21/05/2026
Żyjmy chwilą, ufajmy Stwórcy i nie lękajmy się.
W سورة الأنعام (Sura Al-An‘am) znajduje się zdumiewający werset.
Werset, który na pierwszy rzut oka wydaje się majestatycznym ukazaniem absolutnego ogarnięcia całego wszechświata, lecz w swojej głębi jest także niezwykle precyzyjną diagnozą choroby niepokoju, która dotyka serca wielu z nas.
Istnieją dwa rodzaje lęku na tym świeci:
Lęk tego, kto nie wie, co się wydarzy, i jest to lęk naturalny.
Oraz lęk tego, kto uważa, że musi wiedzieć.
Kiedy kruchy ludzki rozum próbuje wyłamać zamki przyszłości, wtedy zaczyna się nieustanne wyczerpywanie duszy, która została stworzona po to, by ufać, zawierzać i poddawać się Bogu.
Ale ponieważ jesteśmy stworzeniami, które nie potrafią znieść pustki, pragniemy zobaczyć jutro, zanim nadejdzie.
Chcemy poznać koniec, zanim rozpoczniemy drogę.
Chcemy mieć pewność co do zaopatrzenia, zanim podejmiemy wysiłek, i znać wynik, zanim okażemy posłuszeństwo.
Pragniemy niepodważalnych gwarancji i szczegółowych map, zanim zrobimy pierwszy krok.
I właśnie tutaj pojawia się werset, o którym mowa, aby przeciąć to wewnętrzne napięcie i uciszyć jego hałas zasadą ostateczną, niepozostawiającą miejsca na interpretacje:
﴿وَعِندَهُ مَفَاتِحُ الْغَيْبِ لَا يَعْلَمُهَا إِلَّا هُوَ﴾
„U Niego są klucze do tego, co niewidzialne( czy nieznane), i nikt poza Nim ich nie zna.”
Zatrzymaj się przy słowie:
„U Niego”.
Nie są rozrzucone w przestrzeni.
Nie są pozostawione przypadkowi ani rozdzielone pomiędzy przyczynami.
Nie znajdują się w horoskopie, który ktoś odczyta, ani w liczbie, którą można obliczyć, ani w przewidywaniach analityka.
One są „u Niego”.
Tylko u Niego.
To, co ukryte, nie jest chaosem, lecz szczelnie zamkniętym skarbcem.
Ma swoje klucze, ma dokładnie wyznaczony czas otwarcia i określone pozwolenie, by przejść ze świata niewidzialnego, czy nieznanego do świata jawnego.
A prawda, którą musisz zaakceptować, by odnaleźć spokój, jest taka:
nie jesteś strażnikiem tych kluczy i nie powierzono ci ich noszenia.
Tylko On je zna — i zna to, co jeszcze subtelniejsze, bardziej zadziwiające i pełniejsze:
﴿وَيَعْلَمُ مَا فِي الْبَرِّ وَالْبَحْرِ﴾
„I wie, co jest na lądzie i w morzu.”
To całkowite objęcie wiedzą wszystkiego, co porusza się po ziemi, i wszystkiego, co pływa w najgłębszych, ciemnych otchłaniach oceanów, do których nie dotarło ludzkie oko.
Potem obraz staje się jeszcze bliższy… jeszcze bardziej subtelny…
W niezwykłej mocy opisu, który wychwytuje najmniejsze, pomijane szczegóły:
﴿وَمَا تَسْقُطُ مِن وَرَقَةٍ إِلَّا يَعْلَمُهَا﴾
„Nie spada żaden liść, aby On o tym nie wiedział.”
Suchy liść spada właśnie teraz…
w tej chwili…
w najdalszym lesie, o którym nic nie wiesz…
Nikt go nie widzi.
Żadne stworzenie nie zwraca na niego uwagi.
Nie zmienia biegu świata.
A jednak nie spadł poza Jego wiedzą.
I choć jest tylko jednym liściem spośród miliardów czy bilionów liści, jego upadek nie był przypadkiem, a jego krótkie istnienie nie było pominiętym szczegółem w obrazie Boskiego panowania nad światem.
Potem obraz staje się jeszcze bardziej precyzyjny i wszechogarniający:
﴿وَلَا حَبَّةٍ فِي ظُلُمَاتِ الْأَرْضِ﴾
„Ani ziarenko ukryte w ciemnościach ziemi…”
Małe, bezradne ziarno, zakopane pod warstwami ziemi, duszące się w potrójnej ciemności:
ciemności nocy,
ciemności ziemi
i ciemności tego, co niewidzialne.
On je zna.
Zna jego miejsce.
Wie również, kiedy ziemia się nad nim rozstąpi i w którym momencie wyjdzie ku światłu.
Ten werset — z całym swoim zdumiewającym bogactwem szczegółów — nie został objawiony po to, by zaspokoić ludzką ciekawość ani po to, by jedynie ukazać Boską zdolność do liczenia wszystkiego.
Wierzę, że jednym z jego najważniejszych sensów, obok zachwytu, jest ukojenie ludzkiego egzystencjalnego lęku.
Problem wielu z nas nie polega na tym, że nie znamy przyszłości…
Problem polega na tym, że bardzo chcemy ją znać.
Tymczasem wiara jest czymś zupełnie innym.
To iść drogą, której końca nie widzisz, ale wiedzieć, że Ten, w którego ręku są wszystkie klucze, jest Mądry.
To stracić coś i nie wiedzieć dlaczego, ale być pewnym:
﴿وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍ إِلَّا فِي كِتَابٍ مُّبِينٍ﴾
„Nie ma nic wilgotnego ani suchego, co nie byłoby zapisane w Księdze jasnej.”
Sura Al-An‘am uczy cię wielkości Boga.
Uczy cię, że prawdziwy Bóg nie jest jedynie Wszechmocny — ale także absolutnie wszechwiedzący i obejmujący wszystko swoją wiedzą.
Kiedy to znaczenie osiądzie w twoim sercu, definicja spokoju zmieni się na zawsze.
Spokój nie polega na tym, by widzieć przyszłość.
Spokój polega na zaufaniu Temu, który ją widzi.
Nie na tym, by posiadać klucze, lecz by wiedzieć, że klucze do ukrytych spraw twojego życia nie zaginęły — one są zachowane „u Niego”.
Jeśli więc Wielki Stwórca zna upadek suchych liści i troszczy się o puls ziarna ukrytego w ciemnościach ziemi…
to jak szatan może wmówić ci, że Bóg zapomni o gorącej łzie w twoim oku albo przeoczy pragnienie ukryte w głębi twojej duszy, które wychodzi szeptem z twoich ust podczas szczerej modlitwy?
Ilekroć zaniepokoi cię nieznane jutro, opóźnione zaopatrzenie albo droga, której końca nie widzisz…
nie proś o odsłonięcie przyszłości.
Proś o większą pewność i ufność.
Oddaj wszystkie klucze swojego lęku — i odpocznij.
Bo nie żyjesz w przypadkowym wszechświecie.
Żyjesz w świecie, w którym wszystko, małe i wielkie, jest zapisane w Księdze…
jasnej Księdze.
Z miłością i pozdrowieniami.
Hani Hraish/ Gdańsk/ Polska