No to sprawdzam - wiem co jem

No to sprawdzam - wiem co jem Zespół doświadczonych audytorów ds. bezpiecznej produkcji żywności dzieli się swoim doświadczeniem.

Jak wybrać skuteczny produkt na odporność dla swojego dziecka- niektóre wybory mogą być naprawdę groźne(w tym poście zna...
26/10/2024

Jak wybrać skuteczny produkt na odporność dla swojego dziecka
- niektóre wybory mogą być naprawdę groźne
(w tym poście znajdziesz opis powszechnie polecanego produktu na odporność, którego Twoje dziecko nigdy nie powinno brać)

Zanim uderzę z grubej rury i napiszę, że bardzo często 💸 ważniejsza jest sprzedaż a Twoje dziecko to tylko liczba w ich Excelu…. 😡

Złoszczę się za każdym razem, kiedy widzę takie rzeczy. Bo choć ja mam przepisy dotyczące żywności w małym palcu, ile Mam da się nabrać?

Ilu Rodziców będzie podawało aloes, bo „tak mówiła teściowa”, „babcia tak robiła”, „mama mi podawała”, “inne mamy chwalą”…?

I w końcu, ilu Rodziców zaufa blogom prowadzonym przy internetowych aptekach, gdzie można znaleźć informacje, że aloes to od 3 roku życia...

Odkąd zaczęłam się zajmować nadzorem nad suplementami diety, najczęściej słyszę:

Co mam podać dziecku, żeby przestało chorować?
Jaki jest najlepszy suplement na odporność?
Poleć coś, please.

Kiedy tylko zacznie się jesień, nie ma dnia żeby mnie ktoś nie zapytał o najlepszy suplement. Przecież pracujesz z producentami suplementów, olejów nadzorujesz ich wprowadzanie na rynek, musisz wiedzieć który jest najlepszy…

Zgadza się, na co dzień nadzoruję produkcję suplementów diety, dbam o bezpieczeństwo, sprawdzam etykiety i jako audytor zaglądam tam, gdzie nikt w zasadzie nie ma dostępu. I chociaż moja wiedza na temat suplementów diety i produktów żywnościowych jest ogromna, nie odpowiadam na pytanie i dlaczego tak jest, wyjaśnię obszernie na szkoleniu dla Rodziców, które poprowadzę już 7 listopada (czwartek).

Nie polecam nikomu żadnych konkretnych suplementów, nie rekomenduję żadnych marek.
Jako audytor zachowuję maksymalną transparentność, jestem neutralna i niemal przezroczysta pod tym względem. Nie powiem Ci, który jest najlepszy, bo to zawsze będzie subiektywne, ale dam Ci wiedzę, dzięki której sama ocenisz, czy dany suplement to hit czy kit, czy warto kupić ten olej, ten sok, czy lepiej sobie odpuścić.

Moja transparentność niektórych mocno wkurza, ale to właśnie ona zagwarantuje Ci, że nigdy w moich materiałach nie pojawi się logo żadnego producenta, że nie podpiszę kontraktu na reklamę (to z miejsca zdyskwalifikowałoby mnie jako audytora, straciłabym swoją pozycję no i pracę) i nie będę tu ani nigdzie indziej promowała żadnych konkretnych produktów.

Żeby jednak nie zostawiać Cię tak z niczym, dam Ci kilka wskazówek, które możesz wykorzystać podczas najbliższych zakupów.

Zapraszam na szkolenie dla Rodziców, które poprowadzę już 7 listopada o godz. 19 (link do szkolenia wyślę w osobnej wiadomości)

W Internecie można znaleźć tysiące produktów na poprawę odporności dla dzieci.

Tylko który z nich jest skuteczny dla Twojego dziecka?
Oj, doskonale pamiętam, jak to było kiedy moi chłopcy byli mali. Nigdy nie zapomnę tych chwil, kiedy musiałam się zastanawiać, czy zająć się nimi, czy pracować – w pracy nikogo nie obchodziło, że dzieci chore, liczył się tylko projekt i terminy.

Dlatego nie dziwi mnie zupełnie, że bezsilne wobec wiecznie nawracających infekcji Mamy, próbują każdego sposobu, który da im nadzieję na przerwanie tego maratonu chorób.

