iDEAlna- szkolenie psów

iDEAlna- szkolenie psów Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od iDEAlna- szkolenie psów, Trener osobisty, Dąbrowa Górnicza, Dabrowa Gornicza.

KTO POWINIEN ZNAJDOWAĆ SIĘ NA DRUGIM KOŃCU SMYCZY?Kurcze nie ukrywam, że musiałam wejść i sprawdzić stronę pod kątem teg...
16/08/2026

KTO POWINIEN ZNAJDOWAĆ SIĘ NA DRUGIM KOŃCU SMYCZY?

Kurcze nie ukrywam, że musiałam wejść i sprawdzić stronę pod kątem tego postu.
Bardzo dużo, mówię o tym kursantom, oraz psim znajomym, gdy wymieniamy się doświadczeniami. Zwykle zaczynam od stwierdzenia;
"Pies nie lubi mieć dupy wołowej, na drugim końcu smyczy"
Co mam na myśli?
Przedewszystkim fakt, że pies potrzebuje przewodnika świadomego, dynamicznego, oraz z charakterem. Takiego przy, którym nie będzie się nudził.
Najwięcej porażek dostrzegam w teamach psio-ludzkich. Gdy człowiek jest ospały, obojętny i mało sprawczy, wiele odpuszcza. Rzadko sprowadza wymagania względem swojego psa do końca, łatwo się poddaje.
Podobny problem pojawia się przy ludziach nerwowych, zagłubionych. Pies przejmuje ten chaos. Kto dobrze reaguje na chaotyczny krzyk, czy nerwy? Zamiast spokojnych zasad i powtarzalności?😉 Nerwowy i wymagający szef, który wymaga bez tłumaczenia, to najgorsze utrapienie.😅

Więc jaki powinien być przewodnik? ;
- SPRAWCZOŚĆ - w mojej definicji to konsekwencja, doprowadzenie wymagań, aż do wykonania zadania, czasami obniżając jego trudność.
- SPOKÓJ I CIERPLIWOŚĆ - gdy coś nie wychodzi bierzemy trzy głębokie oddechy. I wracamy do ćwiczenia, czasami warto się cofnąć o krok w tył i nagrodzić to minimum, na tym zakończyć.
- JASNE ZASADY- psy nie lubią chaosu, pewne metody szkoleniowe niestety ten chaos wprowadzają i pies nie wie, czego od niego chcemy.
- ŚWIADOMOŚCI - Najlepszy trening z psem to ten zakończony sukcesem. Nawet bez większego progresu. Lepiej zakończyć trening mając skupionego i chętnego do działania psa. Niż trening przy którym kończymy z psem, unikającym dalszego działania, bo wymagania były zbyt wysokie, lub nie zrozumiałe.

To chyba tyle z tych ważniejszych kwestii.

W jakim kierunku szkoleniowym zmierzamy? Polska z jednej strony jest na bardzo wysokim poziomie wiedzy szkoleniowej. Od ...
09/08/2026

W jakim kierunku szkoleniowym zmierzamy?

Polska z jednej strony jest na bardzo wysokim poziomie wiedzy szkoleniowej. Od strony psich sportów i hobbistów tym się zajmujących.
Z drugiej zwykły szary człowiek, ciągle powiela już dawno obalone mity. Więc ogólna edukacja na temat pracy z psami, jest na bardzo marnym poziomie.
W określenie pandemii, jak grzybów po deszczu narobiło się kursów online, czy krótkich kursów na temat. Behawioryzmu jako dochodowego zawodu. Niestety te kursy mają jeden mankament, nikt nie jest w stanie do tego zawodu przyuczyć się online. Mając swojego pieska/pieski. Jeden kurs z zajęciami praktycznymi również, nie daje wiedzy praktycznej na adekwatnym poziomie.

Być dobrym w tym "zawodzie" znaczy:
- mieć ogromne doświadczenie praktyczne z przeróżnymi psami,
- "brak zamkniętej głowy" nie ma jednej metody na każdego psa,
- ciągłe zdobywanie wiedzy teoretycznej,
- "Twój pies, Twoją wizytówką" , czyli ciągła praca i poszerzanie horyzontów, z pomocą swoich psów/psa.

