Stanisław Wygodzki - pisarz

Stanisław Wygodzki  -  pisarz Strona powstała w 115. rocznicę urodzin prozaika, poety, tłumacza. Prowadząca: Izabela Tumas,
autorka powieści "Tatko"
(Wydawnictwo Naukowe "Śląsk", 2024)

🔷 Najnowszy numer "Miasteczka Poznań" (1-2/2026) przynosi kolejne teksty o Stanisławie Wygodzkim.🔷 Zbigniew Pakuła - red...
18/06/2026

🔷 Najnowszy numer "Miasteczka Poznań" (1-2/2026) przynosi kolejne teksty o Stanisławie Wygodzkim.

🔷 Zbigniew Pakuła - redaktor naczelny czasopisma - po raz drugi oddaje miejsce temu nieco zapomnianemu pisarzowi. We wstępniaku pisze:

✒️ "Był poetą nie tylko wybitnym, ale i człowiekiem głęboko doświadczonym i zranionym; osobą, która nigdy nie zaznała ukojenia. Drukując kilka tekstów po ponad trzydziestu latach, które upłynęły od śmierci Wygodzkiego, chcemy złożyć skromny hołd poecie z Będzina i podzielić się współczuciem towarzyszącym nam podczas lektury jego wierszy. (...) Redaktorka Krystyna Bernard nazwała go „niestrudzonym tragarzem pamięci o milionach bezgrobnych”. Jak można unieść pięć milionów? Nie wiem. Ale wiem, że tragarz pamięci nie powinien być sam. Dlatego piszemy o nim i przypominamy jego wiersze."

🔷 W numerze przedrukowano tekst Wygodzkiego "O samym sobie" i listy pisarza do poetki Anny Frajlich. Jest też mój tekst o tym, jak zajęłam się przywracaniem pamięci o Wygodzkim - i co z tego wynikło.

✒️ "Przemierzyli powolnym krokiem zieloną polanę wśród lasu, tonącą w słońcu i ciszy. Szli jej brzegiem. Była zamknięta ...
17/06/2026

✒️ "Przemierzyli powolnym krokiem zieloną polanę wśród lasu, tonącą w słońcu i ciszy. Szli jej brzegiem. Była zamknięta ze wszystkich stron i wydawała im się obszarem niezwykłym. Brnęli przez trawy wysokie, soczyste i wonne, zapraszające do spoczynku i snu. Nęciła ich ta ruń i kusiła.

I znów mrok lasu, upalne powietrze tkwiło w gęstwinie zduszonym żarem. Tu znaleźli trochę malin sczerniałych, zeschniętych do cna. Zrywali je szybko, na dłoniach zostawały im jakieś ziarniste, twarde grudki o nikłym zapachu.

Na mgnienie pojawił się w pamięci Tadeusza obraz dzieciństwa: jakiś ogródek wciśnięty między dwa podwórza, skrawek łąki, którą przecinała leniwa Przemsza o brązowej wodzie.
Wyłoniły się zapomniane zapachy, krajobraz pożegnany dawno, na wieczną niepamięć. I teraz zjawił się, nabrzmiewał żalem. „Tam pewnie niepokoją się i martwią – pomyślał. – Kiedy ich zobaczę? I czy ich zobaczę?”

U stóp drzew, przy samej ziemi, Michał odkrył gęste krzewiny leśnego runa: borówki, jagody, jeżyny."
---

✒️ S. Wygodzki "Hände hoch!". W: "O świcie" (1959)
📷 Fot. Izabela Tumas

✂️ "Jego książki wydane w setkach tysięcy egzemplarzy do dziś są w księgarniach i bibliotekach" - pisał z pretensjami o ...
09/06/2026

✂️ "Jego książki wydane w setkach tysięcy egzemplarzy do dziś są w księgarniach i bibliotekach" - pisał z pretensjami o Wygodzkim A. Omiljanowicz 13 kwietnia 1968 r. w artykule "Inżynierowie dusz" opublikowanym w Magazynie "Gazeta Białostocka" (organie KW Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej).
✂️ Było to trzy miesiące po tym, kiedy pisarz z rodziną opuścił Polskę, udając się do Izraela.
✂️ Wygodzki nigdy nie chciał wyjechać z kraju, chociaż żona nakłaniała go do tego już od końca lat 50. Dopiero jednak złe traktowanie w szkole ich nastoletnich dzieci: Adama i Ewy przesądziły o wyjeździe.
✂️ Emigracja była dla Wygodzkiego udręką i pogłębieniem depresji. Tęsknił za krajem i za językiem, w którym tworzył od zawsze. W tej niewygasłej tęsknocie i separacji od Polski umarł, nigdy już tutaj nie wróciwszy.

