Otul się głosem - Kasia Kłosowska

Otul się głosem - Kasia Kłosowska Wspieram w rozwoju głosu i edukuję jak wykorzystać go w budowaniu własnej marki.

O szarlotce, pierogach i rozmowach, na które jest już za późno...Dziś 1 listopada. I mam taką myśl, która wraca co roku,...
01/11/2025

O szarlotce, pierogach i rozmowach, na które jest już za późno...

Dziś 1 listopada. I mam taką myśl, która wraca co roku, właściwie odkąd nie mam już obok kilku bliskich osób, zwłaszcza moich dziadków: gdybym mogła cofnąć czas, poprosiłabym Wszechświat o więcej uważności na rozmowy z tymi, których już nie ma. Nie na jakieś wielkie, filozoficzne rozmowy — tylko na codzienne, zwykłe momenty – takie, które kiedyś wydawały mi się oczywiste i zawsze dostępne. Bo gdy jesteśmy młodsi myślimy sobie, że niektórzy będą obok zawsze.

Chciałabym znowu siedzieć przy stole, jeść gołąbki, pierogi ze skwarkami, szarlotkę albo racuchy z jabłkami i słuchać. Kiedyś nie wiedziałam, jak ważne są pytania typu: O, a jak się wtedy czułaś? Czego się bałeś? Dlaczego tak wybrałaś? Co Ci pomogło? Nie wiedziałam, że zwykła obecność potrafi być największym darem. Chciałabym z ciekawością pytać, zamiast czasem potakiwać „mhm, wiem”, słysząc o czymś po raz 5-ty. Chciałabym nauczyć się wtedy, że obecność to nie jest coś, co odkłada się na kiedyś. I że poprzez pytania mogę dowiadywać się więcej i więcej.

A z drugiej strony — tyle pięknych wspomnień i historii zostało we mnie. Nawet jeśli wtedy tego nie rozumiałam. Smaki zawsze będę pamiętać. Co ciekawe, całkiem niedawno zrobiłam pierwszą w życiu szarlotkę.

A dziś? Dziś dziękuję za to co było. I za wszystko, co we mnie zostało dzięki nim ❤️

A może i Ty złapiesz się dziś na tym, że odkładasz prawdziwą, pełną uważności rozmowę na kiedyś, kiedyś?

Zostawię Cię z tą myślą. Ale żeby zakończyć ten dzień ciepło – bo przecież o to ciepło, które w nas zostaje tak naprawdę chodzi – to jestem bardzo ciekawa: Jaki smak lub zapach jest dla Ciebie najsilniejszą częścią takich wspomnień?

A tu jedno ze zdjęć babcinej szarlotki. Zdjęcie sprzed wielu lat. Czy zjadłam wszystko…? Być może 🙂

Znasz ten głos w głowie? 🤡„Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie jestem gotowa.”🤡 „Najpierw to muszę skończyć ten kurs. Zdobyć ...
03/10/2025

Znasz ten głos w głowie?
🤡„Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie jestem gotowa.”
🤡 „Najpierw to muszę skończyć ten kurs. Zdobyć certyfikat. Mieć większą pewność.”

I tak mija rok. Albo pięć 🙂

Tymczasem, gdy ktoś Cię pyta, co robisz – czujesz ścisk w gardle. Gdy masz wystąpić – palą Cię policzki albo coś ściska Cię w brzuchu, mostku czy okolicy serca. A gdy nagrywasz stories – setka dubli, bo ciągle coś nie tak. W końcu rzucasz to w cholerę.

A na zewnątrz co? Profesjonalny uśmiech 🤓Znasz to?

Do tego w środku Twojej głowy cicho płynie i co chwilę powraca taka myśl: „Nie zasłużyłam jeszcze, żeby mnie słuchano”, albo „Jeszcze nie jestem gotowa”.

A ja chcę Ci powiedzieć coś, co może zabrzmi dziwnie.
Głos to nie nagroda. Nie musisz na niego zasłużyć. Nie jest orderem za przetrwanie tego czasu w oczekiwaniu na lepsze jutro ani medalem za perfekcyjne CV.

