05/09/2026
Zapraszam! Pierwszy materiał na mojej nowej stronie! Jak pisałam, tak zrobiłam. Polonistyczna Fogelka rusza. A już niedługo innowacyjne materiały do lektury "Kamienie na szaniec" z elementami misji RPG.
📚 Misja: wybieramy lektury! – czyli jak zamienić zapis z podstawy programowej w prawdziwą lekcję?
Przy planowaniu pracy z klasą 4b wykorzystałam zapis z nowej podstawy programowej dotyczący wspólnego wyboru części lektur przez nauczyciela i uczniów. Zależało mi jednak na tym, żeby nie skończyło się to na pytaniu: „Którą książkę chcecie przeczytać?”, ale żeby sam wybór stał się wartościową i ciekawą lekcją.
Przygotowałam czytelniczą misję.
Pięć książek zapakowałam tak, aby uczniowie nie widzieli ani tytułów, ani okładek. Najpierw mieli rozszyfrować tytuły za pomocą szyfru „czekoladka”. Następnie dopasować się w grupy w oparciu o rozszyfrowane tytuły. Dopiero później mogli otworzyć wybrane pakunki, ewentualnie wymienić książki z inną grupą, jeśli tytuł nie odpowiadał temu, który mieli. Później, wybrane osoby, odczytały inspirujące opisy tych lektur. Dopasowali przedmioty do książek, dodając uzasadnienie. Na końcu odbyło się głosowanie.
Każdy uczeń mógł wybrać tylko trzy książki:
3 punkty – dla tej, którą chce przeczytać najbardziej i najszybciej,
2 punkty – dla drugiej w kolejności,
1 punkt – dla trzeciej.
W mojej klasie najwięcej punktów zdobyły: „Akademia pana Kleksa”, „Czarne Stopy” i „Pinokio”. Czwartą książkę wybieram ja – i na razie pozostaje niespodzianką (ale Wam mogę zdradzić, jest to "Baśniobór").
I tutaj ważna uwaga dla początkujących nauczycieli klasy 4!
Całość zaplanowałam na jedną lekcję. Ostatecznie potrzebowaliśmy dwóch.
I piszę o tym celowo, bo szczególnie na początku pracy z czwartoklasistami bardzo łatwo źle oszacować czas. Uczniowie dopiero uczą się funkcjonowania na drugim etapie edukacyjnym. Piszą wolniej, muszą pamiętać o zapisie w liniaturze, przepisaniu tematu, odpowiednim rozmieszczeniu tekstu. Czynności, które nam wydają się drobne, potrafią zająć kilka minut więcej.
Samo rozszyfrowanie tytułów okazało się dla nich nie lada wyzwaniem. Trzeba było zrozumieć zasadę szyfru, odnaleźć właściwy znak, zapisać literę, sprawdzić, czy wszystko się zgadza. To trwało znacznie dłużej, niż zakładałam. Każdy wymagał indywidualnego pochylenia się nad nim.
Nie przyspieszałam zadania tylko dlatego, że w moim scenariuszu „powinniśmy już być dalej”. Nie podałam odpowiedzi, kiedy zobaczyłam, że uczniowie długo się zmagają. Pomagałam, naprowadzałam, przypominałam zasadę szyfru, ale pozwoliłam im dojść do rozwiązania samodzielnie.
Co właściwie ćwiczyliśmy?
Formalnie była to lekcja związana z wyborem lektur. W praktyce pojawiło się znacznie więcej: czytanie ze zrozumieniem, rozszyfrowywanie informacji, logiczne myślenie, cierpliwość, współpraca, rozmowa o własnych zainteresowaniach, argumentowanie i podejmowanie decyzji.
Dla mnie to również kolejna ważna lekcja o pracy z klasą 4 - nie wszystko musi zmieścić się w 45 minutach. Przydatnym było to, że w tym dniu miałam dwie lekcje pod rząd.
Czasem warto odpuścić własny perfekcyjny plan i pozwolić uczniom rzeczywiście wykonać zadanie, zamiast wykonywać je za nich.
JEŚLI CHCESZ ZERKNĄĆ DO MATERIAŁÓW, KTÓRE PRZYGOTWAŁAM NA TĘ LEKCJĘ, NAPISZ W KOMENTARZU - MISJA!
Pozdrawiam
Paulina R.