Kolejny temat. To fakt, że Polacy lubią podziały. Czy to polityczne/sportowe/ideologiczne itd.
Niestety jest to też obecne w psim światku. Dość mocno dalej, dzielimy się w kierunku dwóch skrajności.
Mocne przekonania w kierunku staraj szkoły pracy z psami. Czyli nakładanie nieadekwatnej presji, awersji.
Drugą stroną medalu jest praca oparta na skrajnie pozytywnych/bezstresowych metodach. Czyli smaczkowanie, rozwiązywanie problemów naokoło. I o zgrozo uczłowieczanie psów. Najśmieszniejszy jest fakt, że wielu trenerów z tego nurtu używa presji nieświadomie, lub ukrywając ją pod pozornie bezstresowymi metodami. Te metody zyskały ogromną popularność, bo łatwo naciągacz człowieka na długie współpracę, pod pretekstem psiego dobra.

Niestety ta moda zbiera coraz to drastyczniejsze żniwa. I koszt tego ponoszą psy. Nie da się wszystkich psów ułożyć jedną metodą.

Brak nam spójności i realnego dbania o psio-ludzkie dobro. Obiektywnej edukacji na poziomie zwykłych zwierzolubów.

Marzy mi się wprowadzenie podstawowego kursu, dla każdego posiadacza psa. Zezwoleń na podstawie bardziej zaawansowanych kursów, dla właścicieli ras służbowych i potencjalnie niebezpiecznych.

Sama zaczęłam w 2011r. pracę z swoim pierwszym psem, na podstawie metod Cesar Millana.
W 2016r. wyszłam w świat psich sportów. Zaczęłam zagłębiać tajniki behawioryzmu i szkolenia opartego na pozytywnym wzmocnieniu.
Od wtedy, do teraz dzieli mnie droga milowa. Byłam i jestem częścią świata psich sportów. Aktualnie dogfrisbee.
Jednak jako osoba prywatna miałam różne psy, mierzyłam sie z różnymi problemami. Liznęłam pracy pasterskiej i z aktualną suką podstaw układania psa myśliwskiego. Dodatkowo pomagałam/żyłam, między hodowlami kilku ras. Nauczyłam się, wtedy jak duże skrajności, mogą pojawiać się w obrębie jednej rasy. Sama zaliczyłam jeden kurs. Uczestniczyłam z swoimi psami, w zawodach agillity, flyball, dogfrisbee.
Nauczyłam się dzięki temu, obserwacji psich teamów i wyłapywania wiedzy w ten sposób.


Jednak dalej najwięcej uczą mnie moje psy. Posiadam bardzo wymagające psie stado.
Mix terriera, ćwiczy dogfrisbee.
Wyżła węgierskiego zrobiłam podstawy psa myśliwskiego, zaczęła trening dogfrisbee już w kierunku startów na zawodach.
Sunie w typie terriera bull z odzysku, która strasznie dużo mnie nauczyła.
Młodą również w typie ttb. Akuralnie grzebiemy w motywacji sportowej i podstawowym posłuszeństwie. Z nią prawdopodobnie będę stawia pierwsze kroki w kierunku obrony osobistej. (Rekreacyjna obrona cywilna). To dla mnie nowy bardzo poważny etap w którym miejsca na błędy nie ma.