Myślisz sobie: Jeszcze jedna książka, jeszcze jedno doświadczenie, jeszcze jeden kurs – a to nic nie zmieni, jeśli dalej będziesz wierzyć, że nie masz prawa mówić.

Twój głos to nie jest trofeum. Twój głos... to tlen 🙂

I masz do niego prawo od zawsze – niezależnie od tytułów, followersów czy dyplomów. Nie musisz mówić mądrzej czy ładniej. Ale możesz mówić bardziej prawdziwie – i wtedy to powyższe czasem samo się dzieje 🙂

Masz też prawo mówić nie po to, żeby zaimponować innym. Tylko po to, żeby być obecna. Być blisko siebie. A jeśli imponować, to najlepiej sobie.

Ta największa zmiana nie polega na tym, że w końcu „znajdujesz swój głos”. Tylko na tym, że przestajesz go dusić.

Więc zapytam:
❓Jaka jest Twoja historia walki o swój głos?
❓Kiedy ostatnio chciałaś coś powiedzieć… i znowu zamilkłaś/eś?

Zostań ze mną – już niedługo podzielę się z Tobą ciekawym wideo na ten temat 🙂

09/09/2025

Czy Ty też tak masz, że na samą myśl o wciśnięciu „REC” czujesz taki charakterystyczny ścisk w żołądku? Albo tworzysz w głowie całą pętlę myśli: „Szkoda czasu. I tak się zbłaźnię. A co, jeśli mój głos zadrży na livie? Co oni sobie pomyślą? A co jeśli będę to nagranie powtarzać pińcet razy. Po cholerę mam to nagrywać? To i tak nie ma sensu.”

Czekamy na idealny moment, na idealne warunki, na idealnie brzmiący głos. A prawda jest taka, że ten „ideał” to tylko bardziej elegancka nazwa dla lęku.

Bez tego pierwszego, drżącego, niedoskonałego kroku nie masz punktu odniesienia. Nie masz materiału, z którym możesz pracować. Tkwisz w teorii, podczas gdy cała magia i cały rozwój dzieją się w praktyce – nawet tej nagrywanej tylko dla siebie, na dyktafon.

I wiesz co? Anna Jantar miała rację. Ten pierwszy krok jest najtrudniejszy. Ale nie dodała, że jest też najważniejszy. Bo to on zamienia wieczne „chciałabym” w jedno, potężne „zrobiłam to”.

A jaki jest Twój „pierwszy krok”, który ciągle odkładasz? Daj znać w komentarzu. Czasem samo nazwanie go po imieniu sprawia, że staje się mniej straszny 🙂

Swoboda w mówieniu, jak pokonać lęk przed oceną, emisja głosu, syndrom oszusta, publiczne mówienie.

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego masz inny głos, gdy rozmawiasz z przyjaciółką, a inny, gdy zabierasz głos na zebraniu...
29/08/2025

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego masz inny głos, gdy rozmawiasz z przyjaciółką, a inny, gdy zabierasz głos na zebraniu w pracy, nagrywasz coś albo dzwonisz do urzędu? 🤔 (Ten post kieruję przede wszystkim do kobiet).

U wielu z nas włącza się wtedy tryb „pani profesjonalna” 👩‍💼. Głos automatycznie wędruje w inny rejestr (często wyżej, choć niektóre kobiety próbują obniżać), zaciskasz lekko szczękę, mówisz trochę szybciej i… jakoś tak bezbarwnie. Sztucznie. Cała Twoja energia idzie w to, żeby wypaść dobrze, żeby nikt nie pomyślał, że jesteś niekompetentna, niepewna albo – o zgrozo – zbyt emocjonalna. 🤐🤯

To taki głosowy pancerz, który ma nas chronić. A wiesz, co on robi naprawdę? Odcina nas. Odcina nas od naszych prawdziwych emocji, od intuicji, od swobodnego myślenia. I co najgorsze, odcina nas od innych ludzi. Bo nikt nie nawiązuje prawdziwej relacji z pancerzem.

Ludzie nie łączą się z perfekcją. Łączą się z prawdą. Z głosem, w którym słychać oddech, chwilę zawahania, autentyczny entuzjazm. Z głosem, który niesie Twoją historię i emocje, a nie tylko wyuczone formułki.

