Pisze się Agnieszka Szyk

Pisze się Agnieszka Szyk

Udostępnij

Prowadzę projekty i warsztaty twórczego pisania. Traktuję pisanie jako sposób na kontakt ze sobą.

Photos from Pisze się Agnieszka Szyk's post 13/12/2025

Te zdjęcia już widzieliście, bo zostały zrobione podczas trzech spotkań autorskich wokół mojej książki "Praktyka pisania. Uważność". 💚To wspaniałe wspomnienia i wielka wdzięczność dla Magdaleny Szwabowicz, Biblioteki pod Żółwiem i Anny Żywii Zamiechowskiej, dla Księgarni Kameralnej Książka i Wino i Agnieszki Sprawki, dla Księgarni Smak Słowa i Ani Świtajskiej. Wiele się od tego czasu wydarzyło i napisało. ☀ Jestem w trakcie tworzenia drugiej części "Praktyki pisania", która będzie gotowa jesienią przyszłego roku. ☀🌳💚To za sprawą trzeciej edycji projektu "Praktyka pisania. Spotkania z mitami". A jeśli jeszcze nie przeczytaliście pierwszej części - możecie ją zamówić na mojej stronie: https://www.piszesie.com.pl/ksiazka/

10/12/2025

Powstał Plan Urządzania Lasu (jakkolwiek to brzmi) dla Nadleśnictwa Kolbudy na lata 2026-2035. Myślę, że jest w nim wiele wątków, które trudno zaakceptować . Możecie złożyć własne uwagi i wnioski. 🌳🌳🌳

~
Po ostatnich konsultacjach w ramach projektu Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Kolbudy na lata 2026-2035, pozostaje wierzyć, że jest nadzieja na zmianę i zdecydowanie większą i konkretną ochronę naszych lasów. Chcę wierzyć w słowa pracowników lasów i ich obietnice…
Butoh nie istnieje bez przyrody.

Jeśli las jest dla Was ważny, wyślijcie swoje uwagi:
🌳o ochronie starolasów
🌳o radykalnym zmniejszeniu cięć
🌳o zrównoważonym i rozciągniętym w czasie pozyskiwaniu drzewa (10 lat to zdecydowanie za szybko i za krótko)
🌳o prawdziwej ochronie przyrody - ochronie poszycia, roślin chronionych, ptaków, zwierząt i zaprzestaniu ich dewastacji przez harwestery.
🌳w pobliskich lasach zamieszkują żurawie, myszołowy, czaple, puszczyki, żaby; są tu bagna, torfowiska, cenne ekosystemy - chrońmy je!
🌳 o wyborze jak najmniej inwazyjnych cięć - wnioskujcie o przejście na rębnie typu V
🌳 o stały monitoring i kontrole prac leśnych
🌳 o rzetelną i naukowo popartą ekspertyzę ekosystemu, przed jakimikolwiek pracami leśnymi.

Uwagi i wnioski możecie pisać do 10.12.2025 r.:
- w formie pisemnej na adres: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Gdańsku, ul. Ks. Rogaczewskiego 9/19, 80-804 Gdańsk;
- za pomocą poczty elektronicznej na adres: [email protected].
- ustnie do protokołu w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, ul. Ks. Rogaczewskiego 9/19

❤️‍🩹 powodzenia 🌞🌳🌸

więcej info: https://www.gov.pl/web/regionalna-dyrekcja-lasow-panstwowych-w-gdansku/informacja-o-wylozeniu-do-wgladu-projektu-planu-urzadzenia-lasu-dla-nadlesnictwa-kolbudy-na-lata-2026-2035

Photos from Pisze się Agnieszka Szyk's post 07/12/2025

Wczoraj czytaliśmy baśnie w gronie osób, z którymi spotkałam się kiedyś na warsztatach. 💚🖌 Tak to już jest, że jeśli zacznie się iść ścieżką twórczego pisania, pojawia się też potrzeba opowiadania, wędrowania do miejsc pełnych cudownych zdarzeń, dzielenia się opowieściami z innymi. Tego wszystkiego można doświadczyć, czytając baśnie. Wieczór uprzyjemniły nam baśniowe wypieki z "Półki Białego Jelenia" i napar "Córka Słońca" przepięknie podane przez Książka i Wino. Księgarnia Kameralna. Serdecznie dziękuję Pani Agnieszce i Panu Adamowi z księgarni za gościnę i całą oprawę wydarzenia. ☀🌳☀