Na Facebooku jest dużo grup poświęconych odporności dzieci, niektóre liczą sobie ponad 70 tys. zdesperowanych wiecznym chorowaniem Rodziców, szuka odpowiedzi na pytanie:

Co podać dziecku, żeby nie chorowało?

Odpowiedzi są liczne, wiele Mam hojnie dzieli się swoim doświadczeniem, polecając całą gamę produktów na odporność: najczęściej są to suplementy diety, ale i oleje, syrop z sosny, olejki aromatyczne czy zwyczajne produkty spożywcze.

Szukam domowych sposobów na odporność dla 5-latki

Czy [tu pada nazwa konkretnego preparatu] jest dobry?

Padają też pytania bardzo konkretne, na przykład:

Czym się różni colostrum od laktoferyny?

Czy mogę podać dziecku (3 lata) wyciąg z aloesu? Teściowa mi tak doradziła.

Czy mój 4-latek może brać Oxymel?

I bardzo się cieszę, że Mamy tak sobie pomagają. Ba, nawet zazdroszczę młodym Mamom, że mają teraz takie możliwości, że nie są zdane same na siebie.

Mam tylko jedną uwagę:

Powszechna wiedza o produktach dla dzieci na odporność jest wybiórcza i niekompletna.
Królują półprawdy, niesprawdzone informacje, mylne porcjowanie czy polecajki, które mogą być groźne dla dziecka, jak chociażby aloes, którego polecanie doprowadza mnie do szewskiej pasji.

O co chodzi z tym aloesem?

Kiedy wygooglasz sobie frazę “aloes właściwości” przeczytasz, że aloes wykazuje m.in. działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Ponadto jest stosowany jako środek ułatwiający gojenie się ran, działający ochronnie na skórę oraz poprawiający motorykę przewodu pokarmowego.

Wygląda dobrze, prawda?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że teściowa miała rację, moja mama miała rację, koleżanki mają rację i te wszystkie mamy, które ten aloes polecają też miały rację.

Twoją uwagę może uśpić jeszcze jeden fakt: na pierwszej stronie wyników na tę frazę “aloes dla dzieci” znajdziesz wiele aptek internetowych.

Kto jak kto, ale przecież apteka kojarzona jest ze starannością, jakością i rzetelnością, więc możesz ocenić te dane jako wiarygodne.

Na niektórych stronach ( najczęściej są to apteki internetowe, o zgrozo) pojawia się informacja, że sok z aloesu można podawać dzieciom od 3 roku życia.

Tymczasem oficjalne zalecenia zabraniają podawania dzieciom soku, ekstraktów i żelu jako składników suplementu diety. Zgodnie z nimi każdy suplement diety zawierający aloes musi spełnić określone warunki. Suplementy diety z aloesu muszą... zresztą co ja się tu będę wymądrzała, sama zobacz.

To decyzja z 2019 roku, wydawać by się mogło, że to wystarczająco dużo czasu, żeby wszyscy producenci, dystrybutorzy zorientowali się, o co chodzi.

Ale się nie zorientowali, skoro po tylu latach aloes dla dzieci to jeden z najczęściej polecanych produktów. Rodzice wciąż o niego pytają, jak widać...

I jak tu się nie denerwować?
Nie, nie na Rodziców.

Tylko na tych wszystkich sprzedawców i producentów, którzy wykorzystując luki w przepisach wprowadzają aloes jako produkt dla dzieci... i na te opłacone internetowe trolle, które podszywają się pod rodziców i polecają jeden konkretny produkt, oczywiście konkretnego producenta.

Dlatego, zanim skusisz się, żeby podać dziecku jakiś polecany specyfik na odporność, sprawdź czy jest bezpieczny i czy podawanie go dziecku mam sens?

Możesz na przykład napisać do mnie albo przyjść na szkolenie, które organizuję dla Rodziców, takich jak Ty.

Jak więc wybrać skuteczny produkt na odporność dla swojego dziecka?
Nie ufaj ślepo rekomendacjom postronnych osób – nawet jeśli mają jak najlepsze intencje, mogą się mylić.

Zwróć uwagę na wszystkie substancje dodatkowe, które zostały wykorzystane w produkcie spożywczym. Niektóre z nich powodują olbrzymie spustoszenie w mikrobiocie dziecka, a to właśnie tam jest centrum odporności.

