20/07/2026
„Jesteś jedyn_ w swoim rodzaju.”
„Nikt nie może przeżyć Twojego życia za Ciebie. Nikt nie wniesie do świata tego, co możesz wnieść tylko Ty.”
Z tą myślą Victora E. Frankla wróciłam właśnie z Wiednia.
Kiedy chorowałam na depresję, takie zdanie nie mieściło się ani w moim słowniku, ani w moim ciele.
Nie byłam w stanie uwierzyć, że moja obecność - albo jej brak - robi komukolwiek jakąkolwiek różnicę.
A jednak…
Kiedy kilka lat temu zaczynałam Projekt Melancholia, miałam tylko jeden cel (i właściwie nie zmienił się on do dziś): pomóc innym lepiej zrozumieć doświadczenie depresji. Oddać choć część tego dobra, które kiedyś dostałam od innych.
Dziękuję Wam za Waszą obecność🩷
Dziś mogę dzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą nie dlatego, że wiem więcej, ale dlatego, że moje doświadczenie jest jedyne w swoim rodzaju.
Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że tak potoczy się moje życie - nie uwierzyłabym.
Ciekawe jaki kolejny sezon szykuje Netflix mojego życia😉
🌿Niezwykłe jest to, że odnalazłam sens tam, gdzie kiedyś widziałam tylko cierpienie - z wdzięcznością - Joanna Poremba
———
Dziękuję Polskiemu Stowarzyszeniu Logoterapii i Noo-Psychosomatyki za zaproszenie i możliwość uczestniczenia w tym wyjątkowym wydarzeniu. 🤍
08/07/2026
„Nie mam siły na nic…” bo wszystko, na co starcza sił, to przetrwać do jutra.
Ten wysiłek, który z zewnątrz bywa zupełnie niewidoczny, od środka kosztuje więcej, niż inni potrafią sobie wyobrazić.
W depresji często czekasz, aż poczujesz się lepiej, żeby zrobić cokolwiek. Ale ten moment nie przychodzi sam.
Ten moment to decyzja, że oto dziś zrobię dla siebie to, czego naprawdę potrzebuję - pomimo braku chęci i sił.
Czasem motywacja nie jest tym, od czego zaczynasz. Czasem pojawia się dopiero wtedy, kiedy mimo wszystko zrobisz pierwszy krok.
Wiem. Byłam tam nieraz. I wiem też, że najpierw jest wstanie z łóżka. Prysznic. Spacer. Jeden posiłek. Jedna mała decyzja - zadbam o siebie.
Nie dlatego, że nagle pojawia się przypływ energii. Dlatego, że robisz jeden maleńki krok w swoją stronę, a nie przeciwko sobie.
Taki paradoks, że w depresji motywacja często nie pojawia się przed działaniem - ona bierze się z działania.
Z miłością 🌿Joanna
02/07/2026
Ile codziennych wyborów wzmacnia Twoją depresję, a ile wspiera Twoje zdrowienie?
Nie tylko negatywne myśli o sobie kształtują Twoje życie, robią to również mikrodecyzje, które podejmujesz każdego dnia.
Zanim sięgniesz do filozofii i fantazji na swój temat, spójrz na to, jak żyjesz na co dzień i co wybierasz w tych „najmniejszych” rzeczach. Szklankę wody czy kieliszek wina? Domowy posiłek czy fast food? Kanapę czy spacer? Kilka pompek czy kilka machnięć kciukiem po ekranie?
Czy to, co robisz, jest w zgodzie z Tobą, czy wynika z powinności, zobowiązań i automatów?
Ile grania i udawania, że wszystko jest w porządku, jest w Twoim życiu każdego dnia? 5%? 20%? A może aż strach się przyznać?
Czy to, co robisz przy ludziach, jest tym samym, co robił_byś, gdyby nikt nie patrzył?
Ile z tego, co wybierasz, jest Twoim świadomym wyborem, a ile razy wzruszenie ramion wystarczyło za decyzję?
Leki i psychoterapia mogą wspierać zdrowienie, ale to, jak żyjesz między kolejnymi sesjami i dawkami leków, również ma znaczenie…
Z wyrozumiałością Joanna🌿
28/06/2026
Pokochaj siebie - taka rada z du*y dla ludzi w depresji…
Jak pokochać siebie, kiedy w depresji właśnie siebie nienawidzisz, gardzisz sobą, czujesz wstyd i obrzydzenie…
Jak z tego miejsca nienawiści do siebie, przejść do miłości i akceptacji - siebie, innych i świata?
Jak uwierzyć w to, że warto żyć, że jest nadzieja na odzyskanie kontaktu z tym, co dobre i piękne?
Jak zaufać, że nie wszystko stracone i że ten stan beznadziei kiedyś minie?