Na zdjęciu moja "malutka".😊

07/08/2026

Hera
10 miesięcy
51,5 cm
22,8 kg

Pomiot szatana po pierwszej cieczce bardzoo dojrzał. 😍
Przestała mi sie witać z ludźmi na spacerach, o ile sama nie pozwolę -> na komendę. Zaczęła podchodzić do ludzi z dystansem, pięknie obserwuje i analizuje. I w tym wszystkim czyta mnie.
Straszki i okres buntu odeszły w zapomnienie. 😀
Dzisiaj wróciłam do ćwiczenia, które od poczatku doprowadziło mnie do szewskiej pasji, dorobiłam się pewnie kilku szarych włosów. 😅
Jednak odstawiłam i zajęłam się, rozkładaniem wszystkiego na czynniki pierwsze. Głównie przez wyżej wspomniany okres buntu.
Wróciłam do gryzaka na poprzednim treningu. Dzisiaj na drugim z gryzakiem, wróciłam do ćwiczenia. I mamy progres.
Zaczyna się w niej budzić piękny styl pracy i skupienie. Dalej treningi muszą być intensywne i bardzo krótkie. Przerabiałam już to z Essą jak byla w jej wieku. Jednak bez dwóch zdań Hera już jest mega stabilna. Stabilniejsza jeżeli chodzi o wskakiwanie na wysokie emocje, niż Essa w wieku dwóch lat.
Ciężka praca popłaca.🦾
Powoli budzi mi sie plan na tą sukę w głowie, ale to nic pewnego, na dzień dzisiejszy. 😀

Będzie długo, chaotycznie czyli po mojemu.Podknęłam się o kilka postów,  na przełomie ostatnich dni, które zmusiły mnie ...
21/07/2026

Będzie długo, chaotycznie czyli po mojemu.
Podknęłam się o kilka postów, na przełomie ostatnich dni, które zmusiły mnie do refleksji. Po czym przez Hercie, zobaczyłam niebo i realną glebę. 🤣

Jednak najmocniej zmotywował mnie do tego dzisiejszy spacer z kategorii "japier****"🤣
Dajcie więcej cieczek, mało mi...🤣
Tym wesołym akcentem rozpoczniemy.😇

Może zaczniemy od fenomenu, od którego odbijam się od lat, nie rozumiałam go, aż nie pojawiła się Dea... Jednak dalej, uważam, że robienie z borderów najinteligentniejszej rasy, jest mocno przesadzone. Ponieważ jest to rasa najłatwiej ucząca się, stworzona to mega trudniej roboty, a nie do sportu, czy lansowania się tymi pieskami. Może dlatego, aktualnie o nich tak głośno w złych i dobrych historiach. Jednak nie o tym. Nie chce rozbudzać sepów, od jednej "doskonałej" rasy.

Zasadniczo z niezrozumieniem, pierwszymi sprzecznymi opiniami. Spotkałam się lata temu, na pierwszym obozie z Fler. Nie zapomnę jednego opiekuna, od psów w typie amstaffa. Imiona pouciekały, lata minęły. Poczułam, że On poprostu "czuje" psy. Jakkolwiek debilnie to nie brzmi. Intuicja, obserwacja. Nie wiem, nie pamiętam dokładnie. Jednak miałam wrażenie "wow". Gdy wszyscy inni zachwycali się "zwykłymi" sprawami. Ja już wtedy miałam cel, marzenia, które były mi blokowane "mit mordercy".

Później długo nic, miałam wrażenie, że jestem obca w tym psim świecie. Przecież cały czas trafiają mi się łatwe psy, albo się nudzę i wymieniam na lepszy model. Eh... FAKT popełniłam w uj... błędów. Przez naiwność i potrzebę połączenia wszystkich życiowych nitek jednocześnie. Miłość, ambicja i pasja, w moim wypadku doprowadziły do tragedii. I słusznie za to płacę.

Nie dam rady wszystkiego naprawić. Mogę budować od początku. Jednak wiem, że nikt nie ma prawa nikogo oceniać. Czerpać z tragedii, dla dram i chwili poklasku. Temat szeroki, ktory obserwuje od lat, ale nie miałam wcześniej odwagi, dojrzałości, aby napisać, że nie rozumiem hejtu, pastwienia się nad jednostkami.

Akutalnie nie wiem, gdzie moje miejsce w psim świecie? Laikiem nie jestem, ekspertem tym bardziej. Trenerem? Jestem na pewno. Doświadczenie praktyczne? Zdobywamy się ciągle, pracując z psami.
Już teraz jako wizytówkę, mogę pokazać swoje 3 psy, które nie są doskonałe, ale nie mi oceniać. O Dei i Fler pamiętam codzień, gdy szukam odpowiedzi, na codzienne wymagania (*).

