Domowo

Domowo

Opieka dzienna nad dziećmi w domowych warunkach. Kierujemy się zasadami Rodzicielstwa Bliskości i Szanujemy granice dzieci i ich rodziców.

Oferujemy całodzienną opiekę nad dziećmi w małej grupie, pod okiem wrażliwych na dziecko specjalistów. Chcemy współpracować z rodzicami przekazując nasz czas i cierpliwość. Wspieramy w adaptacji obie strony, dając przestrzeń na wszystkie emocje. Nie stosujemy kar i nagród. Nie oceniamy, budując prawdziwe relacje i poczucie własnej wartości.

Operating as usual

16/07/2023

Witajcie!
Dziękuję, że jeszcze jesteście z nami. Niestety nasz żłobek nie wygrał z przeciwnościami finansowymi. Moja przygoda z alternatywnym sposobem edukacji się jeszcze nie skończyła. Zaczynam nową drogę, wyjeżdżam w Bieszczady tworzyć coś wspaniałego. Zainteresowanych zapraszam, będzie ciekawie, blisko i wyjątkowo.
Do zobaczenia 😊

10/03/2022


Od jakiegoś czasu prowadzimy coraz więcej zajęć, nasze starszaki zaczynają już mocno dorastać. Niektóre zostaną z nami nawet do czterech lat. Wdrażamy powoli elementy edukacji przedszkolnej i jesteśmy pewne, że nasze maluchy nie będą miały żadnych braków ☺️
Oto efekty kolejnej zabawy.
Były kwiatki na dzień kobiet a dziś krawaty na dzień mężczyzn ☺️

09/03/2022


Wczoraj wspólnie z dziećmi zrobiliśmy małą pracę plastyczną, tulipany z bibuły dzieci wręczyły komu uznały za stosowne ☺️
Niektórzy w pierwszym rzucie wybrali mamę, inni zdecydowali, że kwiatek dostanie babcia, moja córka stwierdziła, że to będzie prezent dla taty 🙈
A na zdjęciu przykład tego, że rycerstwo jeszcze nie umarło, piękny prezent od naszego Aleczka❤️ dla wszystkich małych i dużych kobiet

01/03/2022


Zapraszamy do rekrutacji do "Domowo" na miejsca po naszych starszakach!
Od czerwca zaczną zwalniać się pierwsze miejsca 😊
Już nie możemy doczekać się okazji do tworzenia relacji z kolejnymi maluchami ❤️

Nasza grupa będzie liczyć maksymalnie 10 dzieci. Stawiamy na dużo tulenia, kreatywnych i rozwijających zajęć i dużo śmiechu 😁

Do zobaczenia!

23/01/2022



Witajcie!

Wszystkich zainteresowanych naszym Domowym gniazdkiem zapraszamy do rekrutacji 😊

Mamy jedno miejsce wolne na teraz i kilka od czerwca-września ❤️

Nasze dzieciaki tak szybko rosną, że lada dzień zaczną nowy rozdział o nazwie Przedszkole 😊

Ale stare przyjaźnie nie giną, bo i odwiedziny się zdarzają 😉

Poniżej jedno z nich :D

02/12/2021



Dziś u nas w żłobku odwiedziny ❤️

Wspaniale jest patrzeć jak dzieci, które już zakończyły przygodę u nas mają chęć jeszcze nas odwiedzić.

Mimo, że pewnie nie będą nas pamiętać po latach wiem, że zrobiliśmy coś ważnego dla ich rozwoju, poczucia bezpieczeństwa i pewności siebie.

Czuję wdzięczność za tę możliwość.

Dobrego dnia ! 😁

18/11/2021


Zadomowiliśmy się w nowym miejscu na dobre. Bliskość lasu to nieoceniony atut.
Ciekawe co przyniosą kolejne leśne wypady.
Dziś dużo patyków i wieeelki głód.😁

09/08/2021


Witajcie!
Chcemy więc ogłosić wolne miejsca ☺️

Nasza przeładowana lista chętnych stopniała.
U niektórych pojawiły się wątpliwości czy to dobry moment, u
innych pojawiła się inna opcja opieki, np. babcia lub opiekunka.

Co ważne, od października przenosimy się na Zgierską 267, do pachnącego nowością lokalu z ogródkiem. Ze względu na sprzyjającą lokalizację na stałe wprowadzimy wyjścia do lasu ☺️
Jedzenie nadal zostaje pyszne i domowe z możliwością dostosowania do wszystkich diet.

