16/09/2026
Ostatnio trochę mnie tu mniej, ale... mam solidną wymówkę! Razem z rodziną spakowaliśmy całe swoje życie i oficjalnie przeprowadziliśmy się z UK z powrotem do Polski. Właśnie ogarniamy ten cały chaos i układamy wszystko na nowo. Obiecuję jednak, że o Was nie zapomnę i posty będą się pojawiać. 😉
W ostatnim wpisie rozmawialiśmy o brytyjskich urodzinach, a dziś lecimy dalej. Jak najczęściej świętuje się w UK nie tylko urodziny ale i rocznice, przejście na emeryturę, Dzień Matki albo po prostu... przetrwanie kolejnego roku szkolnego?😆
1. Wersja na luzie (w domu lub w pracy): Picky bits! 🍕
To nic innego jak „jedzenie palcami”. Zero stania przy garach! Idziesz do supermarketu (w święta króluje tu kultowy Marks & Spencer) i kupujesz gotowe, małe przekąski. Co ląduje na stole?
Sausage rolls – kultowe paszteciki z mięsem (najlepiej z ciasta francuskiego).
Pork pies – małe, mięsne babeczki na zimno.
Cheese and onion rolls – wersja wege dla fanów sera i cebuli.
Cocktail sausages – miniaturowe kiełbaski (tak, Brytyjczycy jedzą je prosto z lodówki!).
Quiche – tarta na słono.
Do tego klasyczna deska wędlin (cold meats) i serów (cheese board).
2. Wersja elegancka (w kawiarni lub restauracji): Afternoon tea 🫖
Czyli elegancki podwieczorek, podawany obowiązkowo na trzypiętrowej paterze. Klimat rodem z Bridgertonów! Oprócz herbaty (z mlekiem, of course!) dostajesz zestaw malutkich kanapek, ciasta oraz... scones – maślane bułeczki podawane z dżemem i gęstą śmietanką (clotted cream).
Ciekawostka, która potrafi poróżnić najlepszych przyjaciół: UK jest podzielone w fundamentalnej kwestii – co nakłada się na bułeczkę najpierw? Jedna strona twierdzi, że najpierw dżem, potem śmietanka. Reszta przysięga, że odwrotnie! Ta debata nigdy się nie kończy. 😅
Ja afternoon tea nigdy nie odmawiam! A Was co bardziej przekonuje? Szybkie i niezobowiązujące picky bits czy wytworna herbatka? Dajcie znać w komentarzach!