I pamiętaj, żeby przyjść na moje szkolenie dla Rodziców – już 7 listopada o godz. 19.00

Dostaniesz same konkrety, żadnego lania wody i rozwiązanie, które wdrożysz podczas najbliższych zakupów.

A zanim skusisz się, żeby podać dziecku jakiś polecany specyfik na odporność, sprawdź czy jest bezpieczny i czy podawanie go dziecku go mam sens?

Możesz na przykład napisać do mnie albo przyjść na szkolenie, które organizuję dla Rodziców, takich jak Ty.

15/10/2024

💡 Czy wiesz, że forma magnezu ma ogromne znaczenie dla jego przyswajalności? Nie wszystkie suplementy magnezowe są równe, dlatego warto zwrócić uwagę na to, jaką formę wybierasz! 🧠✨

Generalna zasada jest taka, że formy organiczne są lepiej przyswajalne.

🔸 Formy organiczne magnezu:

1. Cytrynian magnezu – 30-40% przyswajalności 🍋
2. Glicynian magnezu – 80-90%, najlepsza forma! 💯
3. Mleczan magnezu – 30-50%
4. Asparaginian magnezu – 40-50%
5. Orotan magnezu – 20-40%

🔹 Formy nieorganiczne magnezu:

1. Tlenek magnezu – tylko 4% 🚫
2. Chlorek magnezu – 12-16%
3. Siarczan magnezu – 4-10%
4. Węglan magnezu – 30%

Dobry i odpowiedzialny producent powinien wskazać na etykiecie formę chemiczną magnezu i ilość jonów magnezu.

Przykład

W 100 mg glicynianu magnezu znajdziemy ok. 14mg magnezu oraz ok. 86mg glicyny. Zatem na etykiecie powinna być informacja, że w 100 mg glicynianu magnezu jest 14 mg jonów magnezu. I tej informacji właśnie szukajcie - o ilości jonów magnezu.

A audytorskiego doświadczenia powiem, że te kluczowe informacje są nierzetelnie przedstawiane lub pomijane.

Kupowanie produktów zawierających tlenek magnezu pozbawione jest większego sensu, ale sprawdźcie w drogeriach i sklepach, ile produktów z magnezem zawiera właśnie tlenek magnezu...

12/10/2024

KLASY JAJ – co oznaczają i jak czytać oznaczenia? 🥚🔍

Zastanawiasz się, co oznaczają pieczątki na skorupkach jaj? Te małe kody to klucz do ważnych informacji o pochodzeniu i jakości jaj, które kupujesz. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci lepiej zrozumieć, jakie jaja trafiają do Twojego koszyka! 🛒

Klasy jaj:

🥚 Klasa A – jaja najwyższej jakości przeznaczone do bezpośredniej sprzedaży dla konsumenta. To te, które znajdziesz w sklepach.

🥚 Klasa B – jaja nie spełniające wymogów klasy A, przeznaczone wyłącznie do celów przemysłowych (spożywczych i niespożywczych).

🥚 Klasa C – tzw. jaja przemysłowe, które również trafiają tylko do przetwórstwa.

Numery na skorupkach – co oznaczają?

Na skorupkach jaj znajdziesz kody, które informują o sposobie chowu kur:

0 – Jaja z chowu ekologicznego 🌿,
1 – Jaja z chowu na wolnym wybiegu 🐓,
2 – Jaja z chowu ściółkowego 🥚,
3 – Jaja z chowu klatkowego 🏠.
To ważna informacja, która pozwala świadomie wybierać jaja w zależności od tego, jak hodowane były kury.

Waga jaj – co oznacza?

Opakowanie często zawiera informację o klasie wagowej jaj:

XL – bardzo duże (73 g i więcej),
L – duże (63-73 g),
M – średnie (53-63 g),
S – małe (poniżej 53 g).
💡 Warto pamiętać, że na opakowaniu mogą znaleźć się również jaja o różnej wielkości – to całkowicie legalne, o ile podana jest minimalna masa netto całego opakowania.

Oznaczenia „bez GMO” – czy warto zwracać uwagę?