Czesne:
*1000 złotych, pełny pakiet godzin
*900 złotych, opieka w godzinach 9-15
*700 złotych, opieka w godzinach 9-13

Wyżywienie płatne dodatkowo, odliczane za dni nieobecne.

Zapraszamy do kontaktu przez nasz profil, telefonicznie lub mailowo.

24/06/2021

Rozmowa. To wymiana myśli, emocji, doświadczeń. Do tego na ogół wykorzystują ją dorośli.🙂 Jak wygląda u najmłodszych ludzi? Te o śladowych możliwościach werbalnych - z racji wieku - posługują się monosylabami. 😉 Trochę starsze? Są krótsze, niż nasze. 😆
Tosia na podłodze, "bez łzawo zawodząc" po utracie piłeczki.
- Julcia, przytul!
Julcia P., siedzi na stole, macha nóżkami.
-Julciaaaa. Julciaaa. Woła mała. Pocieszycielka wyciąga rączki. Tosia wtula się w drobne ciałko.🤩
Julcia: - Kocham Cię. Słowa, wypowiedziane wprost w burzę, Tosinych loków, całkowicie rekompensują "ból" po stracie.😁

Na skuterku Oluś. Na rowerku Julcia. "Szybki" zakręt i Oluś na trawie. Julcia P. Zatrzymuje się przy koledze.
- Cały jesteś? pyta z uśmiechem.
- Tak, cały. Pada odpowiedź.
- Jedziemy? pyta uśmiechnięty malec.

Dwuletnia Rozalka. Przy uchu zielony klocek.
- Halo!
- Mama? Nie ma. (mama wyszła na chwilę do kuchni).
- Jolka! (palec wskazuje mnie, siedzącą na progu). Koniec rozmowy.
Klocek ląduje na materacyku.

-Siku, siku mówi Oluś wskazując trawę.
Ewa: - zrobiłeś siusiu i majteczki mokre? Pyta troskliwa opiekunka.
-Tak. Pada odpowiedź.
- Siusiałeś na robaka? pyta Tosia.😂
- Tak jak mówił dziadek? upewnia się mała.
- Tak, na robak. Odpowiada z dumą Oluś.🤣
PS. Czasami w nawale zajęć uda się nam wymienić spojrzenia. A w nich: rozbawienie, zaskoczenie i duma. Jakie one bystre, wspaniałe. Nasze!☺️
Jolka

23/06/2021

Dzień Ojca! od kilkunastu lat ma dla mnie szczególne znaczenie. Bo choć za mną "najlepsze lata"😉 wcześniej nie widziałam tak wyjątkowych tatusiów. Pewnie byli, tylko nie w pobliżu. 😉Moje pokolenie w tej materii ma raczej kiepskie doświadczenia. Tym bardziej zachwyca czułość, cierpliwość, zrozumienie, troskliwość. Nie boję się użyć tego słowa😉 waszą miłością do swoich dzieci. Za czasów mojego dzieciństwo ów cudowny pakiet ojcowskich uczuć, postrzegano - o zgrozo - jako niemęski. Mówiąc precyzyjnie ich okazywanie. Ileż straciły dzieci tego rocznika.
Ja widzę Was, przelotnie każdego dnia, gdy przyprowadzacie je do żłobka. Mam więc możliwość cieszyć oczy i ogrzewać serce potężną dawką Ojcostwa w najlepszym wydaniu.😁 W zachwycie więc mówię Panowie szapo ba.

PS. Ciepłe myśli i życzenia niech płyną szerokim strumieniem do wszystkich Tatusiów. Wierzymy, że jest ich znacznie więcej. 🤩
Jolka

