27/09/2015
CHCESZ ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE - ILE JESTEŚ W STANIE ZAPŁACIĆ?
Nie mam na myśli pieniędzy.
Mam na kursie ludzi pochodzących z każdego zakątka Polski. Maja rożne profesje - począwszy od sprzątaczki, ochroniarza, pracownika produkcji czy matki wychowującej dzieci. Maja odmienne charaktery, zainteresowania i pasje.
Jednak jest coś, co łączy ich wszystkich - chcą zmienić życie na lepsze.
Mamy naturę narzekania. Niektórzy wręcz tym żyją jakby dodawało im to energii.
Każdy ich dzień wyglada tak samo. Nie robią nic poza narzekaniem na standard swojego życia. Jednak wielu z nich ma swoje granice. Budzą się i siedząc w tym swoim namiocie dostrzegają słabe światło które przedziera się przez małe dziurki w zamku od drzwi. Podejmują nagle decyzje, przechodzą im przez głowę rzeczy o których wcześniej nawet bali się pomysleć.
Otwierają drzwi, wydostają się z namiotu i widza niebo. Pełne możliwości niebo na którym światło każdej gwiazdy odpowiada jakiejś decyzji, pomysłowi, drodze która można podążać zamiast siedzieć w ciasnym namiocie.
Mam na myśli to iż niewielu ludzi decyduje się na zmiany. Nie robią tego z powodu iluzji "bezpieczeństwa" - wola tkwić nie będąc szczęśliwymi, narzekając codziennie niż podjąć poważna decyzje i poświecić czas na samorozwój.
Głównym problemem jest praca a dokładniej jej brak. Totalna bzdura. Praca jest wszędzie. Nie ma jej dla osób z mentalnością "kiedyś będzie dobrze, wszystko się samo ułoży." Weź się w garść. Nie potrafisz przyjść na kurs językowy poświęcając 9 godzin tygodniowo ale z łatwością obejrzałbyś 5 filmów w domu na kanapie które zajęłyby tyle samo czasu.
Pamiętaj że zanim coś dostaniesz pierw musisz coś dać.