Dzisiejszy spacer z cyklu "kur**,jesteście nie normalne". Uważam za niesamowicie normalny. Docelowo suki odwoływalne, w kontakcie. Mam dwie małpy z temperamentem. Kupę pracy, aby to było tak jak chce, a nie tak jak jest bezpiecznie (minimum). Totalnie inaczej pracuję się z popędowymi psami, pracującymi nosem. Niż z rasą popedową typu border. Niezaprzeczalnie oba typy są trudne, gdy trafi się mocna, lub wybrakowana jednostka.

No to koniec chaosu. Jak, ktoś dotrwał do końca, podziwiam.🤣
Nie zamierzam już nic udowadniać, nie mam na to siły. Czas iść dalej.

Na temat panienek typowo będzie inny post, a raczej wszystkie osobne, bo się pozmieniało sporo.😊

"Maleństwo" moje...❤️‍🔥Trenerowi niby nie wypada, ale warto mówić jak sytuacja wygląda realnie.Niektóre treningi, a nawe...
12/01/2026

"Maleństwo" moje...❤️‍🔥
Trenerowi niby nie wypada, ale warto mówić jak sytuacja wygląda realnie.
Niektóre treningi, a nawet spacery to regres. Dziś dwa razy, sytuację uratowała nam linka.
Jestem trzecim domem Mili, jako osoba z dużym doświadczeniem totalnie nie dziwię się, że tak wyszło, aby ten pies mógł być szczęśliwym. Wręcz jestem wdzięczna, oddanie psa czasami to również odpowiedzialność, jeżeli podejmiemy tą decyzję mądrze.
Czemu? Milka to pies z dużym instynktem myśliwskim, większym niż Essa (moja vizsla).😅
Co się zadziało? Milka dwa razy poszła za tropem, gdyby nie linka, szukała bym psa... nigdy nie założę na nią OE. Ponieważ to sunia z bardzo wrażliwą duszą i nie zrobię nic, co miałoby negatywnie wpłynąć na naszą relację. Jednak wiem, że linki nie pozbędziemy się jeszcze bardzo długi okres czasu, o ile w ogóle się tego podejmę. Milka ma przywołanie, którego mógłby pozazdrościć nie jeden Kowalski. To nie wystarczy, gdy w grę wchodzi instynkt.
Kochani liczmy siły na zamiary. Biorąc, wyżła, terriera, gończego, a nawet ttb. Może nam się pofarcić jak mi poszczęściło się z Essą, jej instynkt jest mocno wygaszony. Jednak są i takie psy jak Milka... gdzie popędy nie dają taryfy ulgowej zwłaszcza początkującemu właścicielowi. To nie Ty zawodzisz, to pies, którego kochasz zmusza Cię do poszerzenia wiedzy. Nie masz doświadczenia? Nie mierz się z tym sam, możesz zniszczyć relację między Tobą, a Twoim psem w najlepszym wypadku. W gorszym? Może dojść nawet do tragedii...Nie warto... Przyznanie się przed samym sobą, że nie dasz rady samodzielnie to odwaga, a nie porażka.

Terriery w typie bull.Od jakiegoś czasu jestem posiadaczką, dwóch suni w typie pit bulla. Przez krótki etap miałam przyj...
30/12/2025

Terriery w typie bull.
Od jakiegoś czasu jestem posiadaczką, dwóch suni w typie pit bulla.
Przez krótki etap miałam przyjemność obserwować rozwój psychiczny trzech szczeniąt z jednego miotu. Dziś żyje z jedną z tych suni.
Natomiast z Milką stukło nam pół roku wspólnego życia. Ten pies to ogromna lekcja i przygoda, która kiedyś była tylko marzeniem. Teraz sobie nie wyobrażam, że można inaczej. Dalej mamy mnóstwo spraw do odkręcenia, ciągle budujemy zaufanie względem siebie nawzajem.