20/05/2021

Często odczuwacie zachwyt? Ja każdego dnia! Taką mam pracę😀
Dziś obserwowałam 2-letnią Jadzię zbierającą i układającą puzzle. Opiszę proces. Rozmontowała i oddzieliła dwie różne układanki. Przygotowała woreczki, sprawnie otworzyła. Wkładała pojedynczo elementy, wygładzając rączką te, które ułożyły się byle jak. W mojej głowie: oj, chyba się jej nie zmieszczą. I... mała, podniosła woreczek, potrząsnęła kilka razy, by zawartość odpowiednio się umościła. Podobną taktykę obrała przy drugim opakowaniu. Przyznacie, było się czym zachwycić.😀
Każda z nas po przyjściu, zakłada "żłobkowe" ciuchy. Wiadomo, łzy, ślina, resztki pokarmu itd. Dzieciom gdy chcą, bo mają potrzebę innej stylizacji lub jest konieczność np. posiusiane spodenki, getry, rajstopki. Maluchy chętnie towarzyszą nam w tych czynnościach. W moim przypadku, odbywa się to przy komentarzach: "teraz czarne spodnie?" "jeszcze koszulka?".
Ewa zmieniając wyjściowe jeansy, usłyszał.
Oluś: - Ewcia mokre spodenki? Rozbawiona miała problem z trafieniem do właściwej nogawki😉
Roczny Tadzik, pozostawiony - nagła scysja pomiędzy Julkami - w trakcie przewijania w niekomfortowej sytuacji, bez pieluszki z opuszczonymi spodenkami, próbował je podciągnąć. Być może z sukcesem, gdyby uczestniczyły w tym obie rączki.😂 Jedna sobie nie poradziła. Po czwartym podejściu zrezygnował. Imponująca determinacja.😂
PS. nadal w okrojonym składzie. Czekamy, tęsknimy.👩‍👩‍👧‍👦
Jolka

11/05/2021

Krótko. Na pokładzie trzy opiekunki, troje dzieci. Taka sytuacja🙂 Mogłyśmy więc w komforcie ogarnąć przestrzeń. Normalni brak czasu, bywa że sił. W okrojonej rzeczywistości towarzyszą nam: Oluś, Rozalka i malutka Julcia. Pogoda dopisuje i ogródek rządzi. Kolejny plus, krótkiej listy obecności. Julcia, po przerwie w dogodnych warunkach oswaja codzienność. Piątek był trudny dla małej. Rozłąka, gwar załogi, inny rytm dnia. Wczorajsze przedpołudnie to triumf Justyny. Zyskała przychylność małej (wcześniej tylko Emi). Wtorkowe podium należy do Ewy. Julcia po przebudzeniu zjadła, a później śpiew, taniec, rozmowy w ramionach Ewci. Cudnie widzieć taką komitywę. Chwilo trwaj!🙂
Oluś zagubiony brakiem dzieci. Stęskniony "dzwonił" do Jadzi i Emilki.😊 Zero ograniczeń w dostępie do rowerka. Szalał w ogródku niczym Mathieu van der Poel. 😉
Rozalka zaś gorliwie zbierała ślimacze "wydmuszki" znosząc do ogrodowego domku. Tam "są bezpieczne"😀
Wspaniale jest robić to co się kocha. Ktoś z was też tak ma?😁
Wdzięczna.
Jolka
PS. Dzieci wracajcie, czekamy.🙂

06/05/2021

Dziele się radością🙂Jest nas więcej. Na pokładzie Ewa, nowa opiekunka. Justynę znają przyprowadzający maluchy. Ewę, odbierający. Dziewczyny są wsparciem dla nas. Rozumieją dziecięcy świat. Wnoszą dobrą energię i inspirujące pomysły zajęciowe. Dzieci "z marszu" je zaakceptowały, obdarzyły zaufaniem. Przykłady.
Jadzia: po równo obdarza mnie i Ewę czułością. Przytulając nas z zniewalającym uśmiechem.🤩
Tadzik: ma swoje preferencje w usypianiu. 😃 Aż do dziś. Propozycję zamiany przyjęłam z "obawą".😉 I... zasnął błogo w ramionach Ewy. Wspaniale.
Maja: najwierniejsza fanka Emilki z rozkoszą okupuje ramiona i kolana dziewczyn, a wybór zależy wyłącznie od nastroju.😁
Sebuś: gwarantem ulubionej aktywności-piaskownicy w ogródku- jest Justyna. Wczoraj, pochłonęły go poszukiwania koncertującego wśród zieloności ptactwa, chodził wokół drzewka z nadzieją, że się uda. 😍Pozostał w bawialni z Ewą. Do tej pory moje zniknięcie oznaczało głośny sprzeciw. Cudnie.😊
Oluś: na hasło ogródek z błyskiem w oku przynosi Justynie swoje buty. Przypominając, że "jeszcze komin i czapka"🙃
Podobny zachwyt przejawiają dzieci, gdy Justyna wypieka z nimi ciastolinowe ciasteczka, dmucha baloniki, buja na hamaku.
Julcia i Jula: pojawienie się Ewy jest sygnałem do wspólnego budowania kolorowych wież. Śpiewu i tańca. W ruch idą kredki, markery.🎨
Powtarzam się z radością, "Domowo" to wyjątkowe miejsce i ludzie. Emilko wiesz jak rozprzestrzeniać dobrą aurę. Masz wiedzę, wizję, doskonałą intuicję.
Jolka
Ps. uwielbiam być wśród nich😊

02/05/2021

Będzie o bliskości i czułości. Wszyscy bez względu na wiek tego potrzebujemy. Nasze dzieci przypominają o tym każdego dnia.