W ostatnich latach pojawiło się dużo etykiet, na których znajdziesz napisy typu „jaja bez GMO” lub „wolne od GMO”. Jednak wszystkie jaja dostępne na rynku są wolne od GMO – oznacza to, że żadne zwierzęta genetycznie modyfikowane nie są hodowane w Unii Europejskiej. Prawidłowym zapisem jest „wyprodukowano bez stosowania GMO”, co dotyczy paszy używanej do karmienia kur, a nie samych jaj.

Uwaga na chwyty marketingowe!

Etykiety na opakowaniach jaj często zawierają określenia takie jak „sielskie jaja”, „od szczęśliwych kur” czy „jaja wiejskie”. Te sformułowania mogą wprowadzać w błąd, sugerując, że jaja pochodzą od kur z wolnego wybiegu, podczas gdy często są to jaja z chowu klatkowego (oznaczone cyfrą „3” na skorupce). Dlatego zawsze sprawdzaj kod na skorupce, aby wiedzieć, co naprawdę kupujesz!

12/10/2024

Mąka ze świerszczy – zrównoważona alternatywa czy kontrowersja? 🦗🍽️

Od momentu, gdy w polskich mediach pojawiły się informacje o dopuszczeniu mąki ze świerszczy domowych na rynek unijny, wiele osób zareagowało z obawami. Czy jednak jest się czego bać? Mąka ze świerszczy, podobnie jak inne produkty z owadów, oferuje wiele korzyści, które warto poznać!

🌍 Dlaczego owady?

W obliczu rosnącej populacji, która do 2050 roku ma osiągnąć 9,7 miliarda, świat musi znaleźć alternatywne, zrównoważone źródła białka. Hodowla zwierząt niesie za sobą duże wyzwania środowiskowe – od nadmiernej emisji CO2 po zużycie zasobów naturalnych, takich jak woda i ziemia. Owady, takie jak świerszcze, mogą być odpowiedzią na ten problem!

🦗 Mąka ze świerszczy – co warto wiedzieć?

Unia Europejska, po opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), zezwoliła na dodatek mąki ze świerszczy domowych (Acheta domesticus) do wielu produktów spożywczych, takich jak pieczywo, ciasta czy gotowe zupy. To białko owadów charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą – jest źródłem pełnowartościowego białka, tłuszczu, witamin oraz minerałów. Dodatkowo jest bezglutenowe, co czyni je odpowiednim dla osób z celiakią 🌾🚫.

💡 Zalety mąki z owadów:

Zrównoważona produkcja – hodowla owadów wymaga mniej wody, miejsca i energii niż tradycyjna hodowla zwierząt, a także emituje mniej gazów cieplarnianych 🌱.
Wysoka zawartość białka – białko w mączkach owadzich waha się między 40 a 60%, co jest porównywalne do białka sojowego lub rybnego.
Bezglutenowość – mąka ze świerszczy jest naturalnie bezglutenowa, co sprawia, że jest bezpieczna dla osób z nietolerancją glutenu 🌾🚫.
Ekologiczne rozwiązanie – produkcja owadów ma niski wpływ na środowisko, co może przyczynić się do zmniejszenia presji na naturalne zasoby naszej planety.
🔔 Co z etykietami?

Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej, produkty zawierające mąkę ze świerszczy muszą być wyraźnie oznaczone na etykiecie. Informacja o obecności owadów musi być czytelna, a dodatkowo należy ostrzec konsumentów o możliwości wystąpienia alergii, zwłaszcza u osób uczulonych na skorupiaki, mięczaki czy roztocza 🦀.

❗ Wady mąki z owadów:

Choć korzyści są znaczące, wprowadzenie owadów do żywności wciąż budzi wątpliwości. Dla wielu konsumentów jedzenie owadów nadal kojarzy się z egzotyką, a nawet budzi obrzydzenie. Ponadto, chityna zawarta w pancerzach owadów może wywoływać reakcje alergiczne, choć można ją usunąć podczas produkcji.