Czujesz ścisk w gardle, gdy chcesz coś ważnego powiedzieć na forum? A może sama słyszysz, że Twój głos drży i jest jakiś taki „płytki”? To nie jest znak, że się nie nadajesz. To znak od Twojego ciała, że pancerz stał się za ciasny. Że czas go wreszcie zdjąć i pozwolić sobie brzmieć sobą. Tak po prostu.

To nie jest też żadna magia, to fizjologia i świadomość ciała. I można się tego nauczyć. A właściwie – przypomnieć sobie, jak to jest 🙂

Zdejmowanie tego pancerza to nie jest też nauka sztuczek. To powrót do źródła – do oddechu, który daje Ci oparcie, i do głosu, który rezonuje z Twoją wewnętrzną prawdą. To właśnie w tej pracy, poprzez głos, przygotowujemy ciało i umysł, by swobodnie wybrzmieć przed ludźmi i ukoić system nerwowy, gdy presja staje się zbyt duża.

To również praca nad spójnością – aby to, co myślisz i czujesz, mogło wreszcie znaleźć swoje odzwierciedlenie w tym, jak Cię słychać i widać.

Jeśli "pani profesjonalna" w Twojej głowie zaczyna mieć dość i chcesz w końcu przemówić swoim prawdziwym głosem – to znak. Czekam po drugiej stronie 🤗

A jak jest u Ciebie z tym zdejmowaniem pancerza?

W tym roku ruszyłam z blogiem, ale zdarzyło mi się też napisać kilka dłuższych postów. Tu o moim podejściu do pracy troc...
06/08/2025

W tym roku ruszyłam z blogiem, ale zdarzyło mi się też napisać kilka dłuższych postów. Tu o moim podejściu do pracy trochę szerzej. Zapraszam Cię do komentowania i podzielenia się swoją perspektywą 🙂
_______________________________________
Terapia dała Ci zrozumienie. Ale kiedy mówisz – głos wciąż drży. Co wtedy?

Przeszłaś kawałek drogi. Może na psychoterapii przepracowałaś lęk przed oceną, potrzebę bycia idealną lub wystarczającą i te wszystkie niesprzyjające schematy z dzieciństwa, w którym Twój głos po prostu się nie liczył.
Pojawiło się dużo ulgi, sporo łez. I wreszcie – zrozumienie. Często również większy spokój.

Ale kiedy masz nagrać wideo o swoim projekcie, stanąć przed grupą, udzielić wywiadu albo po prostu zabrać głos na ważnym spotkaniu – znowu czujesz ten znajomy ścisk, mimo że wszystko „już rozpracowałaś” na terapii. Wiesz już dlaczego się boisz, ale nadal nie wiesz, jak to powiedzieć.

Z czym czasami zostajesz? Z cichym, schowanym głosem. Albo z kontrolą nad każdym wypowiadanym zdaniem. Często z oddechem, który magicznie nagle znika i bardziej przeszkadza niż pomaga, gdy tylko oczy innych kierują się na Ciebie. Zostajesz też z lekkim drżeniem w gardle i tonem, który brzmi dziwnie, jakby należał do kogoś innego. Starego tonu już się pozbyłaś a nowy brzmi obco. Nie wiesz czy to na pewno Ty.

To jest ten moment, w którym wiele i wielu z nas odkrywa, że samo uświadomienie sobie źródeł lęku to nie wszystko. Jeśli chcesz wyjść do ludzi ze swoją opowieścią, potrzebujesz czasem innej praktyki. Czyli ciała, które wie, jak mówić pewnie. Głosu, który uniesie Twój przekaz, nawet jeśli się boisz. I nie bezdechu – a oddechu, który zostanie z Tobą, gdy mówisz o czymś naprawdę ważnym.

Kiedy jest dobry moment na pracę z głosem?
Wiele razy słyszałam to pytanie. Moje doświadczenie pokazuje jasno: najgłębsze i najtrwalsze efekty przynosi praca z głosem, gdy jesteś już po pewnym etapie psychoterapii lub innej formy terapii. Dlaczego?

Jeśli zmagasz się z głębokim kryzysem, traumą... trener głosu Ci nie pomoże. To nie jej czy jego rola. Psychoterapia jest po to, aby dać Ci mapę Twojego wewnętrznego świata, pomóc zrozumieć mechanizmy, które Tobą kierują i opatrzyć najgłębsze rany.

