego trenujących obok, usiadł sobie wygodnie na małej ławeczce i niczym po zabijającym treningu nóg powiedział żeby podać mu sztangę łamaną, która była odłożona na stojak oddalony o dobre kilka metrów. SAY WHAT?! Że co takiego?! SZCZYT...
Apeluje do wszystkich! Zachowujcie kulturę, pozostawiajcie miejsce pracy czyste, odkładajcie używany sprzęt! Natomiast do wszystkich którzy już to robią bo zostało już im zaszczepione porządne zachowanie: zwracajcie uwagę tym którzy tego nie robią i bądźcie dla nich przykładem!
Kurtyna, Dziękuje!