02/09/2026
Ktoś kiedyś spojrzał na COVID i pomyślał:
SROWID.
I nie wiem, dlaczego, ale bardzo mnie to bawi. 😄
Może dlatego, że przypomina mi o czymś, o czym czasem zapominamy:
nie wszystko trzeba traktować tak cholernie poważnie.
Humor nie zawsze oznacza, że coś bagatelizujemy.
Czasem jest dokładnie odwrotnie — wiemy, że sytuacja jest trudna, absurdalna albo zwyczajnie do dupy, ale nie chcemy pozwolić, żeby zajęła nam całą przestrzeń.
Żart potrafi zrobić coś bardzo potrzebnego:
wpuścić trochę powietrza tam, gdzie zrobiło się za ciasno.
Nie rozwiązuje problemu.
Nie sprawia, że trudne przestaje być trudne.
Ale czasem pozwala odsunąć się od niego o pół kroku i zobaczyć, że poza nim nadal istnieje cały świat.
I może dojrzałość wcale nie polega na tym, żeby do wszystkiego podchodzić śmiertelnie poważnie.
Może czasem najbardziej dojrzałe, co możemy zrobić, to spojrzeć na coś, co nas przytłacza, i pomyśleć:
„No dobra. Bez przesady.”
Bo nie każdy problem trzeba natychmiast analizować, rozkładać na czynniki pierwsze i „przepracowywać”.