Oluś: wygłupy i pac Maję, dziewuszka buzię w podkówkę. Oluś przytula, próbuje dać buziaka. Uśmiechy wracają. Usypiam go trzymając chwilę w ramionach. Kołyszemy się lekko, słuchać nasze oddechy. Nagle jego "gubi" rytm. Malec próbuje je z synchronizować! Wspólne tempo koi, wycisza. Łzy w oczach. Magia.

Sebuś: grające guziczki, grające łapki misia, wędrówka do namiociku. I... w sekundę wspinaczka na kolana, przylgnięcie z ufnością. W oczach radość z posiadania ramion na wyłączność. Usypianie w pewnej odległości z delikatnym kołysaniem i piosenką "aaa kotki dwa". Gdy sen bierze górę, ciałko zmienia ułożenie, ciasno przylega do mojego. Dopóki oddech się nie wyrówna lepiej nie zmieniać konfiguracji. Bunt murowany.😅

Maja: filigranowa istotka z zachwytem obserwująca bawiące się dzieci. Wystarczy jednak, by któraś z nas - pełnię szczęścia daje Emi - przysiadła na podłodze, a już mości się w ramionach. Przytula z uszczęśliwioną minką. Niezmienne!😁

Tadzik: O przytulaniu zapomnij gdy brzuszek "pusty". 😉Wyspany i nasycony, domaga bliskości i choreograficznych wygibasów na kolanach w rytm wymyślonej piosenki o Tadziku. Spontaniczna zmiana układu bez szans. Rączki mają być aktywne zgodnie z pierwotnym.😂

Julcia: w trakcie najlepszej zabawy z Julą i Jadzią, podbiega, przytula. Nasycona powraca do koleżanek. Taki bliskościowy przerywnik👩‍👧

Jadzia: po matczyną bliskość sięga zdecydowanie. Anektuje jej objęcia w kojącym sam na sam. "Obce" ramiona w chwilach sporadycznych kryzysów i wyjątkowej ekscytacji. Czas i Intensywność przytulków zmienna.

Jolka, Emilka, Justyna: wzajemne, szczodre objęcia jako wraz radości, podziękowania, wsparcia.
Podarowałam Wam tę cząstkę naszej rzeczywistości, wdzięczna za możliwość jej współtworzenia.
Jolka
PS. Proszę, piszcie w komentarzach, co dla Was jest ważne. Będę równoważyć osobiste wywody z Waszymi potrzebami.

26/03/2021

W domu. Taka sytuacja. I.... tęsknię za żłobkową codziennością. Choć gdy jestem w niej, wyraźnie odczuwam jej intensywność. Dlatego właśnie doceniam wsparcie, wymianę, zrozumienie ze strony dorosłej części naszej społeczności. Bez tego, trudniej byłoby doładować "baterie". Ten moment jest doskonały, by podziękować: Emilce, Justynie i każdemu rodzicowi z osobna. Dlaczego?
Powodów jest wiele.🙂Przede wszystkim dlatego, że towarzyszenie dzieciom w ich rozwoju to praca szczególna. Każde z nich potrzebuje innego rodzaju uwagi i aktywności. To, co w grupie, stanowi tylko część procesu. Mam poczucie, że równie dużo wydarza się w kontakcie indywidualnym. W tym "magicznym" dostrojeniu. W łączności jeden na jeden. Stąd zapotrzebowanie na chwile sam na sam. A ograniczona metrażowo przestrzeni stanowi realną przeszkodę. Tym większą czuję wdzięczność, widząc jak Emilka i Justyna starają się, by nasze maluchy dostał swoją "porcję" uważności. Dokładnie wtedy, gdy tego potrzebują.
Jolka
Ps. Do zobaczenia mali i duzi🙂

