24/03/2026
Wiecie co to jest?
To jest obrazek, który malowałam wczoraj.
A właściwie malowało je intuicyjnie moje ciało.
Już dawno chciałam napisać tu post, ale czułam, że nie mam nic fajnego do napisania.
Kolejny rok zimą mnie dopadła depresja.
Cóż można pisać w depresji…
No ale wracając do rysunku to nie mogę oderwać od niego wzroku. Zrobiony tylko jedną farbą i jednym pędzlem.
Synchronicznie z kapiącymi łzami kapała wodna farba z pędzla.
Powstało takie piękne coś.
Tym czymś jest jest moje wnętrze. Mój cień. To co jest za mną nieoświetlone.
Piękne, a jak cholernie trudne do zaakceptowania czy nawet uznania
Wstydze się tego, że czasem nie umiem się uśmiechać, nie umiem być miłą, nie umiem mieć nadziei, że przeszłość przestanie mieć aż taki wpływ na teraźniejszość…
Dziś ma.
Dziś w każdej minucie dnia zastanawiam się jak żyć teraz pomimo tego co wydarzyło się kiedyś.
Nie znam odpowiedzi na to pytanie.
Żałuję.
Dziś wiem tylko co koi mnie tu i teraz.
Empatia
Mindfullness
Malowanie
Plaża
Las
Co koi Ciebie ?
A może jeszcze nie znalazł_ś takiej rzeczy
A może też się wstydzisz, że jest tak ch@jowo
A może chcesz namalować ze mną swoje wnętrze…