✂️ Obok Wygodzkiego w artykule wspominani są też Henryk Grynberg i Leopold Tyrmand, których autor tekstu nazywa: .

✂️Po tym artykule nie mogło być inaczej - ówczesne władze rozbujały machinę i wydały nakaz usunięcia książek Wygodzkiego z bibliotek. Te z księgarni zapewne przemielono...

🌐 Dostęp do całej gazety w Podlaskiej Bibliotece Cyfrowej:
https://pbc.biaman.pl/Content/29119/PDF/Gazeta%20Bia%C5%82ostocka%20%20Nr.%2089%20%2013%20-%2015.%20IV.%201968r..pdf

Na stronie 9. tej gazety znajdziemy artykuł "Pamiętnik fałszu" o książce H. Grynberga...

▪  5 czerwca 1921 roku urodził się Aron Wygodzki, najmłodszy brat Stanisława. Zachowało się jego zdjęcie z dzieciństwa, ...
05/06/2026

▪ 5 czerwca 1921 roku urodził się Aron Wygodzki, najmłodszy brat Stanisława. Zachowało się jego zdjęcie z dzieciństwa, na którym może mieć około 10-12 lat.
👨‍🎓 Niedawno trafiłam na tablo szkolne z Gimnazjum im. Szymonostwa Fürstenbergów w Będzinie - znanej i renomowanej szkoły przedwojennej. W dolnym rzędzie pośrodku znajduje się zdjęcie A. Wygodzkiego.
👨‍🎓 Biorąc pod uwagę, że to matura w roku szkolnym 1937/1938 można z niemal całkowitą pewnością napisać, że to zdjęcie maturzysty - Arona, brata pisarza.
▪ Aron trafi do Birkenau z całą rodziną 1 sierpnia 1943 r. Tam zginie.

📷 Foto pochodzi z archiwum Yad Vashem:
https://collections.yadvashem.org/en/names/15225085

"Na skraju getta, tam gdzie ulica Koszarowa skręca do dworca kolejowego, znajdował się zakład fotograficzny „Studio“, pr...
01/06/2026

"Na skraju getta, tam gdzie ulica Koszarowa skręca do dworca kolejowego, znajdował się zakład fotograficzny „Studio“, przeniesiony tutaj ze śródmieścia. Właścicielem zakładu był Żyd, niejaki I. H., bardzo potrzebny Niemcom. Robił zdjęcia do naszych kenkart; wszyscy posiadaliśmy jakieś ausweisy, bądź osobiste, bądź z miejsca pracy, zaopatrzone w fotografię. Ausweisy nosiły przy sobie dzieci od lat sześciu...
Z tego zakładu korzystali również Niemcy i Polacy, przede wszystkim jednak Żydzi. Zwróciłem uwagę na właściciela, którego znałem sprzed wojny, ale tylko przelotnie. Mieszkaliśmy w pobliżu, na ulicy Sączewskiego, zamienialiśmy niekiedy kilka słów."

--
✒️ Stanisław Wygodzki "Widzenie"
📷 Będzin - widok na skrzyżowanie ulicy Sienkiewicza i Koszarowej (w czasie wojny Kasernenstrasse - obecnie 1 Maja). Po prawej stacja kolejowa Będzin Miasto.
Fot. ze strony: https://1maja2.bedzin.pl/

✒️ "Widzisz, z matkami jest tak. Nie chcesz, aby ci okazywały czułość, i obawiasz się, że jeśli ty ją okażesz, to może w...
26/05/2026

✒️ "Widzisz, z matkami jest tak. Nie chcesz, aby ci okazywały czułość, i obawiasz się, że jeśli ty ją okażesz, to może w tym być coś, co dałoby się podciągnąć pod pojęcie drobnomieszczańskiej rozlazłości. A tymczasem sprawa nie jest taka prosta. Idzie o to, jakie treści mieszczą się w tej czułości, bo nie są one ani wieczne, ani niezmienne.

No, na przykład ty – kochasz swoją matkę, ale czy mógłbyś powiedzieć, dlaczego ją kochasz? Czy dlatego, że cię urodziła trzydzieści pięć lat temu, niańczyła, karmiła, gotowała obiad? Bo moja matka, poza aktem urodzenia mnie, niewiele mogła mi zabiegów poświęcić. Cały dzień była poza domem, stała przy warsztacie, a kiedym podrósł, to nawet nie dostrzegałem, że matka była w pobliżu.

Dziś, kiedy się już starzeję, kocham ją coraz mocniej. I myślę, że jest w tym jakaś nowa treść, której nie potrafiłbym jeszcze określić. Niepokoję się, czy dobrze sypia, czy jej coś nie dolega, czy gotowanie obiadu nie sprawia jej kłopotu..."

Stanisław Wygodzki "Widzenie", 1950.