I powiem tak, poraz kolejny psy mi pokazały jak ważny jest rozwój, czas i środowisko w którym one sie wychowują.
Z szczeniakiem trochę jak z dzieckiem, nie można sie denerwować, że czegoś nie rozumie. Należy dać mu czas, aby mógł to zrozumieć i pokazać. Mamy obowiązek dać szczeniakowi wsparcie, gdy okazuje nie pewność. Zależnie od jednostki, albo dać czas i możliwość oswojenia się z boźdzcem. Bądź jeżeli papi sobie zupełnie nie radzi, jak najszybciej zabrać, go z tej sytuacji, to również jest forma socjalizacji i wsparcia, pies wtedy uczy się, że może mieć do nas bezwarunkowe zaufanie.
Jednak to samo jest z dorosłym przedstawicielam tej rasy. Przede wszystkim zaufanie do swojego człowieka, później cała reszta. Co z tego, że będziemy mieli psa, który się nas słucha, gdy nam nie ufa, taka relacja zostanie wystawiona na próbę. Opiekun bez zaufania swojego psa, obleje pierwszy lepszy test na wspólnej drodze.
Jeżeli mamy szczenię z miotu, gdzie oba przedstawiciele rasy są genetycznie mocnymi i stabilnymi psami, nie dziwny się, że nasz szczeniak wchodzi we wszystko co oferujemy z pewnością siebie, to my mamy chronić go, przed tym co jest niebezpieczne i pokazać mu jak ma się zachować, aby świat był dla niego bezpieczny.

Ja swoje psy wychowuje w jednym schemacie, dostosowując do indywidualnych potrzeb psa:
1. Socjalizacja, budowanie zaufania względem opiekuna.
2. Szkolenie.

Socjalizacja to okienko, najwięcej możemy w tym aspekcie zrobić z mojego doświadczenia przez pierwsze pół roku wspólnego życia. Do 2 roku psy dalej układają się psychicznie i tego socjalu nie można zaniedbywać.
Szkolić psa możemy przez całe jego życie. To tylko umiejętności dodatkowe.
Jednak jak zaprogramujemy psią głowę od małego, takiego psa będziemy mieli później. Socjalizacja to również wprowadzanie zasad domowych, podstaw jak przywołanie i podstawowe komendy używane w życiu. Jednak, aby pies sie słuchał doskonale na to przyjdzie czas.
Ten pierwszy etap najlepiej przeznaczyć na budowanie relacji. Ponieważ zaniedbanie tego później jest dużo cięższe do odpracowania, chociaż w większości przypadków nie jest, nie możliwe.
Jednak po co? Psuć coś tak ważnego jak zaufanie. Gdy można skupić się na tym na samym początku.

Piszę w aspekcie ras w typu bull. Ponieważ w opinii publicznej utarło się, że to niebezpieczne psy. Są to psy mocno popędowe, bardzo mocne psychicznie i sfokusowane na swoim człowieku/rodzinie. Jednak nie są one niebezpieczne, gdy są w rękach człowieka, który wie co "ma" na drugim końcu smyczy i jest za tą istotę odpowiedzialny.
Oczywiście przez wyżej wymienione cechy, predyspozycje i historie rasy, mogą one być dużo bardziej niebezpieczne niż pozostałe rasy. Ogromną rolę gra genetyka, socjalizacja, a następnie szkolenie.
Świadomość i odpowiedzialność opiekuna jest kluczem, abyśmy odczarowali złą sławę tych psów.

TTB TO NIE MORDERCA, TO RASA Z DANYM ZESTAWEM CECH. CZŁOWIEK STWORZYŁ RASĘ I TO CZŁOWIEK POWINIEN BYĆ ZA NIĄ ODPOWIEDZIALNY.
Nie traktujmy ich jak potworów. Ten pies jak każdy inny potrzebuje jasnych zasad, zaufania, aktywności fizycznej i psychicznej. Przez swoje cechy one nie wybaczają błędów i to jest jedynym problemem, dla człowieka.

Hej.😊Już wiecie skąd postała nazwa. Więc czas najwyższy napisać trochę o sobie.Mam na imię Karina i jestem trenerem psów...
04/12/2025

Hej.😊
Już wiecie skąd postała nazwa.
Więc czas najwyższy napisać trochę o sobie.
Mam na imię Karina i jestem trenerem psów.

