17/01/2026
12 stycznia 1940 roku Niemcy dokonali bestialskiej likwidacji szpitala psychiatrycznego w Chełmie, mordując wszystkich 440 pacjentów, w tym 128 kobiet i 18 dzieci. 💔
Na początku stycznia 1940 r. do szpitala przyjechało kilku – jak podawali świadkowie – oficerów Gestapo, którzy go dokładnie zwiedzili (jako późniejszych wykonawców egzekucji świadkowie wymieniali również gestapowców, co jednak prawdopodobnie było pomyłką – wydaje się, że raczej byli to esesmani). Po kilku dniach do szpitala przyjechał oddział (prawdopodobnie SS) liczący ok. 30 ludzi, którym dowodził niejaki Bielisch. Esesmani polecili robotnikom położonej w pobliżu cegielni wykopanie dołów 150 m od szpitala, zaś personelowi szpitala najpierw polecono zebrać się w jednym pomieszczeniu a następnie opuścić teren szpitala. Siostra Cichosława, z zakonu sióstr Służebniczek, opiekująca się oddziałem dziecięcym, która ośmieliła zaprotestować i odmówić opuszczenia swoich pacjentów, została uderzona kolbą karabinu i zepchnięta ze schodów.
Po zapadnięciu zmroku esesmani zaczęli wyprowadzać pacjentów z budynku nr 2 szpitala. Przed wejściem ustawiono karabiny, z których otwarto ogień rozstrzeliwując wychodzących chorych. Ponieważ jednak nie wszyscy pensjonariusze dobrowolnie opuszczali budynek, esesmani wyprowadzali ich siłą lub wyrzucali przez okna. Pod tym względem najwięcej problemów plutonowi egzekucyjnemu sprawiły dzieci, które rozbiegły się po szpitalu i ukryły, jednak bezskutecznie – wszystkie zostały odnalezione i zamordowane. Nielicznym wychodzącym wprost na ogień karabinów udało się uniknąć rozstrzelania, niektórzy zdołali oddalić się nawet na odległość kilkuset metrów, nim zostali zamordowani. Po opróżnieniu budynku w analogiczny sposób rozpoczęto mordowanie pacjentów z budynku nr 1. Stosy ciał – a w wśród nich również konających rannych – pozostawiono przed budynkami na noc, wystawiając warty. Następnego dnia za pomocą zatrzymanych na pobliskich drogach furmanek i zapędzonych do pracy robotników z cegielni przewieziono ciała zamordowanych do przygotowanych dzień wcześniej dołów. W tej makabrycznej zbrodni zamordowano wszystkich pacjentów szpitala.
Opisaną zbrodnię od akcji T4 w Rzeszy odróżnia sposób jej przeprowadzenia, którego nie można nazwać dyskretnym: strzały były słyszalne w okolicy i pozostawiono naocznych świadków: personel szpitala i pracowników cegielni, którzy kopali groby a następnie grzebali w nich ciała. Nie zadano sobie również trudu zakamuflowania egzekucji fikcyjnymi przyczynami zgonu.
Fot. Dzieci i personel szpitala psychiatrycznego w Chełmie, 1936 r. Fot. NAC
Więcej: https://przystanekhistoria.pl/pa2/tematy/niemcy/77735,Zamordowanie-pacjentow-szpitala-psychiatrycznego-w-Chelmie.html