Wiem jedno - nie da się wyeliminować cierpienia z życia - ale miłość, zachwyt, nadzieja, to, co dobre i piękne, mogą istnieć obok tego cierpienia…
Jeden krok bliżej do tego, aby pokochać siebie?
🌿Najpierw spróbuj siebie zobaczyć…
Zobacz siebie - swoje oczy w lustrze, swoje dłonie… zobacz, co się dzieje w Tobie teraz?
Kiedy na siebie patrzysz? Co czujesz? Od czego uciekasz? Za czym tęsknisz?
Czy naprawdę nienawidzisz siebie… A może nienawidzisz tego, co depresja robi z Twoim życiem?
Z miłością Joanna
26/06/2026
Depresja nie jest Twoją tożsamością.
A Ty nie jesteś swoją depresją.
Jeśli chorujesz na depresję, z czasem choroba może stać się filtrem, przez który patrzysz na świat.
Depresja to nie wyrok.
Depresja to nie charakter.
Depresja to nie osobowość.
To doświadczenie, przez które przechodzisz.
A doświadczenie, nawet najtrudniejsze, nie definiuje człowieka. Człowiek to istota wielowymiarowa, która składa się z potrzeb ciała, psychiki i ducha.
Nie pozwól, aby tylko choroba opowiadała historię o tym, kim jesteś.
Z życzliwością Joanna 🌿
20/06/2026
Zdrowienie nie zaczyna się wtedy, gdy wygrywasz walkę z depresją.
Proces zdrowienia rozpoczyna się wtedy, gdy przestajesz walczyć ze sobą. Kiedy pozwalasz sobie dostrzegać „Wszystko, co najlepsze”.
Zdrowienie z depresji i życie z depresją rzadko składa się z jednego wielkiego kroku. Najczęściej to zbiór małych rzeczy, które zauważasz i które robisz każdego dnia - pomimo tego, że jest Ci trudno.
Nie znam innej drogi.
To znaczy znam, próbowałam wielu dróg, ale żadna nie sprawdziła się tak dobrze, jak ta.
🌿Pierwsza rzecz to zauważyć, że jesteś.
I traktować siebie dobrze - w tym, jak o sobie myślisz, co do siebie czujesz i jak ze sobą postępujesz.
Wiele osób w trakcie epizodu bywa całkowicie odcięta od siebie i swoich potrzeb.
🌿Druga to akceptacja.
„253263. Uczucie spokoju, które nastaje po tym, jak będąc w beznadziejnej sytuacji, zdajesz sobie sprawę, że nic już na to wszystko nie poradzisz.”
* Kiedy uznajesz to, że chorujesz.
* Kiedy zamiast nieustannie zwalczać objawy, zaczynasz się sobą opiekować.
* Kiedy zamiast pytać: „Jak się tego pozbyć?”, zaczynasz pytać: „Czego naprawdę teraz potrzebuję?”
* Kiedy zaczynasz dostrzegać różnicę między tym, co podtrzymuje Twój stan, a tym, co mogłoby pomóc Ci odzyskać życie.
Na mojej liście rzeczy, dla których warto żyć, dopisuję dziś:
- ludzi, którzy pojawiają się niespodziewanie i dzielą się sobą, swoją wrażliwością, czułością, odwagą i dobrem - tym, co noszą głęboko w sercu…
Dymidziuk ❤️ dziękuję.
Z wdzięcznością za życie, za miłość i za to że jestem i za to, że jesteście🩵 Joanna
12/06/2026
Wiele razy myślałam o tym, żeby odebrać sobie życie.
Ale dopiero, kiedy pozwoliłam sobie być sobą i zaczęłam słuchać siebie, zrozumiałam, że to nie życie chciałam zakończyć, ale cierpienie, w jakim żyłam.
Nie chciałam umrzeć. Chciałam przestać żyć w sposób, który odbierał mi życie.
Zrobiłam w życiu wiele założeń. Wiele wytycznych zostało mi wręczonych bez pytania.
Tak jest - tak się żyje.
Tak powinnaś robić - nie ma innego wyboru.
Tak się powinnaś zachowywać - wszyscy tak robią.
Wiele z nich okazało się nieprawdą.
A ja nigdy tego nie kwestionowałam, bo nauczono mnie, że „każdy niesie swój krzyż”.
Ta droga doprowadziła mnie (wielokrotnie) do głębokiej depresji, utraty poczucia sensu życia i bezcelowości mojego istnienia, a nawet próby „wylogowania się z systemu”.
Okazało się jednak - przy wsparciu specjalistów i dzięki pracy własnej - że czasem warto wylogować się nie z życia, ale z tego, JAK się żyje.
Warto sprawdzić:
- czy system wartości, którym się posługuję, jest naprawdę mój,
- gdzie próbuję naginać i dopasowywać siebie, żeby przetrwać,
- gdzie zdradzam siebie, żeby zasłużyć na akceptację, miłość lub poczucie bezpieczeństwa.
A Ty spójrz na siebie, na swoje życie, przeszłaś/przeszedłeś przez piekło depresji i wciąż tu jesteś.
Zauważ ile masz w sobie siły… usiądź, weź głęboki oddech i sprawdź, czy tak chcesz dalej żyć..?
Zostało Ci 3 dni. Albo 3 miesiące. A może 30 lat…
Nie pytam, czy chcesz żyć.
Pytam, czy chcesz żyć właśnie tak.
Z miłością Joanna
08/06/2026
Nauka życia z depresją nie polega na usunięciu cierpienia, lecz na odzyskiwaniu człowieka, który pod tym cierpieniem wciąż jest.
W leczeniu depresji nie chodzi o to, żeby pozostać silną/silnym za wszelką cenę, tylko o to, żeby odzyskać dostęp do radości życia - pomimo cierpienia.
Wiele osób przez lata próbuje leczyć depresję, ucząc się być bardziej wytrzymałymi, dzielnymi i odpornymi - próbując zaciskać zęby jeszcze mocniej.
Tymczasem właśnie ta nieustająca konieczność „bycia silną/silnym” bywa częścią problemu.
W depresji pytanie często nie brzmi:
„Jak być silniejszą/ym?”.
Pytanie brzmi raczej:
„Co sprawiłoby, że zachciałoby mi się żyć?”.
Zdrowienie nie jest wyłącznie redukcją objawów. Jest odzyskiwaniem:
- żywotności,
- kontaktu ze sobą,
- poczucia sensu,
- relacji,
- zachwytu,
- chęci do życia,
- zdolności odczuwania.
Leki, terapia i rozwój nie są tylko po to, żeby lepiej radzić sobie z cierpieniem. Są po to, aby odzyskać zdolność do przeżywania życia - do czucia, obecności i radości.
Z miłością Joanna
03/06/2026
Nieleczona depresja może prowadzić do śmierci…
Dlatego jeśli kogoś kochasz, powiedz mu o tym. Jeśli widzisz w kimś coś wyjątkowego, coś, co Cię porusza, powiedz mu o tym. Jeśli zachwyca Cię czyjeś piękno, talent albo sposób patrzenia na świat, powiedz mu o tym.
Nigdy nie szczędź ludziom komplementów, dobrych, ciepłych słów i uznania.
Przestań doceniać tylko w ciszy.
Powiedz to.
Buduj relacje.
Relacje ratują życie.
Może o tym nie wiesz, ale każde dobre słowo ląduje głęboko w sercu i zapuszcza tam korzenie. A kiedy przychodzą najciemniejsze dni, może stać się czymś, co pomaga przetrwać, odzyskać nadzieję albo zrobić krok w stronę światła.
Depresja może mieć różne oblicza i może dotknąć każdego z nas.
Ja tymczasem dziękuję Wam za wszystkie Wasze dobre słowa, za docenienie i wdzięczność, które od Was dostaję. Dziękuję za wiadomości i komentarze, w których piszecie, że moje doświadczenie, moje teksty czy rozmowy ze mną wpłynęły na Wasze życie.
Nawet nie wiecie, ile razy chciałam porzucić to wszystko, bo moje życie traciło sens. I niemal za każdym razem pojawiał się ktoś, kto mówił/pisał:
„Dziękuję za to, co robisz.”
Dziś wiem, że słowa naprawdę mają moc.
Dziękuję za Waszą obecność, zaufanie i za wartość, którą tu wnosicie. 🩷
Z miłością Joanna
PS. Codzienna praktyka wdzięczności nie leczy z depresji, ale ma znaczący wpływ na samopoczucie🌿
01/06/2026
„Dziecko moje najukochańsze - pamiętaj - od dnia w którym się pojawiłeś już JESTEŚ KIMŚ.
Nie dlatego, że mówisz wieloma językami, nie dlatego, że grasz na wielu instrumentach, nie dlatego, że masz dyplomy, pozycję zawodową czy pełne konto w banku.
Kocham Cię, bo JESTEŚ!
Najbardziej wzrusza mnie, kiedy naprawdę jesteś SOBĄ - w radości, w złości, w zachwycie i w buncie też!
Na Ciebie całego, ze wszystkim, co wnosisz, mam (już) w sobie miejsce..
I choć czasem Cię nie rozumiem, czasem się z Tobą nie zgadzam, czasem zrobiłabym zupełnie inaczej… to zwykle jest o mnie 🤓 - to Ty podążaj za swoim sercem, za tym, co dla Ciebie najważniejsze - szukaj, sprawdzaj, poznawaj, doświadczaj i wybieraj tych i to, co powoduje, że chce Ci się żyć!
Wybieraj to i tych, którzy Cię inspirują!
To, co powoduje, że Twoje serce rośnie! (Nie bój się.. albo bój się i rób - jestem tuż obok)” 🩷
Z miłością Joanna