16/03/2021

Dostałam dziś zabawny dowód, że najlepsze lata mam za sobą.
Sytuacja. Siedzę na materacu, na jednym udzie Julcia, na drugim Marynia. Przede mną Maja. Czytam "Jadzia Pętelka robi siku". Na nosie niestety, okulary w których widoczność literek jest śladowa. Wykonuję manewry, oddalając i przybliżając książkę w nadziei, że sprostam. Bliska rezygnacji zawieszam głos, bo kolejne zdania całkowicie rozmyte. W sukurs, przychodzi biegająca po pokoju Jula. Cytuje dokładnie fragment, z którym miałam problem. 🤣Nie widziałam swojej miny, widziałam Emilki, bo siedziała vis a vis. Rozbawienie i zachwyt, gdy spotkały się nasze oczy. Te małe człowieki😉 są bystre, inteligentne, wrażliwe, chłonne. Doskonałe, takie jakie są.

Jolka

15/03/2021

Pierwszy dzień, po tygodniowej przerwie. Motylki w brzuchu. Drzwi otwiera Emilka z Mają na rękach. Uśmiech Emi i kompletna obojętność Majki. Te objęcia to jej planeta szczęśliwości.
Oluś! Jak urósł. Pod pachą książka o filozofii Zen. Ambitnie, nie ma co. Grzywka obcięta, błękitne oczy w których można utonąć. Na mój widok wesołe błyski. Przytulka i asysta przy zmianie ciuchów na robocze.😉
Jadzia, ach Jadzia tuli się do nóg. Z ekscytacją macha rączkami. Uwielbiam tę jej ekspresję. Justyna - nowa opiekunka- z córeczką. Mała ze stoickim spokojem i dość szybko weszła w relację.
Julcia, na prywatnym rowerku w pełnym rynsztunku. Kurtka, czapka, szaliczek, wytycza trasę wokół, rozstawionego na podłodze namiociku.
Marynia anektuje kolana Justyna, póki ta jest z nami. Po jej wyjściu zmiana. Moje zajmuje, aż do drzemki. Zasypia spokojnie wtulona w ramiona. Z małpką, króliczkiem, kocykiem. Cudnie jest patrzeć na jej rozluźnioną, alabastrową buzię.
Jeszcze Tadzik, malec w adaptacji. Na koncie jego uśmiech, wspólną zabawę kaczuszką.
Reszta maluchów nieobecna. Nie było czasu pytać o powody. Dzieci wchłonęły ciało, umysł, zmysły.
Było czytanie, szaleńcze tańce, memory, malowanie siebie i tego co wokoło. Harce w ogródku. Kompulsywne zjadanie kukurydzianych chrupek, zespołowe konsumowanie mojej kanapki, śpiewy i dzikie wygłupasy.
Jolka

PS. Mój Eden❤️

13/03/2021

Kaszel już tak nie męczy. Cisza zachęca do żłobkowej retrospekcji. Obrazków, które każdego dnia rejestrują oczy, ale dynamika miejsca nie pozwala na delektowanie się chwilą. Kolejność nie ma znaczenia, ale ich powtarzalność tak:
Jadzia: siedzi w kąciku, zgłębia literacko-obrazkową zawartość książeczki, bądź układa puzzle.📖
Julcia: na zielonym skuterku, jeździ z upodobaniem i stosowną do potrzeby prędkością. Wiruje wokół własnej osi, by uzyskać rozbawiający zawrót głowy.🚵‍♀️
Oluś: ogląda z zachwytem samochody, tropi w ogródku ślimaczo-owadzie wędrówki. 🕵️
Tosia: obserwuje z krzesełka, parapetu (im wyżej tym lepiej) świat. Relacjonuje z reporterską precyzją ogródkowe wydarzenia.🎤
Jula: przewija, tuli do snu swoją lalę. Oddania i cierpliwości mogłaby się od niej uczyć nie jedna żłobkowa "ciocia"👩‍👧
Marynia: z książką, szuka miejsca na kolanach, tańczy wśród mydlanych baniek💃
Sebuś: w pudle pełnym kolorowych piłeczek, wyrzuca z upodobaniem jego zawartość. Szuka wolnych, gotowych do przytulenia ramion🤱
Maja: wyjada rączkami makaron z obiadowej miseczki. "Pędzi" na czworaka w poszukiwaniu Emi. 🏃‍♀️
Kadry w mojej głowie. Budzą tkliwość i rozbawienie.
Jolka

11/03/2021

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=103595725139742&id=101256312040350
Zapraszamy na konsultacje z naszą Dorotką, neurologopedą.😊

Kochani, serdecznie zapraszamy na darmowe konsultacje dla dzieci z logopedą, które odbędą się 13 marca 2021 (sobota) w godzinach 9:00-14:00 w Łodzi.