03/12/2025

6 grudnia o 17.00 zapraszam do .oliwa na "Wspólne czytanie baśni". Weź ze sobą książkę, wybierz jedną baśń i przeczytaj ją na głos. Ja zacznę. Wybrałam już dla Was dwie baśnie. 💚 Nie chodzi o to, żeby rozmawiać o przeczytanych opowieściach, ale o to, aby się spotkać, pobyć razem w atmosferze przekazu baśni i napić herbaty. Baśnie są lekarstwem i wskazówką nie tylko dla dzieci, ale przede wszystkim dla dorosłych. Do zobaczenia! 💚

02/12/2025

Po przekroczeniu czterdziestki coś się zmieniło. 🌳 Jakbym wysiadła z pędzącego pociągu na przystanku małego miasta i postanowiła pójść na spacer. Nigdy już do tego pociągu nie wsiadłam, a długi spacer przyniósł wiele refleksji i zmian w życiu. ☀Jedna z nich była związana z oddaniem niemal wszystkich książek uzbieranych przez dotychczasowe życie do antykwariatu. ☀Zostawiłam kilka tytułów, do których miałam sentyment, parę potrzebnych do pracy podręczników, literaturę dla dorastających dziewcząt z lat 80. i ... baśnie. U progu pięćdziesiątki na moich regałach przybyło dużo baśni, bo właśnie teraz dorosłam, żeby je czytać. Lewis miał rację. To one dają nieskończone możliwości. Zapraszam Was 6 grudnia o 17.00 do Książka i Wino. Księgarnia Kameralna. na Wspólne czytanie baśni i wędrówkę do światów, gdzie wszystko jest możliwe. Do zobaczenia! 💚🌳☀

Andersen napisał najpiękniejsze baśnie (np. Królowa Śniegu, Calineczka), gdy miał ponad 40 lat. Tolkien stworzył Śródziemie jako profesor filologii, mając już rodzinę, obowiązki i lata doświadczenia.
Lewis dopiero po pięćdziesiątce odważył się napisać coś „magicznego” dla dzieci i stworzył Narnię.

Może trzeba dorosnąć… żeby znów uwierzyć w magię? Może dopiero dorosłość pozwala: pamiętać dzieciństwo, rozumieć stratę, podróż, tęsknotę, pragnąć powrotu do niewinności.
Baśnie są często listem do dziecka w nas. ✨

01/12/2025

Zapraszam szczególnie na dwa wydarzenia do Książka i Wino. Księgarnia Kameralna. 4 grudnia Piotr Ławacz opowiada o swojej książce. Towarzyszyłam autorowi w jej tworzeniu. A 6 grudnia o 17.00 będę z Wami czytać baśnie Wspólne czytanie baśni Do zobaczenia! 💚

No i mamy grudzień ! Nie zapadamy w zimowy sen - działamy!!!
Zapraszamy wszystkich serdecznie!

25/11/2025

Posłuchajcie, o czym rozmawiałyśmy z Kosmityzm Żywii Zamiechowskiej, jak spadły z drzew pierwsze liście. To wspomnienie ze spotkania autorskiego wokół książki "Guziki nigdy nieprzyszyte". Miałam przyjemność towarzyszyć Ani w przygotowaniu książki do druku, a potem zaszczyt rozmawiać o jej tekstach. Gratuluję! 💚🌳☀

Photos from Pisze się Agnieszka Szyk's post 13/11/2025

Jesień mnie wzrusza i porusza. W niezwykły sposób przykrywa uzgodnioną rzeczywistość warstwą mgły. ☀ Zaprasza do spotkań z tym, co czasem niewyrażalne w ludzkim języku. Jeśli mnie zasmuca, to tylko dlatego, że nie odnajduję słów, żeby ułożyć ją w opowieść. 🌳Mam przy niej być i uważnie doświadczać tego, co przynosi - zazwyczaj zawieszenia w czasie, jaki znamy, wędrowania pomiędzy tym, co było dawno, dawno temu, a tamtym, co jeszcze dawniej. Najlepiej opisują to baśnie. Dlatego w przypływie zachwytu jesienną aurą zapraszam Was... 💚