Oczywiście, zdarza się, że to właśnie w trakcie pracy nad głosem, ciałem i oddechem wracają wspomnienia i otwierają się różne zamknięte historie. To jest naturalne. Praca z ciałem pokazuje, że emocje potrafią zapisać się w napięciach, oddechu i brzmieniu głosu – i właśnie dlatego głos tak często reaguje, zanim zdążymy to zrozumieć. Dobry trener/ka zauważą to i otoczą Cię troską, ale nie powinni wchodzić w rolę terapeuty. No chyba, że łączą te dwie profesje.

Trener/ka głosu nie analizuje Twojej przeszłości. On/a da Ci konkretne narzędzia, aby to, co już wiesz o sobie, mogło wreszcie wybrzmieć na zewnątrz. Pomaga Ci przełożyć świadomość z głowy na fizyczne doświadczenie w ciele.

Podsumowując: terapeuta pomaga Ci zrozumieć, dlaczego boisz się mówić. Trener głosu uczy Cię, jak mówić, mimo że czasem wciąż czujesz lęk.

Jest na to nawet ciekawe, naukowe wyjaśnienie. To teoria poliwagalna, która w prosty sposób mówi, że jakość naszego głosu jest barometrem dla naszego układu nerwowego. Gdy czujemy się bezpiecznie, nasz system działa w trybie „spokój i kontakt z innymi” – głos jest wtedy naturalnie dźwięczny, melodyjny i ma głębię. Gdy wyczuwamy zagrożenie (np. lęk przed oceną), system przełącza się na tryb w uproszczeniu „walki lub ucieczki”, a głos staje się wyższy i napięty. A gdy stres nas przytłacza, włącza się tryb „zamrożenia” – wtedy głos cichnie, robi się płaski, a czasem zupełnie znika w ściśniętym gardle. Znasz to, prawda? Nie da się siłą woli zmusić głosu do swobody, jeśli cały system nerwowy jest w trybie alarmowym. Psychoterapia pomaga ten system wyregulować i dopiero wtedy ciało jest gotowe, by na ćwiczeniach głosowych nauczyć się nowego, bezpiecznego brzmienia.

Owszem, praca z głosem bywa wychodzeniem ze strefy komfortu. Ale czasami nie potrzebujesz więcej spokoju. Czasami dochodzisz do miejsca, w którym już wiesz, skąd ten lęk – i wtedy nie potrzebujesz więcej analiz, tylko praktyki. Ćwiczeń, które pomogą Ci w realnych sytuacjach – podczas nagrania, prezentacji, rozmowy. Takich, które pomogą Ci oddychać w trakcie mówienia, a nie tylko na poduszce do medytacji. Które przygotują Twój głos na wystąpienie, warsztat czy live – bez paniki na dzień przed czy odwoływaniem go w ostatniej chwili albo regularnym przekładaniem.

Potrzebujesz praktyki, która obudzi Twoje pełne brzmienie. Głosu, który nie tylko usłyszą inni, ale przede wszystkim poczujesz Ty sam/a – jako część Ciebie, która właśnie wróciła na swoje miejsce. Do domu ❤️

Wiele razy zdarzało mi się, że ktoś traktował pracę z głosem jak psychoterapię. Wielokrotnie zauważałam problem i sugerowałam terapię – od kilku lat głównie dorosłym, ale zdarzało mi się rozmawiać na takie tematy z rodzicami dzieci, jak i nastolatkami, czy studentami – osobami, które prowadziłam kilka lat temu w ramach lekcji śpiewu. Sama, osiem lat temu przeszłam prawie roczną terapię, po której wróciłam do tworzenia piosenek i założyłam firmę, stawiając na usługi związane z pracą z głosem.

Jak to wygląda obecnie we współpracy ze mną? Nie skupiamy się na analizie całej historii życia. Pracujemy bardziej z tym, co już wiesz – i jak to wybrzmiewa w Twoim głosie. Jeśli zdecydujesz się na sesję kilkugodzinną czy mentoring – tak, zaglądamy do Twoich przekonań, schematów i nawyków związanych z głosem. I robimy miejsce. Na Ciebie. Na Twój głos – żywy, słyszalny i prawdziwy.

