29/04/2026
17 kwietnia byłam z Lenką w bibliotece Gdynia Obłuże na pokazowej lekcji z języka angielskiego, prowadzonego przez https://www.facebook.com/chillout.szkola/
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na takiej lekcji już byłyśmy w zeszłym roku. Niestety, wtedy Lenka na rok czasu zraziła się do języka i tej szkoły, bo Pani nie chciała pokazać jej misia, którego ze sobą przyniosła na zajęcia. Dopiero wytłumaczenie, że ta Pani już tam nie pracuje, przekonało ją i zechciała pójść po raz kolejny.
Do czego zmierzam ?
Do tego, że w przypadku dzieci wszystko ma swój czas. Lenka widocznie dopiero w wieku 5 lat, a nie 4 była gotowa do tego by uczestniczyć wspólnie z dziećmi i Panią w lekcji. Wtedy była za bardzo rozkojarzona i chętniej bawiłaby się zabawkami niż słuchała Pani.
Ale u mnie sytuacja jest inna, bo dopiero gdy Lenka skończyła 5 lat zaczęłam regularnie gdziekolwiek z nią chodzić np. logopeda ( trzeba wysiedzieć 45 minut), tańce ( trzeba brać aktywny udział 45 minut) , warsztaty i teatrzyki w Biblioteka Gdynia Pogórze, również trzeba wysiedzieć 45 minut. I dopiero teraz widzę, że jest gotowa.
Fajnie , że mogę pozwolić sobie na naturalne tempo związane z rozwojem mojego dziecka. I zapewniam Was ( bo pewnie nie macie porównania), ona czyli dziecko które nie poszło w wieku 3 lat do przedszkola rozwija się równie dobrze, jak dzieci do niego chodzące, a może nawet lepiej. Bo jest bardziej przystosowane do życia w prawdziwym społeczeństwie, a nie w sztucznym środowisku wykreowanym przez system, szkolne budynki itp.
Buziaki, Malwina 💋