Mąka ze świerszczy i inne produkty z owadów to obiecująca, zrównoważona alternatywa dla tradycyjnych źródeł białka. Oprócz wysokiej wartości odżywczej, ich produkcja jest bardziej przyjazna dla środowiska. Choć produkty te mogą budzić kontrowersje, warto zwrócić uwagę na ich zalety – być może to właśnie owady są przyszłością zrównoważonego żywienia! 🌿🌍

Co myślisz o tej alternatywie? Czy spróbowałbyś mąki z owadów? Daj znać w komentarzu! 💬👇

12/10/2024

Ziele glistnika – możliwe ograniczenia? 🌿❗

Chelidonium majus L., znane również jako glistnik pospolity lub jaskółcze ziele, od wieków było stosowane w tradycyjnej medycynie, jednak najnowsze przepisy nakładają ograniczenia na jego wykorzystanie w suplementach diety. Oto, co warto wiedzieć o tej roślinie i zmianach prawnych z nią związanych.

🔍 Zmiana w przepisach:

Ziele glistnika zostało dodane do listy substancji roślinnych, które nie mogą być stosowane w suplementach diety w Polsce. Jest to decyzja oparta na uchwale Zespołu ds. Suplementów Diety z sierpnia 2021 r. 🌱📜.

Dlaczego tak się stało? Roślina ta zawiera substancje aktywne, takie jak alkaloidy benzofenantrydynowe (chelidonina, chelerytryna, sangwinaryna) oraz pochodne protoberberyny (berberyna), które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza przy długotrwałym stosowaniu w suplementach diety.

⚖️ Ziele glistnika a regulacje w innych krajach:

Czechy: Całkowity zakaz stosowania tej rośliny w suplementach diety.
Niemcy: Roślina podlega szczególnym regulacjom, ograniczającym jej zastosowanie.
Ponadto ziele glistnika znajduje się w kompendium EFSA dotyczącym roślin, które mogą stanowić ryzyko dla zdrowia, jeśli są wykorzystywane w produkcji żywności i suplementów diety. 🍃

💡 Opinia Rady – co warto wiedzieć?

Warto podkreślić, że decyzje dotyczące wprowadzenia takich regulacji są wspierane przez opinię Rady ds. Suplementów Diety, która pełni jedynie funkcję doradczą. Ostateczne decyzje o zakazach i ograniczeniach podejmowane są przez odpowiednie instytucje prawne.

12/10/2024

Algi – przyszłość zrównoważonego białka! 🌿🍽️

Czy wiesz, że algi mogą stanowić obiecującą, zrównoważoną alternatywę dla tradycyjnych źródeł białka, takich jak soja? 💡 Najnowsze badania przeprowadzone przez Singapurski Instytut Innowacji Żywności i Biotechnologii (SIFBI) we współpracy z Nową Zelandią pokazują, że białka z alg mają nie tylko korzystny wpływ na metabolizm, ale także zdobywają przewagę pod względem smaku! 🍃

🔍 Czego dowiedzieli się naukowcy?

W badaniu wzięło udział 19 zdrowych mężczyzn, którzy spożywali posiłki wzbogacone białkami z alg (nori, Chlorella vulgaris) oraz białkiem sojowym, które pełniło rolę próby kontrolnej. Wyniki były obiecujące:

Smak: Posiłki z białkiem alg były oceniane lepiej pod względem smaku i posmaku niż te z soją. 🌊

Metabolizm: Poziomy glukozy i insuliny po posiłkach były podobne do tych po spożyciu białka sojowego, co oznacza, że algi mogą oferować takie same korzyści zdrowotne jak soja, ale z lepszym smakiem. 🍽️

💡 Dlaczego to ważne?

Alternatywa dla soi: Dla osób, które z różnych powodów nie mogą spożywać soi (np. alergie lub preferencje dietetyczne), algi mogą być doskonałym rozwiązaniem. ✅

Zrównoważony rozwój: Produkcja alg ma niski wpływ na środowisko, co oznacza mniejszą emisję CO2 i mniejsze zużycie zasobów naturalnych 🌍. Algi mogą być kluczowym składnikiem w walce o bardziej ekologiczne rolnictwo i zrównoważoną żywność przyszłości.

Przyszłość żywności: Wyniki badań pokazują, że białka z alg mogą odegrać ważną rolę w przyszłych produktach spożywczych, zwłaszcza w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na alternatywne źródła białka.

12/10/2024

Roślinny „kotlet” i „kiełbasa” mogą pojawiać się na etykietach produktów żywnościowych! 🌿🍽️

W wyroku w sprawie C-438/23, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił, że państwa członkowskie nie mogą zakazywać używania nazw tradycyjnie związanych z produktami pochodzenia zwierzęcego do oznaczania produktów na bazie białka roślinnego, takich jak „kotlet” czy „kiełbasa”. 🌱🥩

🔍 Tło sprawy:

Francja chciała zakazać używania terminów, takich jak „kotlet” czy „kiełbasa” w kontekście produktów roślinnych, nawet jeśli byłyby one oznaczone jako np. „sojowy kotlet” czy „roślinna kiełbasa”. Celem było, jak twierdził francuski rząd, ochrona przejrzystości informacji na temat żywności. Jednakże wiele organizacji wegetariańskich oraz producenci roślinnych zamienników mięsa, jak Beyond Meat, zakwestionowali te przepisy, twierdząc, że są sprzeczne z regulacjami UE dotyczącymi etykietowania żywności. 📝

⚖️ Wyrok Trybunału:

Trybunał orzekł, że w sytuacji, gdy brak jest przepisów unijnych definiujących takie nazwy, państwa członkowskie nie mogą wprowadzać zakazu używania tych terminów w odniesieniu do produktów roślinnych. Oznacza to, że produkty roślinne mogą być nadal nazywane tradycyjnymi terminami, o ile ich etykiety są jasne i nie wprowadzają konsumentów w błąd. 🌍

💡 Co to oznacza dla konsumentów i producentów?

Konsument może nadal spotkać produkty roślinne opisane jako „kiełbasa” czy „kotlet”, co ułatwia ich identyfikację i wybór.
Producenci roślinnych zamienników mięsa mają prawo używać tych nazw, o ile etykieta jasno wskazuje, że produkt jest pochodzenia roślinnego. 🌿
To ważny krok w rozwoju rynku produktów roślinnych, który zapewnia równe szanse dla producentów alternatyw mięsa i ułatwia konsumentom wybór produktów zgodnych z ich dietą. 👏

Czy używasz w swojej diecie produktów roślinnych? Co sądzisz o możliwości używania takich nazw jak „roślinna kiełbasa” czy „sojowy kotlet”? Daj znać w komentarzach! 💬👇

12/10/2024

📜 Dlaczego okratoksyna A bywa powodem wycofania produktów?

Zdarza się, że produkty spożywcze są wycofywane z rynku, gdy okratoksyna A zostanie wykryta w ilościach przekraczających dopuszczalne normy. To działanie prewencyjne, mające na celu ochronę konsumentów. W Unii Europejskiej obowiązują surowe przepisy, które regulują dopuszczalne poziomy okratoksyny A w żywności, co pomaga minimalizować ryzyko narażenia 🌍.

Okratoksyna A to toksyna produkowana przez niektóre pleśnie, która może występować w żywności, zwłaszcza jeśli nie jest ona odpowiednio przechowywana. Choć może brzmieć groźnie, ważne jest, aby zrozumieć, czym jest i jak unikać narażenia na nią, a nie wpadać w panikę.

🔍 Co to jest okratoksyna A?

Okratoksyna A (OTA) jest jedną z mikotoksyn, czyli substancji toksycznych wytwarzanych przez pleśnie, takie jak Aspergillus i Penicillium. Te pleśnie mogą rozwijać się na żywności, zwłaszcza gdy jest przechowywana w wilgotnych lub ciepłych warunkach 🌡️.

Możemy znaleźć ją w różnych produktach, takich jak:

zboża (np. pszenica, owies) 🌾,
kawa ☕,
suszone owoce 🍇,
winogrona i wina 🍷,
orzechy 🥜.
💡 Jakie są potencjalne skutki spożycia okratoksyny A?

OTA jest przedmiotem badań, ponieważ długotrwałe narażenie na wysokie ilości może mieć negatywny wpływ na zdrowie, w szczególności na nerki i układ odpornościowy. W dużych dawkach lub przy ciągłym spożywaniu zanieczyszczonej żywności, toksyna ta może stać się problematyczna. Jednak warto podkreślić, że spożycie małych ilości okratoksyny A z jedzeniem nie oznacza natychmiastowego zagrożenia zdrowia.