Moja historia z szkoleniem psów zaczęła się w 2011r. Wtedy dostałam pierwszego własnego psa była nią papillonka. Poznałam świat wystaw, zakochałam się w psich sportach. Podjęłam decyzję, że moje życie musi być ściśle związane z psami. Nie wyobrażam sobie mnie bez nich. Fler pokazała mi najbardziej rozbudowany psi problem. Pierwsze dwa lata naszego wspólnego życia były walką z jej lękliwością. Odpracowałam ją na tyle, że była moim pierwszym bezsmyczowym psiakiem.

W 2016r. los połączył mnie z borderką o imieniu Dea, o której opowiada pierwszy przypięty post. Wspomnę tylko, że to był pies mojego życia. Wkręciłam się na maxa w świat psich sportów, poznałam flyball i dogfrisbee. Złapałam pokorę odnośnie selekcji użytkowej psów. Instynktu nie da się oszukać, każda grupa psów, powinna mieć zaspakajane potrzeby zgodnie z przeznaczeniem. Co ja mam właściwie na myśli...😅 Już tłumaczę zacznijmy na przykładzie owczarków pasterskich. Nie ważne czy to border collie, kelpie, cattle dog itd. Te rasy muszą mieć zapewnione zajęcie fizyczne i psychiczne w momencie, gdy są psami rodzinnymi. Inaczej zamienią nasze życie w horror. Drugim przykładem będą terriery w typie bull. Zapoznając się z historią rasy, musimy być świadomi, że ten typ psów nie musi być przyjaźnie nastawiony do innych psów. Jeżeli nasz pies akceptuje, a nawet lubi inne zwierzaki, a zwłaszcza obce psy. To może się to w każdym momencie zmienić. To nie jest wina naszego zaniedbania, w pracy nad tą kwestią, czy indywidualny problem naszego psa. To geny, które dały o sobie znać. Oczywiście znam ttb, które lubią psy. Niestety często to nie jest kwestia treningu z psem, a szczęścia i trafienia na przygasłą część genów odpowiadających za te cechy charakteru. Jasne z każdym osobnikiem, można wypracować mijanie się z psami i tolerowanie ich w miejscach publicznych. W mniejszym lub większym stopniu. Każda grupa psów na typowe cechy, które są niezbędne, aby sprawdzały się w swojej pracy Dodatkowo wszystkie rasy mają indywidualny wzorzec charakteru. Idąc dalej nawet w danej rasie psychika psów jest zupełnie różna, każdy pies to indywidualna jednostka.
Wracając do głównego wątku.

Wraz z pojawieniem się Dejki w moim życiu. Poznałam różne typy ras i przeróżne psie charaktery. Co za tym idzie wiekszość problemów behawioralnych jest mi dobrze znana. Nauczyłam się indywidualnego podejścia do psów, nie wrzucam danej rasy, bądź grupy ras do jednego worka. Macie pewność, że Wy i wasz pies będzie poprowadzony w sposób najlepiej dobrany pod to czego potrzebujecie.

Nie utożsamiam się z żadnym nurtem szkoleniowym. W treningu opieram się głównie na pozytywnym wzmocnieniu. Najlepiej czuję się w budowaniu motywacji psiaków do pracy z człowiekiem. To baza do posiadania grzecznego czworonoga. Lata spędzone w drużynie flyballowej oraz w świecie tego sportu. Zajawiłam się na budowanie podstaw sportowych, które są wstępem do wszystkich psich sportów.
Wiele miejsc, sytuacji i własne psie stado na pewnym etapie życia pozwoliło mi zdobyć wysokie kompetencje w temacie psiej komunikacji i mowy psiego ciała.
Zrozumiałam pojecie nakładania i ściągania presji, jest to temat szeroko omijany. Jednak w komunikacji pies-pies jest na porządku dziennym, czworonoga dzięki niemu rozwiązują wiele konfliktów, bez zbędnego rozlewu krwi. Komunikaty stają się dużo bardziej czytelne. Przewodnik dla psa też staje się czytelny dopiero w momencie, gdy zrozumie jak bardzo chaotyczna i niepowtarzalna mowa ciała przeszkadza psu w zrozumieniu czego od niego wymagamy.

Zapraszam serdecznie do współpracy. 😊

Adres

Dąbrowa Górnicza
Dabrowa Gornicza

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy iDEAlna- szkolenie psów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria