nie kisimy

nie kisimy

Share

Wspólnym krokiem przez świat
- blog podróżniczy Eweliny i Mateusza. Aktualnie rozpracowujemy Iran i cały Kaukaz Południowy :)
Zapraszamy! Co dalej?

“Nie kisimy – korzystamy!” – tak chyba najkrócej możemy opisać nasze próby wyciśnięcia z młodości najwięcej jak potrafimy i to na przeróżne sposoby. Znajomym przedstawiać się nie musimy, pozostałym do poznania nas z pewnością wystarczy regularne czytanie wpisów. Zresztą blog nie będzie o nas. To w takim razie o czym? Ano o podróżowaniu wszelakim! Zdajemy sobie sprawę, że w sieci obecnie wisi całe

07/08/2016

Dobry,
Trochę nas tu nie było, to prawda, ale nie to, że zrezygnowaliśmy z wojaży. Wielu miejsc nie pokazaliśmy, ale po prostu formuła facebookowo-blogowa z wielu powodów szybko nam się przejadła, a pisanie o tym samym, co sto kolejnych osób średnio nas kręci. Zresztą to temat na solidniejszą dyskusję.

Żeby nie przedłużać. Parę lat rozmyślań, odkładania, po drodze realizacji innych celów, kilka miesięcy mniej lub bardziej intensywnych przygotowań, ale nieustannie do celu... Przed nami ~rok podróży dookoła Azji. Tym razem upatrzyliśmy sobie Instagrama, z myślą przede wszystkim o wrzucaniu przy sensowniejszym dostępie do internetu fotek dla rodziny i znajomych:) Zaczynamy od Ukrainy, by od razu przejechać na Kaukaz Północny.

Zapraszamy tutaj: https://www.instagram.com/niekisimy/

Złap Malarię 2016 (@niekisimy) • Instagram photos and videos Ewelina & Mateusz w Azji

Photos from nie kisimy's post 05/09/2014

To może tym razem garść zajawek z samej Tuszetii? Setki fantastycznych widoków, parędziesiąt kamiennych wież obronnych, kilka średniowiecznych wiosek, jeden fantastyczny trekking - wszystko to w swoim czasie pokażemy Wam dokładnie. Póki co skromna tylko zachęta do czekania:)

Photos from nie kisimy's post 29/08/2014

Cel nr 1 ostatniego pobytu w Gruzji: Tuszetia! Bajeczna, cudowna, przepiękna!:) Ale najpierw trzeba tam dojechać, co z Gruzinami zawsze potrwa znacznie dłużej niż wcześniej założysz... Zobaczcie sami.

Photos from nie kisimy's post 26/08/2014

Nie da się. Po prostu nie da się zobaczyć wszystkiego po drodze. Musielibyśmy przeznaczyć kolejne dwa miesiące by zawitać do większości interesujących nas miejsc na autostopowej trasie z Gruzji do Polski. Z żalem więc z góry założyliśmy jedynie dwa główne punkty, gdzie chcieliśmy przystanąć na dłużej. Jednym z nim było... jasne, że Kluż-Napoka!:D

Mówi się, że czasem lepiej odpuścić sentymentalne powroty, gdyż można się srogo rozczarować, a cały czar pryśnie. Mimo wszystko zaryzykowaliśmy i znacznie szybciej niż wcześniej zakładaliśmy, udało nam się zajrzeć (dla niewtajemniczonych: mieszkaliśmy tam przed Gruzją przez pół roku) do pierwszego z naszych magicznych miast.

I jak? Nie zawiedliśmy się ani odrobinę! Najmilej spędzone półtorej doby w czasie powrotu do kraju:) Ulubione miejsca, piekarenki, knajpy, przysmaki, a i języka zbytnio nie zapomnieliśmy - eh ten Kluż!:) Wszystko jak dawniej, bez niespodzianek, ale właśnie tak przecież miało być, idealnie. Już tęsknimy...

Photos from nie kisimy's post 20/08/2014

Stety lub niestety, ale wróciliśmy! Kolejny piękny miesiąc podróży za nami. Baśniowe przejście Tuszetią do Chewsuretii, urokliwa i nieturystyczna Racza, czy stale niepewna Abchazja – będzie co opowiadać przez całą zimę:)

Zaraz zaraz, wrócić tak po prostu? Nic z tych rzeczy! Musieliśmy oczywiście coś dorzucić, przecież nie będziemy kisić z Polakami w Wizzairze:P Zamiast lotem wróciliśmy z Gruzji… autostopem:) Parę tysięcy kilometrów, 29 wszelkiego rodzaju maszyn i po mniej więcej tygodniu dotarliśmy do Polski, a co! Kto nam zabroni?:) Jednak tradycyjnie już, na szczegółową relację będziecie musieli sporo poczekać.