Raz w miesiące - w sobotni wieczór spotkamy się w Książka i Wino. Księgarnia Kameralna. na wspólnym czytaniu. Weźcie ze sobą książki z Waszymi ulubionymi baśniami. Ja przeczytam na głos wybrany przez siebie pierwszy tekst, a potem zaproszę Was do podzielenia się własnymi wyborami. Spędzimy czas przy herbacie, zanurzając się w symbolicznych przekazach, głębokich znaczeniach, aby przypomnieć sobie, co w życiu ważne. Nie chodzi o dyskutowanie na temat treści baśni, tylko o usłyszenie przesłania, które może nas odżywić. Jeśli jednak będzie w Was potrzeba, aby chwilę porozmawiać, zapraszam. 🌳

Spotkanie jest kierowane do osób w każdym wieku. Nie myślcie jednak, że przede wszystkim dla dzieci. Wręcz przeciwnie…

Pierwsze czytanie odbędzie się 6 grudnia o 17.00. 💚☀🌳

29/10/2025

Od dłuższego czasu podczas warsztatów i projektów powtarzam, że nie zajmuję się przygotowywaniem autorów/autorek do wydawania książek. ☀ Jeśli tak się wydarzy, to wynik procesu twórczego, który się uruchomił w trakcie naszych grupowych spotkań. To nie mój cel prowadzić do efektu, jakim jest publikacja. Mimo wszystko czasem zdarza się, że ktoś po warsztatach napisze książkę. 😀 Anna Jakubiec napisała kolejną część opowieści o Alicji, Emilii i Zuzannie pt. "Skrzydła nad zieloną łąką". Od momentu, kiedy spotkałyśmy się pierwszy raz to już trzecia publikacja. Autorka zarzeka się, że ostatnia, choć nie do końca Jej wierzę. Gratuluję! 💚
Pytacie mnie o indywidualne spotkania. Podjęłam decyzję, że rezygnuję z tej formy pracy. Zapraszam natomiast do pracy w grupach podczas projektów i warsztatów. Serdeczności! 💚

Photos from Pisze się Agnieszka Szyk's post 24/10/2025

Wyruszamy w środę. 💚Rozpoczynamy "Praktykę pisania".🌳Będziemy podróżować przez trzy pory roku: jesień, zimę i wiosnę. 🌳Niosą nas mity i wewnętrzne głosy.
Te z Was, które oczekiwały na liście rezerwowej, zapraszam w przyszłym roku. 💚
Dziękuję za odzew. ☀
https://www.piszesie.com.pl/projekty-online/praktyka-pisania/

Photos from Pisze się Agnieszka Szyk's post 20/10/2025

Byłam nad rzeką, której imię brzmi jak zaklęcie: Krzna 🌊 Umilkła w jesiennym deszczu, a później rozkwitła w słońcu. Wskazała drogę. Szłam po złotych liściach. U celu czekał na mnie wygodny fotel, filiżanka herbaty i książki. W sam raz na deszczowe jesienne popołudnie. Tak się zaczyna opowieśc o wieczorze autorskim Kosmityzm Żywii Zamiechowskiej. Dziękuję Miejska Biblioteka Publiczna w Międzyrzecu Podlaskim za gościnę i autorce za wybranie mnie do prowadzenia. Z ogromną przyjemnością czytałam i przysłuchiwałam się tekstom z tomiku "Guziki nigdy nieprzyszyte".
Autorem zdjęc jest Adam Mikołajczuk. (z wyjątkiem rzeki 😀)

18/10/2025

Dziś w Miejska Biblioteka Publiczna w Międzyrzecu Podlaskim rozmawiam z Anna Żywia Zamiechowska o poezji. Okazją jest wieczór autorski Ani - w lutym ukazała się jej książka "Guziki nigdy nieprzyszyte". Zapraszam Was serdecznie! Polecam też ostatni tekst autorki - doskonaly na jesienne smutki.

