24/03/2022
Cześć, na kolejny cel bierzemy wyjaśnienie wam zjawiska — eko ściemy.
Greenwashing to tak, jak pisaliśmy już w innym poście — podpucha, jaką zastosują firmy, żeby ich produkt lepiej się sprzedał. Niby niecna zagrywka, a przyciąga oczy nieuważnego odbiorcy.
Polega na zakłamywaniu ekologiczności produktów w celu zwiększenia sprzedarzy lub polepszenia wizerunku firmy. Chodzi o stworzenie iluzji, że dana firma, a co za tym idzie - jej produkty, sa bądź zaraz magicznie będą przyjazne środowisku.
Przeciwieństwem greenwashingu jest . W tym przypadku
firma faktycznie wprowadza rozwiązania przyjazne środowisku i ten aspekt środowiskowy wykorzystuje do promocji swoich produktów.
Przykłady greenwashingu:
► Kolekcja H&M Conscious Pinatex
Po wprowadzeniu do sprzedaży kolekcji Conscious sieć H&M zapewniała, że każdy jej element jest wykonany z materiałów pozyskanych z ekologicznych źródeł.
Okazało się, że niektóre, teoretycznie ekologiczne produkty, tak naprawdę szkodziły środowisku jeszcze bardziej! Przykładem są ubrania z linii Pinatex (stworzone z liści ananasa, PLA i żywicy na bazie ropy naftowej). Nie zdołano w pełni usunąć materiałów ropopochodnych, jednak H&M nazwało je przyjaznymi środowisku. Dodatkowo przetwarzanie wymagało ogromnej ilości energii z nieodnawialnych źródeł!
► BooHoo fashion i wełna
W 2017 roku fashion ogłosiło, że nie będzie używać w swoich produktach wełny. Problem w tym, że już przed tym nie mieli w swojej ofercie nic zawierającego wełnę, a jej zamienniki i sztuczne futra powstawały z użyciem pochodnych ropy, które szkodziły nawet bardziej niż produkcja materiału, który podobno zastępowali. Do tego wyszło na jaw, że zarobki brytyjskich pracowników BooHoo były niższe od płacy minimalnej obowiązującej w Wielkiej Brytanii!