30/10/2025
Długo się zastanawiałam, czy poruszać temat nauczania języka polskiego wśród dzieci polskich emigrantów. Dla mnie jest to temat bardzo ważny, jednak dla innych uchodzi za drażliwy. Dlaczego? Do tej pory nie mogę znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Język ojczysty nie jest przecież niczym wstydliwym. To, że dzieci mają możliwość komunikowania się i wyrażania siebie w dwóch językach, czyli ojczystym i języku kraju zamieszkania, świadczy o ich umiejętnościach i możliwościach. Czy należy im zabierać taką okazję?
Moim zdaniem nie. Nauka języka polskiego to nie tylko kwestia edukacji, ale przede wszystkim wspieranie ich tożsamości kulturowej. To, że mieszkają i wychowują się na obczyźnie nie sprawi, że przestaną być Polakami! Rodzice mogą im pomagać w tym, by nie zatraciły swojej tożsamości, by mogły budować więzi z rodziną, by zrozumiały kim są i skąd pochodzą.
I tak, naprawdę wiem, o czym mówię. Sama biłam się z myślami czy nakłonić córki do doskonalenia znajomości języka polskiego.
O ile dla jednej całkiem naturalnym był fakt, że polski to jej pierwszy język i chce go doskonalić, o tyle druga uważała, że dla niej naturalnym jest język angielski a polski traktowała jako smutną konieczność. Do czasu aż sama zrozumiała, że język ojczysty stanowi nieodłączną część jej istnienia. Wydaje mi się, że po prostu do tego dorosła.
Czy podejmowałam specjalne działania w kierunku tego, by nakłonić ją do "polskości"? Nie, uważałam, że jeśli będę naciskać to przyniesie to negatywne rezultaty i efekt odwrotny od zamierzonego.
Czy warto było czekać? Oczywiście, że tak! Dopiero wtedy zauważyłam, że naprawdę ciążyło to na mnie. I to podwójnie. Po pierwsze dlatego, że jako Polka za wszelką cenę chciałam, by moje dzieci, pomimo, że wychowują się w kraju anglojęzycznym, biegle posługiwały się językiem polskim. Po drugie dlatego, że jestem nauczycielem języka polskiego i nie wyobrażałam sobie, by moje córki zapomniały o nim lub by świadomie go odrzuciły.
Pracuję na co dzień z dziećmi, które z własnego wyboru doskonalą swój język polski i naprawdę podziwiam je za to. Wkładają mnóstwo wysiłku w to, by doskonalić język ojczysty we wszystkich obszarach - czytaniu, słuchaniu, pisaniu i mówieniu.
Dla mnie to naprawdę zaszczyt, że mogę towarzyszyć im w ich edukacyjnych zmaganiach. Jestem po to, by im pomagać, objaśniać, naprowadzać, by obserwować jak dojrzewa w nich pewność siebie w posługiwaniu się językiem ojczystym i pewność tego, że podążają właściwą ścieżką.
I w tym momencie ponawiam pytanie, czy jako rodzice mamy prawo odbierać naszym dzieciom możliwości, jakie daje im umiejętność operowania dwoma językami?
Dla mnie kultywowanie języka polskiego i wartości narodowych to inwestycja w przyszłość moich dzieci. W świecie, gdzie komunikacja międzykulturowa jest codziennością, znajomość dwóch języków to ogromna zaleta, a jeżeli dodasz do tego jeszcze fakt, że język polski jest jednym z najczęściej używanych języków w Europie, to odpowiedź wydaje się oczywista.
Czy jednak każdy rodzic w ten sam sposób podejdzie do tego tematu? Oczywiście, że nie, bo nie ma przecież takiego obowiązku.
Myślę, że każdy z nas, dorosłych, powinien odpowiedzieć sobie na pytanie w jaki sposób chce podtrzymywać w swoich dzieciach polskość, czy chce kultywować tradycje i nawiązywać do tego, co nasze, polskie.
Dlatego decyzje zawsze należy do rodzica i dziecka, ważne jednak, by dorosły nie odbierał dziecku możliwości rozwoju i poznania swoich korzeni.
[email protected]