Czy mogę mieć trochę smutku? – zapytał Prosiaczek i usiadł na trawie, obok Puchatka. Owszem, możesz – odparł miś – jak najbardziej, możesz. Ja mam trochę miodku. – westchnął – A chciałbym mieć więcej. Miodek jest najlepszy na smutki. – podsumował i wyjadł ze słoika ostatnią porcję słodkości. Prosiaczek nie jadał miodu. Prosiaczek się smucił. Często. Bał się też często. Właściwie to na zmianę – albo się bał, albo smucił. Za to rzadko się uśmiechał, a już na pewno nie śmiał się z całych sił. Nigdy. Był malutki, leciutki. Wiatr miał go za nic. Jesienią musiał napychać kieszenie kasztanami, bo inaczej fruwał jak listek niesiony podmuchami wiatru. Takie miał życie. Musiał uważać na wiele rzeczy. Na głębokie kałuże, na wysoką trawę, grząskie błoto, dziury w ziemi, drapieżne ptaki. Był mały i groziło mu wiele niebezpieczeństw. Dlatego tak dobrze czuł się w obecności Puchatka. Ten duży, puchaty i radosny miś sprawiał, że Prosiaczkowi żyło się trochę lżej. Wiedział, że jest ktoś, kto go pocieszy i obroni, jeśli zajdzie taka potrzeba. Puchatek, nawet jeśli trochę gapowaty i momentami niezdarny, to jednak był większy, silniejszy, poza tym nie przejmował się przeciwnościami losu. Najważniejsze, aby miał zapas miodu i czas na drzemkę, wówczas mógł podbijać świat. Prosiaczek na podbój świata się nie wybierał. W ogóle nie zamierzał niczego podbijać. Pragnął spokoju. Słonecznych poranków spędzanych na ogrodowej huśtawce, ciepłych popołudni w towarzystwie Puchatka i kojących wieczorów, kiedy pił kakao, zawinięty w koc prawie po same uszy. Jednak ciągłe zmagania z rzeczywistością nie wpływały na niego dobrze. I jeszcze ten smutek. Zawsze miał go tylko trochę. Nie żeby chciał więcej smutku. Co to, to nie! I tak zbyt często widział w lustrze przestraszony ryjek i drżące z przerażenia uszy. Na próżno próbował się uśmiechać, nawet na siłę. Zawsze kończyło się to okropnym grymasem, który wcale nie przypominał uśmiechu. Puchatek miał swój miód, a Prosiaczek małe serce, które waliło jak młotem nawet z błahego powodu. Uspokajało się jedynie przy Puchatku. Od misia promieniowało ciepło, które obejmowało też Prosiaczka i sprawiało, że chociaż przez chwilę czuł się lepiej, a wszystkie strachy i smutki nie miały do niego dostępu.
Puchatek odstawił pusty słoik i położył się na trawie. Prosiaczek zrobił to samo i tak leżeli sobie patrząc w niebo. A gdyby tak… - zaczął Puchatek. Co takiego Puchatku? – Prosiaczek wiedział, że miś może szybko zgubić wątek. A gdyby tak każdą myśl posadzić na chmurze i wysłać ją daleko, daleko…? – dokończył Puchatek. Sądzisz, że myśli da się przenieść na chmury? Nie wiem, zawsze można spróbować – ożywił się lekko miś. A smutki i strachy? Czy da się je posadzić na chmury i wysłać daleko, daleko? – w Prosiaczku zapaliła się malutka iskierka nadziei. Myślę, że…tak – Puchatek ziewnął. Miód wypełniał mu brzuszek, a pełny brzuszek oznaczał drzemkę. Misiowi przymknęły się oczy. Prosiaczek spojrzał na przyjaciela i kiedy ten słodko spał, wydobywał na zewnątrz jeden po drugim, swoje smutki i strachy, sadzał je na chmurach i patrzył jak odlatują daleko…daleko…

foto: M.A.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Gdansk?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres

Gdansk