To robi całą różnicę. Nie analiza, a bardziej moment, w którym mówisz, śpiewasz, używasz głosu – i czujesz, że to naprawdę Ty.
Bez udawania i bez ścisku.

A jak jest u Ciebie? Co jeszcze zostało w Twoim ciele i gardle, nawet kiedy już tak wiele rozumiesz?

Fot. Karina Wierzbicka

Zostałam ambasadorką ultra ważnego badania: „E-learning w Polsce 2025” Oli Gościniak! Jestem Interaktywna Ola Gościniak ...
31/07/2025

Zostałam ambasadorką ultra ważnego badania: „E-learning w Polsce 2025” Oli Gościniak! Jestem Interaktywna Ola Gościniak jest ekspertką, wykładowczynią, i po prostu kobietą, która wie co w e-learningu od lat piszczy.

Jeśli uczysz się online, tworzysz kursy, albo dopiero myślisz, żeby zacząć – Twój głos jest na wagę złota! Potrzebujemy aż 1000 odpowiedzi, żeby wnioski były miarodajne. Brakuje już niewiele.

Treści e-learningowych jest multum, ale tak naprawdę tylko podejrzewamy co działa a co nie. Jestem bardzo ciekawa wyników raportu, zwłaszcza, że planuję kilka programów i kursów.

UWAGA! TYLKO DO DZIŚ, TJ. 31 LIPCA 2025!

Dlaczego to takie ważne? Bo dzięki temu badaniu powstanie coś, co może realnie zmienić rynek e-learningu w Polsce.
Zajmie Ci to tylko 11 minut. W zamian Ola przygotowała prezenty edukacyjne o wartości 314 zł! 🎁

Kliknij i dołącz: https://olagosciniak.pl/badanie-2025/

Z góry dzięki za Twoje zaangażowanie i wsparcie!
Ja już swój głos oddałam, a teraz Twoja kolej!

Pamiętam siebie jako dziewczynkę, która skakała po łóżku i śpiewała. Często w języku, który nie istniał i który rozumiał...
08/07/2025

Pamiętam siebie jako dziewczynkę, która skakała po łóżku i śpiewała. Często w języku, który nie istniał i który rozumiałam tylko ja. (I do tej pory tak mam)! Czasem były to całe wymyślone piosenki, czasem tylko dźwięki, które niosły w sobie więcej prawdy niż wszystkie najmądrzejsze słowa świata. Wtedy czułam się w pełni sobą.

Gdy miałam osiem lat, na egzaminie do szkoły muzycznej zapytano mnie:
– Na jakim instrumencie chciałabyś grać, dziewczynko?

A ja, ze śmiertelną powagą ośmiolatki, odpowiedziałam:
– Na takim, który nie będzie mi przeszkadzał śpiewać.

To nie jest anegdota 😄 To zdanie małej ja, które ustawiło całe moje życie.

Dziś, po studiach muzycznych, latach pracy głosem – za mikrofonem, na scenie i w relacjach 1x1 z kobietami – wiem, że ta mała dziewczynka miała rację.
Nawet jeśli później... sięgnęła po saksofon ;)
Nawet jeśli szukała siebie, wchodząc w relacje z ludźmi, przy których nie mogła być sobą.
Zatoczyłam koło, żeby wrócić do tego, co czułam na samym początku. Do tego co najprostsze i prawdziwe. Że najważniejszy instrument mam w sobie.

Dziś pomagam innym kobietom wrócić do siebie tak, jak ja wróciłam – przez głos.
Nie po to, by mówić głośniej.
Tylko po to, by wreszcie siebie usłyszeć. I być usłyszaną.

Bo najczęstsza blokada, którą widzę u kobiet to nie "słaby głos". To przekonanie, że muszą brzmieć JAKOŚ. W domyśle: PERFEKCYJNIE, SUPER PEWNIE, BEZ ZAJĄKNIĘCIA.