Photos 19/07/2014

Jak pewnie zauważyliście, na blogu ostatnio posucha, bo i z czasem krucho. Dwa tygodnie temu skończyliśmy niestety nasz wolontariat i zawitaliśmy do Polski, co wiąże się z papierami, raportami i kolejną już reorganizacją życia. Na wszelkie podsumowania i teksty o Rumunii, Gruzji, Armenii i Iranie przyjdzie jeszcze czas, a tymczasem my odpoczywamy trochę od pisania, a Wy od nas:)

Oczywiście nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie mieli w zanadrzu kolejnego wypadu. W związku z tym... jutro lecimy z powrotem do Gruzji!:D

Pozostały nam niewyrównane turystyczne rachunki, na czele z największymi perełkami, więc tym razem gwiazdami programu będą przede wszystkim Abchazja, Swanetia, Tuszetia, a i naszego magicznego Rustawi nie ma prawa zabraknąć.

Tym razem już zupełnie prywatnie, a bilety póki co tylko w jedną stronę... :)

Nie kisimy!

Photos from nie kisimy's post 01/07/2014

Eksploracja mało turystycznej części soczyście zielonej Dżawachetii i spalonej słońcem Dolnej Kartli za nami.
Interesująca mozaika wiosek gruzińskich, azerskich i ormiańskich, gdzie w jednej krótkiej rozmowie między pasażerami marszrutki mogliśmy usłyszeć jednocześnie trzy języki, a wszyscy doskonale się rozumieli.

Zdobywanie Didi Abuli (3300 m), jednego dnia przypieczeni na czerwono, by już drugiego zakładać wszystkie możliwe ubrania. Nie bez powodu Dżawachetię zwie się gruzińską Syberią .

Ormiańskie szaszłyki i kawa, gruzińskie wino i koniak. Całonocno-poranna supra u poznanego majora policji, strzelanie z jego policyjnej broni, akordeonowe przygrywki dziadka, toast za matki na klęcząco - słowem dzień jak co dzień w Gruzji. Nie przeżyjesz - nie ogarniesz... :)

Zagadka dla Was: co to, z czego to i po co to?

30/06/2014

Kochani!

Zazwyczaj jest tylko turystycznie, ale tym razem nie można nie zrobić wyjątku. Tomka "Kondiego" znam już dobrych kilkanaście lat, a możecie sprawić, że będzie kilkadziesiąt.

Bez zbędnych lajków i ociągania - wchodzimy na konta i przelewamy!

https://www.facebook.com/TomekKondas

IRAN - zaczynamy! 23/06/2014

Gotowi na nowe przygody?:) Zaczynamy mocnym uderzeniem - zapraszamy na irański dreszczowiec!

http://niekisimy.wordpress.com/2014/06/23/iran-zaczynamy/

IRAN - zaczynamy! Najwyższy czas dać Wam trochę oddechu od Gruzji i zmienić odrobinę otoczenie. Dokładnie tak, jak myślicie - ruszamy z relacją z Iranu! Kraju równie niesamowitego i pełnego paradoksów, co dla Polakó...

Photos 22/06/2014

Nagle poczuliśmy się zdrowsi... Okazuje się, że 1,5 roku temu nie mogliśmy wybrać lepiej i trafiliśmy na kilka miesięcy do jednego z najczystszych miast Europy:) Mowa o naszym fantastycznym Klużu (Cluj-Napoca) oczywiście!

Wygrał on ranking francuskiego "We Demain" wespół z "Raspire" 100 dużych europejskich miast z najczystszym powietrzem. Brano pod uwagę dni w ciągu roku, w których przekroczone zostały dopuszczalne normy różnych wskaźników. A jak Polska? 73. miejsce Poznań, 77. Łódź, 82. Katowice, 90. Wrocław, a Kraków miejsce trzecie, ale od końca...

http://www.wedemain.fr/Qualite-de-l-air-le-palmares-des-100-plus-grandes-villes-d-Europe_a532.html

Photos 16/06/2014

"When people come into our lives sometimes we cannot wait for them to leave. Too many times we wish they would stay for longer, but before you know it they are gone. Rather you liked or disliked them all the people that enter our lives touch our hearts" - Allen's toast.

Our magic 9-storey blocks, our magic Rustavi.
Gaëlle's goodbye party.

Photos from nie kisimy's post 16/06/2014

Park Narodowy Lagodechi gdzieś na końcu gruzińskiego świata, na granicy z Dagestanem i Azerbejdżanem. Przyjemny sposób na spędzenie weekendu bez natłoku turystów, z namiotem, kiełbachą i kachetyjskim winem. Jakby Polaków w Gruzji było mało - założony ponad 100 lat temu oczywiście przez naszego rodaka:P

Want your school to be the top-listed School/college in Lagodekhi?

Click here to claim your Sponsored Listing.

Location

Address

Lagodekhi