Zapisy on-line pod linkiem: https://fundacja-kobiety-win.reservio.com/

Uwaga! Liczba miejsc ograniczona!

---

Wspieraj realizację podobnych wydarzeń w innych miastach! Przekaż darowiznę na:
Fundacja Kobiety Wolności i Niepodległości
72 1140 2004 0000 3102 8080 1990 (mBank)
Tytuł: Darowizna na cele statutowe

Dobro wraca! 🥰

10/03/2021

Milczałam z kilku powodów. Priorytetem na stronie był anons, że poszukujemy opiekunek. Dynamiki na żłobkowym pokładzie: adaptacja Tadzia, spotkania kandydatek w naszej przestrzeni. Infekcje w tym także moja, która nie odpuszcza. Wśród dzieci jak zwykle było intensywnie. Sebuś stanowczo domagał się bycia jeden na jeden. Marynia nie miała w sobie zgody na rozstanie z rodzicami, Jula wyraziście manifestowała potrzebę autonomii, a Julcia, delikatna Julcia subtelnie protestowała w sytuacjach "zagrożenia". No i mała Maja. Najmniejsza, najdrobniejsza😉 wśród dzieci, coraz aktywniej udziela się towarzysko. Oluś poczuł zaś wiosenną energię i ochoczo wydatkował ją kosztem drzemki. Jadzia do niedawna akceptowała dzielenie się z dziećmi swoją mamą, teraz "mówi" nie. Dzieje się. 😀
W tym wszystkim Emilka, która z pozycji szefowej, mamy, opiekunki stara się by nasz "statek" trzymał kurs i płynął po spokojnych wodach. Dziękuję kapitanie😉 w imieniu załogi.
Jolka
PS. Zdrowie wróć🙂

Photos from Maria Kaczorowska psycholog's post 05/03/2021

Poręcznie napisane 😊

18/02/2021


Dziękuję za wszystkie aplikacje ❤️
Próbujemy z wstępnie przyjętymi kandydatkami.
Post zostawiam bo sporo o nas mówi ☺️


Szukamy wspaniałego opiekuna do naszych dzieci.
Oferujemy:
*Pracę od początku lub połowy marca.
*Grupa liczyć będzie około 12 dzieci, poszukujemy trzeciego opiekuna.
*Wynagrodzenie zależne od doświadczenia i ilości godzin, min. 20 zł netto na godzinę.
*Godziny pracy do ustalenia, początek pracy 7:30.
*26 dni urlopu bez względu na rodzaj umowy i staż pracy, pełnopłatne chorobowe, dodatkowe dni wolne w roku (na żądanie).
*Nie wymagamy konkretnego wykształcenia ale umiejętności i chęci ☺️
*Praca we wspierającym zespole ze świetnymi dziećmi i ich rodzicami
*Regularne szkolenia, webinary, dostęp do naszej rozwojowej biblioteczki📚📖

Zakres obowiązków:
* Opieka pielęgnacyjna na dziećmi 1-3 lata.
* Noszenie, tulenie, kojenie gorszych nastrojów, usypianie.🤱
*Pomoc w podawaniu i przygotowaniu posiłków🍉🍎🍊🫐
*Zabawy w domu jak i na zewnątrz (bez względu na pogodę)🌅🌄
*Komunikacja do dzieci, rodziców i pracowników w nurcie NVC,
*Przygotowanie i prowadzenie zajęć dla dzieci (mile widziane doświadczenie i/lub szkolenia w tym zakresie)🎶🎵🎼🧵🧩🩰🎉🎊
* Współpraca w dbaniu o porządek i komfort pracy🧽

Wymagania:
*Otwartość w komunikacji swoich potrzeb i oczekiwań
*Znajomość tematyki Rodzicielstwa Bliskości, Komunikacji bez przemocy, dzieci wymagających, BLW, metod pedagogiki M. Montessori itp.
*Otwartość na wiedzę i sugestie
*Chęć do samodoskonalenia
*Energia i kreatywność
*Równowaga pomiędzy opiekuńczością dla dzieci a zachętą do samodzielności
*Dbanie o wypowiadane słowa (do dzieci i reszty otoczenia). Słowa mają moc!