A ja widzę, co to robi z głosem. Z ciałem czy z emocjami. Zaciśnięte gardła i uśmiechy przyklejone na siłę.
Słyszę:
"Boję się, że głos mi zadrży”,
"Nie wiem, jak mówić o swoich sesjach i programach, żeby to nie brzmiało sztucznie"
"Co, jeśli powiem coś głupiego?”
"Gdy mam się nagrać, w gardle robi się sucho, a potem zaczynam się plątać"

Znasz to uczucie? Ten cichy głos w głowie, który każe Ci poprawiać się, zanim jeszcze zaczniesz? 🤔

W mojej pracy nie uczę "mówić ładnie". Nie ćwiczymy wyrecytowanej autoprezentacji.
Nie naprawiamy. Bo nie jesteś zepsuta.
Pomagam Ci odnaleźć Twój PRAWDZIWY głos – w mówieniu o sobie, w relacjach, w nagraniach, na scenie.
Głos nie musi brzmieć jak z reklamy.
Wystarczy, że brzmi jak Ty.
Bo po latach milczenia – albo mówienia według instrukcji social mediów, świata, czy innych – możesz po prostu nie wiedzieć, jaki on właściwie jest 🤷‍♀️

Czasem najodważniejsza rzecz, jaką możesz dla siebie zrobić, to po prostu pozwolić sobie mówić.
Powiedzieć to, co naprawdę chcesz powiedzieć.
Bez spinania się, bez tremy i bez duszenia emocji.

A potem dzieje się magia ✨
Mówisz. I nagle czujesz, że jesteś słyszana.
Nie tylko słuchana. SŁYSZANA

A to uczucie może zmienić wszystko.

Daj znać w komentarzu, czy Twoja wewnętrzna dziewczynka też czasem tęskni za takim MÓWIENIEM lub ŚPIEWANIEM BEZ CENZURY. Za tą dziecięcą radością z korzystania ze swojego głosu? ❤️

P.S. Moje drzwi (i skrzynka) są zawsze otwarte dla Twojej historii, Twojego głosu i pytań, które być może siedzą w Tobie od dawna. Jeśli czujesz, że chcesz opowiedzieć swoją lub zapytać, jak mogłaby wyglądać nasza wspólna droga – po prostu napisz. Bez zobowiązań i bez presji 🙂

Niektórym głos drży tylko przy śpiewaniu.Innym — przy każdym „Dzień dobry, witam na live’ie…” 🙈 Wielu z nas zdarza się t...
27/06/2025

Niektórym głos drży tylko przy śpiewaniu.
Innym — przy każdym „Dzień dobry, witam na live’ie…” 🙈 Wielu z nas zdarza się to nie tylko podczas mówienia na żywo, ale również w czasie nagrań.

Jeśli też masz czasem wrażenie, że Twój sposób mówienia nie nadąża za tym, kim jesteś — przeczytaj do końca.

Bez suchych technik i bez „wystarczy się nie stresować”. Za to z czułością i konkretem, który może coś w Tobie poruszy 🫶

Było tak kiedyś u Ciebie?
Który slajd to Ty?
Daj znać w komentarzu 👇

25/06/2025

Masz coś ważnego do powiedzenia…
Ale zamiast brzmieć pewnie, Twój przekaz gubi się w napięciu, chaosie i niepewności?

🗣️ Mówienie to nie tylko Twój głos.
To Twoja obecność. To energia, którą przekazujesz. To również sposób, w jaki ludzie czują to, co masz do powiedzenia.

Jeśli chcesz mówić tak, żeby Cię słuchano – bez spięcia, bez chaosu, a zamiast tego z lekkością, energią i mocą – zapraszam na szybkie, konkretne spotkanie online.

📌 Sesja 1:1 „Głos, emocje i Twój plan działania”
(kodujemy nowy sposób mówienia – bez spięcia, bez stresu – ale z efektem „wow”)
£97 do końca piątku – i tylko teraz. Ta propozycja nie wróci za tydzień jak Twój ulubiony odcinek serialu czy podcastu 😉

🌟 Napisz do mnie, pogadajmy o tym czego najbardziej potrzebujesz 🫶

Napięcie w głosie, naturalność i swoboda, energia wypowiedzi, komunikacja, trema

Dziś Dzień Ojca. A ja myślę o mężczyźnie, który nie musiał, ale wybrał. Dał mi swoje nazwisko, dom, dużą część siebie… i...
23/06/2025

Dziś Dzień Ojca. A ja myślę o mężczyźnie, który nie musiał, ale wybrał. Dał mi swoje nazwisko, dom, dużą część siebie… i muzykę.

Nie poznałam mojego biologicznego ojca. Ale miałam tatę, który zamiast „odrobiłaś lekcje?" mówił: „Jaką piosenkę chcesz pośpiewać?”

Podczas mojego przyjęcia komunijnego, goście musieli wysłuchać naszego – z tego co pamiętam – 45-minutowego koncertu. Zaśpiewałam wiele piosenek, które znałam z repertuaru Natalki Kukulskiej czy Tęczowego Music Box itp., a tata – stomatolog z zawodu, muzyk z duszy – akompaniował na pianinie jak zawodowiec. Mam gdzieś nagranie. Może kiedyś udostępnię 🙂

Spędziliśmy mnóstwo weekendów, próbując złapać i nagrać na VHS ulubione teledyski z MTV albo Vivy (starsze pokolenie wie jak to było kiedy yb nie istniał). Jako bardzo młoda osoba słuchałam, że Clapton i Nalepa są najlepsi.

Na egzaminie kończącym szkołę muzyczną (moja 7 klasa podstawówki) zagrałam Tears in Heaven. A kiedy 20 lat później zakładałam swoją pierwszą firmę – nazwałam ją Layla Studio. Bez wahania. Przypadek? Nie sądzę 😉

W 2013 roku pojechałam na koncert Claptona. W drodze napisałam na Facebooku:
„Kiedy miałam 6-7 lat poznałam "Laylę", dziś spotkam jej twórcę... Marzyć chyba było warto 🙂 Czuję ogromne wzruszenie, ponieważ spełnię nie tylko swoje marzenie. To również dla Ciebie, Tato..."

I niespodziewanie, Clapton zaczął swój set od "My Father’s Eyes"…

Zrobiłam się blada, zielona i wzruszona na maksa. Choć Clapton nigdy nie był moim największym idolem, czułam się jak nastolatka na koncercie ulubionego boysbandu. Popłynęły łzy a potem prosiłam w myślach wszechświat, żebym tylko nie zemdlała 🙈

Zawsze, gdy słyszę Claptona – w radiu, sklepie, knajpce – mam jakieś drgnienie w ciele. I wzruszenie.

Ta relacja miała swoje światła i cienie. Choroba, guz mózgu, operacja – to też była część naszej drogi. Ale to, co zostało najgłębiej, to dźwięki. Muzyka i wspólne, a czasem różne spojrzenia.

Dziś sama jestem w patchworku. I może właśnie dlatego jeszcze mocniej czuję, ile odwagi, cierpliwości i serca trzeba, by wejść w rolę opiekuna z wyboru. Z myślą o dobru rodziny, a nie własnym ego.

Tato.
Nie wybrałeś muzyki jako zawodu, ale sprawiłeś, że muzyka i śpiew wybrały mnie.
I to nie przypadek, że dziś towarzyszę innym, gdy próbują odnaleźć własny głos.
W dużej mierze dzięki Tobie wiem, jak bardzo ma to znaczenie.
Ty grałeś. Ja śpiewałam.
A potem – zaczęłam słuchać innych. Śpiewać w zespołach, sięgać po kolejne szczeble – od szkoły muzycznej i domu kultury po studia muzyczne i szkolenia z dziedziny głosu.
Dziś uczę, jak usłyszeć siebie. I jak nie bać się zabrzmieć prawdziwie. Clapton często miał po górkę, ale teraz w wieku 80 lat nadal gra koncerty.

Czasem nie trzeba odkrywać kierunku. Wystarczy, że ktoś pójdzie z Tobą kawałek, pozwoli Ci śpiewać ulubione piosenki i zagra Ci w tle przez kilka ważnych etapów. Albo po prostu Cię usłyszy. I wtedy latwiej odnaleźć swoją drogę na własne życie.

Dziękuję ❤️

Address

Minehead

Telephone

+48500072619

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Otul się głosem - Kasia Kłosowska posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The School

Send a message to Otul się głosem - Kasia Kłosowska:

Shortcuts

Share