31/12/2025
Czas biegnie....Mija kolejny Rok 2025.
Słyszę dookoła, że nie był łatwy... Zgadzam się z tym, bo dla mnie także był trudny, ale z pewnością dość efektywny 🙂
Życzę wszystkim mniej stresu i więcej przestrzeni na bycie bliżej Siebie.
Do siego Roku!✨️
Kasia
Cały rok 2024 to kolejny, aktywny rok, w którym świadomie wychodziłam ze swojej strefy komfortu. Wiele się wydarzyło, niekoniecznie planowanych zdarzeń..., ale też zrealizowałam duży, planowany projekt.
Jednak końcówka 2024 roku okazała być niełatwym czasem, próbą osobistej wytrwałości...
Dałam radę. Wiele sobie uzmysłowiłam, ale nadal na wiele pytań szukam odpowiedzi: Dlaczego? Z kim? Jak? Po co?
Ostatecznie nie utraciłam wiary w ludzi. Jestem zbudowana życzliwością i dobrocią napotkanych przez siebie, nieznanych mi zupełnie osób.
Przypomniała mi się przy okazji pewna opowieść pasująca do tego czasu, w którym trudno było u mnie o harmonię wewnętrzną.
"Dawno, dawno temu w pewnym królestwie rządził król, który w mądry sposób troszczył się o swoich poddanych.
Któregoś dnia na jednej z głównych dróg dojazdowych do królestwa umieścił ogromy głaz, który tarasował cały przejazd, a następnie ukrył się w krzakach i obserwował, co się będzie działo.
Zaczęli nadjeżdzać, dworzanie, kupcy, dostawcy, wieśniacy i wszyscy po kolei zmuszeni do zatrzymania się i obejścia głazu złościli się, mieli pretensje do króla i żal, o to, że nie zadbał o drogę, że jest na niej coś co nie pozwala im łatwo i bezproblemowo dalej jechać.
Sytuacja cały czas się powtarzała, ktoś podjeżdżał, zmuszony do zatrzymania się wpadał w złość, żalił się, jaka to trudna jest jego droga, bo nikt nie dba o przejazd, następnie obchodził głaz dookoła i jechał dalej.
Nikt nie wpadł na to, aby głaz usunąć.
Krótko przed zapadnięciem zmroku podjechała kolejna osoba, nie wyglądała inaczej niż pozostałe, ot kolejny wieśniak z warzywami. Zatrzymał się tak jak inni, gdy zobaczył głaz, ale zamiast obejść go spróbował go przesunąć. Nie było to wcale łatwe, bo kamień był duży i ciężki. Pchał, podważał, próbował z wielu stron i po dobrej godzinie przesunął głaz na pobocze.
Gdy miał już ruszyć dalej w swoją drogę zauważył, że w leju powstałym po głazie stoi szkatułka ze złotymi monetami i listem od króla z informacją, że jest to nagroda za jego wysiłek.
Wieśniak zrozumiał coś, czego wielu nigdy nie pojmie, że każda przeszkoda jest okazją do nauczenia się czegoś i poprawienia naszej sytuacji"
~Z sieci~
A Ty omijasz głazy, czy je przesuwasz❓
Denerwujesz się, czy porządkujesz to, o co się potykasz❓
👉Nie uważam, że Koniec Roku jest jakimś nadzwyczaj wyjątkowym czasem na planowanie i wprowadzanie zmian. Każdego dnia można to zacząć robić.
👉 Sądzę, że jeśli jesteśmy pod tzw. ścianą, to nie ma co czekać, a należy działać. Proakrywnie i odpowiedzialnie.
Odezwij się, chętnie pomogę Ci jako projektant kariery i doradca zawodowy w porządkowaniu "głazów" na Twojej drodze.
Ściskam
Kasia