12/10/2024

Data przydatności do spożycia a data minimalnej trwałości – jaka jest różnica? 🕒🍽️

Te dwa terminy często pojawiają się na etykietach produktów spożywczych, ale oznaczają coś zupełnie innego. Zrozumienie różnicy między nimi może pomóc uniknąć marnowania jedzenia i zapewnić bezpieczeństwo podczas jego spożycia.

🔍 Data przydatności do spożycia („należy spożyć do”) 🛑

Ta data wskazuje termin, do którego produkt jest bezpieczny do spożycia. Po jej upływie jedzenie może się zepsuć i stanowić zagrożenie dla zdrowia. Ten zapis znajdziesz na produktach, które szybko się psują, takich jak:

świeże mięso 🥩,
ryby 🐟,
produkty mleczne 🥛.
Po tej dacie nie powinno się spożywać produktu, nawet jeśli wygląda i pachnie dobrze – może to być niebezpieczne! ❗

🔍 Data minimalnej trwałości („najlepiej spożyć przed”) 📅

Ta data odnosi się do jakości produktu. Oznacza, że do tego dnia produkt zachowuje swoje najlepsze właściwości smakowe, zapachowe i teksturalne. Nie oznacza jednak, że po tej dacie jedzenie staje się szkodliwe. Możesz je spożywać jeszcze przez jakiś czas, o ile wygląda, pachnie i smakuje normalnie 🍞🍫.

Przykłady produktów z datą minimalnej trwałości to:

sucha żywność (makarony, ryż) 🍚,
konserwy 🥫,
przyprawy 🌿.
💡 Podsumowanie:

„Należy spożyć do” – dotyczy bezpieczeństwa. Po upływie tej daty jedzenie może być niebezpieczne do spożycia ❌.
„Najlepiej spożyć przed” – dotyczy jakości. Po tej dacie produkt może być mniej smaczny, ale wciąż bezpieczny do spożycia ✅.
Pamiętaj, aby zawsze sprawdzać stan produktów po upływie daty minimalnej trwałości. Twoje zmysły – wzrok, węch i smak – są najlepszymi doradcami! 👃👀👅

12/10/2024

Dwutlenek tytanu (E171) – co to właściwie jest i dlaczego został zakazany w żywności? ⚪❗

Dwutlenek tytanu (E171) był powszechnie stosowany jako biały barwnik w żywności, kosmetykach i lekach. Można było go znaleźć w takich produktach jak słodycze 🍬, guma do żucia, sosy czy przetworzone produkty mięsne. Jego głównym zadaniem było nadawanie atrakcyjnego, białego koloru produktom. Jednak nowe przepisy unijne wprowadziły zakaz stosowania tego dodatku w żywności.

📜 Co się zmieniło?

Na mocy rozporządzenia Komisji (UE) 2022/63 z dnia 14 stycznia 2022 r., stosowanie dwutlenku tytanu w żywności zostało zabronione. Od 7 sierpnia 2022 r. produkty zawierające ten dodatek nie mogą być wprowadzane do obrotu, z wyjątkiem tych, które zostały wyprodukowane przed tą datą i mogą pozostać na rynku do upływu terminu ich przydatności do spożycia.

Wyjątkiem od tego zakazu są pewne produkty lecznicze. Dwutlenek tytanu może być nadal stosowany jako barwnik w lekach, choć i to jest obecnie przedmiotem dalszych badań 🧪.

🔍 Dlaczego wprowadzono zakaz?

Decyzja o zakazie stosowania dwutlenku tytanu w żywności wynika z rosnących obaw o jego potencjalne ryzyko dla zdrowia. Chociaż dwutlenek tytanu był wcześniej uznawany za bezpieczny, najnowsze badania wskazują, że może istnieć ryzyko gromadzenia się nanocząsteczek tego związku w organizmie, co mogłoby prowadzić do uszkodzeń DNA i innych niepożądanych efektów zdrowotnych.

EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) zaktualizował swoją ocenę, podkreślając, że nie można wykluczyć ryzyka związanego z długotrwałym narażeniem na ten związek w diecie ❌.

💡 Co oznacza to dla konsumentów?