Zapraszamy 🙋 chętnych proszę o wiadomość na adres mailowy firmy: [email protected]. W treści proszę zawrzyj, swoje możliwości, oczekiwania i co chcesz nam zaoferować.

17/02/2021

Będzie osobiście. Pracuję w cudnym miejscu. Towarzyszą mi w niej niezmiennie trzy uczucia.
Wdzięczność, że jestem wśród wspaniałych małych ludzi, obdarzona zaufaniem rodziców.
Radość, że mogę ofiarować uważność, czułość, energię.
Odpowiedzialność za wykonywane obowiązki.
Wierzę, że póki co nie zawodzę żadnej ze stron. Najbardziej zależy mi jednak na komforcie dzieci. Stąd wyostrzona czujność na zmiany w zachowaniu, reakcjach. Reagujemy adekwatnie do potrzeby. Trudności z jakimi zmagają się malcy: zmęczenie, tęsknota, choroba, ząbkowanie itp. Najczęściej udaje się ukoić cierpienie malucha. Bywa, że nasze wsparcie zawodzi. W takich sytuacjach Emilka zawiadamia rodziców. Przedstawia "problem". Mamy wspaniałą grupę rodziców, reagują, rozumieją i wspierają. Zapewniam, nie "alarmujemy" pochopnie. Tylko, gdy mamy pewność, że niezbędne jest wkroczenie RODZICÓW.
Dziękuję, że jesteście gotowi, ufni, cierpliwi.
Jolka

Ps. Oluś powiedział trudne słowo "czarne". 😁 Jula "robi zakupy" przywożąc bułeczki i kawusię. 😉 Marynia zgłębia żłobkową biblioteczkę.😍 Maja głośno i zdecydowanie domaga się "mniam". 😂Julcia prosi o całowanie "zranionych" miejsc. 😘 Sebuś, niestety w gorszej formie. 😢Z Tosią możemy już prowadzić poważne konwersacje.😆 Jadzia dba bym się nie odwodniła.😃 Kochane.

12/02/2021


Witajcie!

Ach, cóż za dawka pozytywnej energii!
Po wspólnym szkoleniu z zagadnień takich jak:

🧠Działanie neuronów lustrzanych

🧠Rozwój układu nerwowego u dzieci od poczęcia do 5 roku życia

🧠Proces wychowania z punktu widzenia neurobiologii

🧠Funkcje rodzica i całej wioski w towarzyszeniu w rozwoju dzieciom.

Mamy jeszcze więcej wiedzy by rozumieć, nie zawsze proste zachowania dzieci.

Możemy przy nich być i ze spokojem obserwować ich ciekawość, znając swoje miejsce w tej "układance".

Dziękuję za owocne przedpołudnie Jolu❤️
Już po weekendzie rozpoczniemy kolejny tydzień wyzwań w Domowo.





Na chwilę obecną zamykamy przyjęcia nowych dzieci i zapraszamy do rekrutacji na wrzesień 2021 lub na listę rezerwową 🙋

Szykują się zmiany więc bądźcie na bieżąco 👁️

11/02/2021

Urlop. Dwa dni. Co zrobić z wolnym czasem?😉Pierwszy, przeznaczony na ogarnianie domowej przestrzeni. Godzinka indywidualnej jogi, bo kręgosłup się buntuje. Jutro, pierwsza część czterogodzinnego szkolenie online. Temat: "Neurobiologia wczesnego dzieciństwa". Przy okazji kawa z Emilką. Rzadkie, a niezwykle cenne chwile. Spraw do omówienia nie brakuje. Już w środę, korzystając z pauzy w dziecięcych potrzebach, wymieniłyśmy uwagi. Dotyczyły reakcji czwórki obecnych na pokładzie dzieci (reszta pozostała w domu), na odzyskaną przestrzeń, naszą dostępność, gotowości do zabawy, wielką potrzebę czułości.
Przykład?
Julcia, którą postrzegałam jako "wycofaną" i niezwykle cichą. Okazała się w sprzyjających warunkach "gejzerem" energetycznym. Inicjatorką zabaw, skorą do głośnego śmiechu. Oluś i Jadzia dotrzymywali jej kroku. Na co dzień to maluchy anektują lwią część uwagi. Staramy się zachować proporcje, ale... Jest o czym mówić.
A w poniedziałek z radością przywitam wszystkie maluchy.
Jolka

08/02/2021

Cytowane poniżej słowa mocno mnie poruszyły. Przede wszystkim w kontekście pracy z dziećmi. Czytałam post czując, że dotyka moich codziennych relacji z maluchami. Wszach ich emocje są nader silne, wyraziste, nagłe.
"Bycie w konflikcie niezgody na trudne emocje ("Nie mam prawa czuć tego, co czuję, bo to złe, niewłaściwe, głupie"), tylko je wzmacnia i pogłębia. Dziecko cierpi podwójnie, bo doświadcza nieprzyjemnych uczuć i dodatkowo czuje się z ich powodu winne. Bliski dorosły stwarza bezpieczną przestrzeń i "przyjmuje", nie biorąc do siebie. Mówi, gdy ma to sens. Milczy, gdy lepiej słuchać. Czyta pomiędzy słowami i za nimi.
Jesteś w porządku i kocham cię, także wtedy, gdy czujesz złość, rozpacz, żal.
Jesteś w porządku i kocham cię także wtedy, gdy nie stać cię na bohaterstwo.
Jesteś w porządku i kocham cię, także wtedy,
gdy doświadczasz swojej niedoskonałości".
Obym pamiętała, gdy emocjonalny kryzys dopadnie, któregoś z naszych maluchów. One mają jeszcze trudniej, bo werbalizowanie emocji, póki co ograniczona.
Jolka

07/02/2021


Witajcie, zostawiam to Wam. Udanej niedzieli.
Autor mi nieznany.

05/02/2021

Nie mogłam się doczekać.🙂 Dzień pod każdym względem udany. Poza tym, że trzy dziewczynki zatrzymał w domu katar. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło ( jak mawiała moja babcia😉). Tym samym Marysia (w adaptacji) i pozostałe dzieci, dostały więcej przestrzeni, "ciszę", nasze pełne tu i teraz. Z radością, przyglądałam się rozluźnionej Mani siedzącej na kolanach Emilki. Słuchały z Jadzią czytanej bajki. Było gromadne wyjście na plac zabaw. Szukanie kota. Obiad zjedzony dość niechętnie. I...sukcesik (na spektakularny, trzeba poczekać) uśpienie Marysi. Wow. 😊Co prawda trochę czasu zajęło. Były mruczanki, tulanki i mięciutki domowy kocyk. Gdy odłożyłam śpiącą małą i weszłam do bawialni, zobaczyłam radość w oczach Emilki. Bezcenne. Były i trudniejsze chwile. Zatrzymam w sobie widok Emilki przytulającej w chwilach kryzysu. Po zwątpieniach w skuteczność adaptacji, poczułyśmy moc. Dziękuję Emilko.🙂 Do poniedziałku. Maju, Julcie zdrowia i wracajcie do nas.
Jolka

04/02/2021

Jeszcze się nie skończył. Brzmi jak skarga, jednak tym nie jest. Choć faktycznie, cztery minione dni były nader pracowite. Dwoje nowych dzieci na pokładzie, adaptacja. "Ustalony" rytm, oswojona przestrzeń, a tu.... energia zmieniająca rzeczywistość. Trudny czas dla wszystkich. Wymaga szczególnej troski o stałych podopiecznych, tych którzy dołączyli i dorosłą części społeczności. Pewnie dlatego mam poczucie niedosytu. Moje skupienie uległo rozproszeniu. Kątem oka, rejestrowałam obrazki godne większej uważności. Jak choćby: Julcie układające wspólnie puzzle. Ich życzliwie wsparcie i wskazówki. Chciałoby się "przycupnąć" obok i nasycić oczy. Tosine wspinaczki na taboret i okrzyki "jestem duzia". Samodzielny, dłuższy spacer Sebusia z balonikami w rączkach. Maja, próbująca wybijać marakasami rytm. Byłam, ale czy wystarczająco dałam odczuć, że widzę. Hmmm...
Jolka
PS. Dajcie znać gdy poczujcie znużenie moimi wpisami😉

Want your school to be the top-listed School/college?

Telephone

Website

Opening Hours

Monday 07:30 - 17:30
Tuesday 07:30 - 17:30
Wednesday 07:30 - 17:30
Thursday 07:30 - 17:30
Friday 07:30 - 17:30