---

✡️ Matka Szyi Wygodzkiego - Regina (Rywa Brajndla) z domu Werdygier, urodzona 15 listopada 1885 r. zmarła 1 sierpnia 1943 r. w Auschwitz.

📷 Fot. kobiety z kolekcji Yad Vashem (Regina Sara Elsner z Będzina).

"O świcie przeczystym i jasnym weszliśmy w Zagłębie. Kominy, kominy, wieże wyciągowe, podłużne bloki z czerwonej cegły w...
22/05/2026

"O świcie przeczystym i jasnym weszliśmy w Zagłębie. Kominy, kominy, wieże wyciągowe, podłużne bloki z czerwonej cegły w pobliżu czarnych hałd, wspinających się stromo ku niebu bez chmur.
Gdzieś z boku zamajaczyło wzgórze nad Grodźcem z kościółkiem Św. Doroty. Nieopodal jak garb — pagórek zwany „Syberką”. Stąd już było widać Czeladź, Piaski, Będzin za ścianą ognia i dymu poniżej kościoła, nad którym górowały ruiny Zamku... W oddali widniała Dąbrowa, a jeszcze bliżej Sosnowiec."

✒️ A. Wygodzki "Milczenie"
---
📷 Fot. Widok na ruiny zamku i Grodziec z Górą Świętej Doroty. Zdjęcie ze strony: https://kuriermiejski.com.pl/dorotka-czesc-pierwsza/

„W jakimś domu okno, a za nim…”Przez uchylone okno dobiegał narastający gwar.Ktoś wchodził z ulicy, przez bramę, na podw...
19/05/2026

„W jakimś domu okno, a za nim…”

Przez uchylone okno dobiegał narastający gwar.
Ktoś wchodził z ulicy, przez bramę, na podwórze naszej kamienicy. Zdążyłem jeszcze wyłączyć lampkę na biurku i stanąłem tuż za firanką.

Na dole gęstniał tłum zwrócony twarzami ku torom kolejowym, które biegły w dole nasypu, tuż za budynkami. Ludzie zatrzymali się w połowie podwórza i ustawiali w półkolu. Na środku, przed nimi, dwie osoby rozciągnęły prostokąt białego płótna - jaśniał tam, gdzie mała biegała dziś za piłką…

Coś błysnęło i na tej tkaninie ujrzałem nagle zmieniające się obrazy. Było tam nasze miasto, okładki jakichś książek. I to kolorowe! A wtem - nazbyt znajoma twarz!

Za sobą usłyszałem szelest. Żona stała w drzwiach. Miała na rękach Minkę, która długo nie mogła usnąć – jeszcze chwilę temu słyszałem jej dziecięcy głosik. Teraz leżała uśpiona w ramionach Anki. Tuliła lalę, którą dostała na urodziny.

Spojrzałem w dół i zamarłem. Ludzie na podwórzu ani drgnęli. Przed nimi falowała na wietrze, na tym chwilowym ekranie, fotografia córki, którą zrobiliśmy jakiś czas temu, i która teraz stała u mnie na biurku. Anka, widząc moje podekscytowanie, podeszła bliżej. Uśmiechnęła się i położyła mi głowę na ramieniu. Zamknęła oczy i przez chwilę zdawało mi się, że i ona usnęła.

Niemy film. Tak pomyślałem o tym, co na dole. Ale to nie było to. Bo nagle, bardzo wyraźnie, usłyszałem głos kobiety, która do tego tłumu mówiła:

- 13 stycznia 1907 roku w Będzinie świat powitał Szyja Wygodzki. Zostanie pisarzem.

Zamknąłem okno i poszedłem z Anką do pokoju Minki. Delikatnie ułożyliśmy ją na łóżku.

„Gdybym miał ciebie przytulić, jak ty swoją lalkę,
gdybym miał ciebie w kołdrę owinąć, jak ty swoją lalkę (…)” - ciągle zapisywałem w głowie, później dopiero na kartce.

Kiedy wróciłem do gabinetu ludzie opuszczali już podwórze. Kobieta, która mówiła, szła ostatnia. Spojrzała w górę, ale przecież nie mogła mnie dostrzec w ciemności.

W końcu na dole nie został nikt z tych, co wiedzieli o mnie już wszystko. To, co dopiero musiałem przeżyć.

„A potem tak cicho w podwórzu,
a w domach tak ciemno wieczorem…”

---
🌙 16 maja 2026 r. po godz. 21.20 w podwórzu kamienicy przy ul. Sączewskiego 13 w Będzinie, gdzie przed wojną mieszkał Stanisław Wygodzki z żoną Anką (Frymetą) i córeczką Miną (Inką), opowiedziałam o losach pisarza.