Jeśli kupujesz żywność – sprawdzaj etykiety produktów i unikaj tych, które zawierają E171. Na rynku wciąż mogą znajdować się produkty wyprodukowane przed sierpniem 2022, ale z czasem powinny zniknąć z półek 🛒.
Jeśli kupujesz leki – niektóre z nich mogą nadal zawierać dwutlenek tytanu jako barwnik, ale Komisja Europejska również bada konieczność jego dalszego stosowania w tej kategorii produktów 💊.

12/10/2024

📊 Jakie postaci cukru znajdziesz na etykiecie?

Producenci często ukrywają cukier pod różnymi nazwami, które mogą brzmieć mniej oczywiście. Oto kilka przykładów:

📑 Jakie są inne nazwy cukru na etykietach?

Cukier występuje w różnych formach i pod różnymi nazwami, dlatego warto je znać, aby skutecznie unikać nadmiaru cukru w diecie. Oto lista popularnych postaci cukru, które mogą znaleźć się na etykietach:

Glukoza – prosty cukier, szybko podnoszący poziom cukru we krwi.
Fruktoza – cukier występujący w owocach, ale często dodawany sztucznie do produktów.
Sacharoza – chemiczna nazwa dla zwykłego białego cukru.
Syrop glukozowo-fruktozowy – mieszanka glukozy i fruktozy, bardzo często stosowana w napojach gazowanych 🥤.
Syrop kukurydziany – słodzik produkowany z kukurydzy, również bogaty w fruktozę.
Dekstroza – inna nazwa dla glukozy, często dodawana do napojów energetycznych.
Maltodekstryna – wspomniana wcześniej, węglowodan o wysokim IG, stosowana jako zagęstnik i słodzik.
Melasa – produkt uboczny rafinacji cukru, ma słodki smak, ale to nadal cukier!
Laktoza – cukier występujący naturalnie w mleku 🥛.
Syrop ryżowy – często wykorzystywany w produktach dietetycznych, ale również bogaty w cukier.
Syrop klonowy – naturalny, ale nadal bogaty w cukry prostych 🍁.
Syrop z agawy – często promowany jako zdrowy zamiennik cukru, ale zawiera bardzo dużo fruktozy.
Inwertowany syrop cukrowy – mieszanka glukozy i fruktozy, używana w przetworzonych słodyczach 🍬.
Miód – naturalny, ale wciąż bogaty w cukry, zwłaszcza fruktozę i glukozę 🍯.

12/10/2024

Maltodekstryna – co to właściwie jest? 🌾🔄

Maltodekstryna to popularny składnik, który znajdziesz w wielu przetworzonych produktach spożywczych. Często występuje w batonach energetycznych, sosach, przekąskach, a nawet produktach bezglutenowych 🍫🍟. Ale czym właściwie jest maltodekstryna i jak wpływa na nasze zdrowie?

🔍 Czym jest maltodekstryna?

Maltodekstryna to wielocukier, który powstaje w wyniku rozkładu skrobi – najczęściej pochodzącej z kukurydzy 🌽, ryżu 🍚 lub ziemniaków 🥔. Jest to biały, bezsmakowy proszek, który dodaje się do żywności w celu:

zwiększenia trwałości produktów 📅,
zagęszczenia konsystencji sosów, napojów czy deserów 🍲,
poprawienia smaku w produktach niskotłuszczowych czy bezcukrowych.
Jest powszechnie stosowana w żywności przetworzonej, ponieważ łatwo rozpuszcza się w wodzie i nadaje produktom odpowiednią teksturę.

📊 Czy maltodekstryna jest bezpieczna?

Maltodekstryna jest uznawana za bezpieczną przez organy zdrowia publicznego, takie jak EFSA i FDA, ale jej wysoki indeks glikemiczny (IG) może budzić wątpliwości u osób z problemami z cukrzycą lub insulinoopornością 🍬. Maltodekstryna może szybko podnosić poziom cukru we krwi, co czyni ją mniej korzystną dla osób kontrolujących glikemię.

Nadmierne spożycie maltodekstryny może prowadzić do:

skoków cukru we krwi,
problemów trawiennych, takich jak wzdęcia i biegunki, zwłaszcza u osób wrażliwych na cukry.

Adres

Grudziadz
86-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy No to sprawdzam - wiem co jem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij