29/06/2026
Coraz bardziej przekonuję się, że zdrowienie nie zawsze zaczyna się od zmiany. Czasem zaczyna się od nazwania i uznania straty.
Dużo mówi się o tym, co utraciłyśmy. O zakończonych relacjach, rozczarowaniach czy doświadczeniach, które zostawiły po sobie ból.
Ja ostatnio myślę jednak o tym, że ogromne znaczenie dla naszego życia i relacji ma także coś innego. Uznanie tego, czego nigdy nie dostałyśmy. Czego nie było, a powinno być.
Poczucie bezpieczeństwa, którego zabrakło, wsparcie, którego kiedyś naprawdę potrzebowałyśmy. Słowa, których nikt nie powiedział, choć mogły zmienić bardzo wiele. Doświadczenie, że możemy być sobą i jednocześnie pozostać ważne, kochane i bezpieczne w relacji.
To chyba jedna z trudniejszych części zdrowienia.
Przez długi czas mamy nadzieję, że może jeszcze uda się to odzyskać. Że pojawi się ktoś, kto w końcu nas zrozumie, da nam to, czego zabrakło, sprawi, że tamten ból dziecka przestanie mieć znaczenie. Często nawet nie zauważamy, jak bardzo ta nadzieja przenosi się do naszych dorosłych relacji.
Zaczynamy czekać, że partner, przyjaciółka, a czasem nawet własne dziecko wypełnią miejsce, które od dawna domaga się zauważenia.
A potem przychodzi moment, który bywa jednocześnie bolesny i uwalniający.
Zaczynamy uznawać, że to naprawdę było ważne. Że czegoś zabrakło. Że nie wymyśliłyśmy tego bólu i nie jesteśmy przewrażliwione. Były potrzeby, które przez długi czas pozostawały niezauważone.
To uznanie nie ma nas zatrzymać w smutku ani obwiniać przeszłość. Ale jest potrzebne, żeby przestać oczekiwać, że dzisiejsze relacje naprawią wszystko, czego kiedyś nie dostałyśmy.
Wtedy zaczynamy spotykać drugiego człowieka takim, jaki jest, zamiast nieświadomie prosić go o odpowiedź na tęsknoty, które są znacznie starsze od tej relacji.
I paradoksalnie właśnie wtedy robi się więcej miejsca na bliskość❤️
🦋 20 lipca – spotkanie warsztatowe online
dla kobiet o odrzuceniu, niepewności i potrzebie bliskości.
Jeśli czujesz, że to może być dla Ciebie, napisz do mnie wiadomość, wyślę szczegóły.
Uściski,
Lena