🌙 Opowieść rozbrzmiała w ramach „Spaceru śladami dawnych sąsiadów” – wydarzenia Fundacja Brama Cukermana z okazji Nocy Muzeów.

🌙 Wizualizacje: Iza Grauman

---
📖 Tekst: Izabela Tumas - autorsko. W tekście użyłam fragmentów wierszy Stanisława Wygodzkiego: „Okno”, „Dziewczynka z lalką”, „Imiona złowróżbne”.
---
📷 Fot. Katarzyna Siwiec-Matysiak, Grzegorz Onoszko.

🌙 To zaproszenie do jutrzejszego nocnego spaceru otwiera cytat ze Stanisława Wygodzkiego.🌙 Dajcie się zaprosić! Będę mów...
15/05/2026

🌙 To zaproszenie do jutrzejszego nocnego spaceru otwiera cytat ze Stanisława Wygodzkiego.
🌙 Dajcie się zaprosić! Będę mówiła o SW.

!Widok był rozległy. Przed nami leżało miasto, najpiękniejsze miasto świata, pierwsze i ostatnie miasto mego życia.

!Działo się w Mieście Działoszycach dnia dwudziestego pierwszego Lutego Tysiąc osiemset pięćdziesiątego ósmego roku. (…)stawił się Starozakonny Mortka Mosiek Cukierman handlarz zboża (…) i okazał Nam Dziecię płci Męzkiej (…) któremu przy obrzezaniu nadane zostało imię Nuchym.

!Przeżyć jeden dzień z Franzem znaczy więcej niż cała jego twórczość, wszystkie jego dzieła.

!Alter Winer, nazywany familiarnie Altkiem, pieszczotliwie Altusiem, znany był także pod imeniem Artur, a po emigracji w angielskiej pisowni Arthur.

!Teraz sprawy lokalne: Był u mnie po południu Janek. Musieliśmy siedzieć w kuchni. Zagrałam mu na nerwach i powiedziałam, że oddałam wszystkie moje zdjęcia, był strasznie zły.

!Był otwarty na nowe prądy w sztuce, ale zawsze w jego twórczości powtarzał się element obyczajowości żydowskiej, urok tradycji, pejzaż miasteczek, uliczek i podwórek zamieszkanych przez jego współwyznawców.

***
Już jutro Spacer śladami dawnych sąsiadów.
Noc Muzeów u Będzinie 16 maja, 21.00
W razie deszczu będziemy spacerować wirtualnie!
Zbiórka Płac Lustigera, Będzin
***
Partner Muzeum Zagłębia w Będzinie
Projekt dofinansowany z Miasta Będzin

🖤 9 MAJA 1992 ROKU W IZRAELU ZMARŁ POCHODZĄCY Z BĘDZINA STANISŁAW WYGODZKI.🖤 Kilka miesięcy później ukazał się „Zeszyt P...
09/05/2026

🖤 9 MAJA 1992 ROKU W IZRAELU ZMARŁ POCHODZĄCY Z BĘDZINA STANISŁAW WYGODZKI.
🖤 Kilka miesięcy później ukazał się „Zeszyt Pamięci” o pisarzu. Tak pisała redaktor tego wydawnictwa, Krystyna Bernard:

✒ Po wielu latach, już w Izraelu, "obozowe płuca" dały nam prawie jednocześnie znać o sobie koszmarnym uczuciem duszenia się. To skurcz pęcherzyków oskrzelowych blokował dopływ powietrza. Bezsiła pętała nogi. Do dziś stoi przy wąskim, zawsze otwartym oknie fotel (Irena [żona SW] okryła oparcie lnianą zahaftowana serwetką, aby obicie nie parzyło pleców). [Wygodzki] Przesiadywał tu godzinami, łapiąc tlen z pobliskich drzew.
(…)
Dziewiątego maja, wczesnym rankiem - telefon od Ireny. „Stasiek nie żyje. Pogotowie zabrało go do szpitala. To samo co zawsze. „Nie martw się”, powiedział. W karetce stracił przytomność. Tlen już nie pomógł."

Obozowe płuca poniosły klęskę w swojej walce o łyk tlenu. Stało się to rankiem 9 maja 1992, w rocznicowym dniu alianckiego zwycięstwa nad nazizmem, który milionom ludzi szczelnie zaryglował drzwi przed dopływem powietrza, uśmiercając beztleniem.
Tym boleśniejsze z Nim rozstanie.

--
📗"Wygodzki. Zeszyt Pamięci." Praca zbiorowa pod redakcją Krystyny Bernard. Tel Aviv 1992.
📸 Na fot. dokumentacja dotycząca stanu zdrowia Wygodzkiego - mikrofilm ze zbiorów Ossolineum / ZNiO.

Adres

Bedzin

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stanisław Wygodzki - pisarz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij